Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Kolejne zwycięstwo wieliczanek

I liga K: Kolejne zwycięstwo wieliczanek

fot. Karol Słomka - Solna Wieliczka

W drugiej kolejce siatkarskiej I ligi kobiet spotkały się ekipy Budowlanych Toruń z 7R Solną Wieliczka. Mimo, że dwa pierwsze sety kończyły się wynikiem 25:23 to przez całe spotkanie to przyjezdne nadawały ton grze i zasłużenie zwyciężyły 3:0 notując tym samym drugą wygraną za trzy punkty. Miejscowe w zgoła odmiennych nastrojach zaczęły ten sezon, gdyż z zerowym dorobkiem punktowym okupują dolne rejony tabeli.

Bardzo nerwowo rozpoczęły to spotkanie podopieczne Ryszarda Litwina, które oddawały punkty za darmo swoim rywalkom. Po dwóch pomyłkach w ataku Ewy Bimkiewicz na przegrywały 5:7, a kiedy dodatkowo miały problemy w przyjęciu – 6:9. Bimkiewicz szybko nadrobiła stracone punkty i to po jej bloku zrobiło się po 10. Dodatkowo świetną serię w polu serwisowym zanotowała Barbara Cembrzyńska, dzięki czemu wieliczanki uzbierały dwa ,,oczka” więcej. Przewaga ta utrzymywała się do momentu zerwanego ataku Cembrzyńskiej. Po raz kolejny dwupunktowe prowadzenie wypracowały sobie zagrywką – tym razem za sprawą Karoliny Piśli. Wykorzystany kontratak przez Gabrielę Borawską pozwolił gospodyniom doprowadzić do remisu. Z takiego stanu rzeczy nie cieszyły się długo, gdyż Weronika Gierszewska nie trafiła w boisko, a dodatkowo Bimkiewicz zapunktowała z prawej flanki (20:23). Wprawdzie po udanych zagraniach Borawskiej Budowlane zmniejszyły różnicę, ale ostatecznie przegrały pierwszego seta 23:25.



Od początku drugiej partii niewiele się zmieniło. Zawodniczki 7R Solnej po zagraniu Ewy Bimkiewicz szybko wyszły na trzypunktowe prowadzenie, które po ustawieniu dwóch szczelnych bloków pod rząd udało im się jeszcze powiększyć. Podopieczne Damiana Zemło miały coraz więcej problemów z kończeniem ataków, a dodatkowo zaczęły grać niedokładnie. Ciężar gry wzięła na siebie Gabriela Borawska i to jej trafienia z lewego skrzydła doprowadziły do remisu po 10. Po raz kolejny przyjezdne przewagę wypracowywały sobie w polu serwisowym. Najpierw przechodzącą piłkę wykorzystała Katarina Osadchuk, a chwilę później asa posłała Bimkiewicz (16:13). Kiedy wydawało się, że zawodniczki z Wieliczki dowiozą wysokie prowadzenie do końca sygnał do ataku swojej drużynie dała Daria Dąbrowska. Jej cztery zdobyte punkty pod rząd nie tylko dały wyrównanie, ale nawet punkt przewagi (23:22). Ostatecznie drugiego seta rozstrzygnęła wprowadzona na boisko Katarzyna Jędrzejewska, która skończyła dwie trudne piłki i to Tygrysice mogły się cieszyć z jego wygrania.

Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Karolinę Piślę przyjezdne prowadziły 4:2, ale szybko ta różnica została zniwelowana. Stało się to po asie serwisowym Karoliny Ogórek. Po wykorzystanej kontrze przez Gabriele Borawską torunianki miały nawet ,,oczko” więcej od swoich rywalek, ale przestój jaki się im przytrafił przy zagrywce Aleksandry Pasznik po raz kolejny sprawił, że musiały gonić swoje przeciwniczki (7:10). Robiły to powoli, ale jak się później okazało skutecznie. Kontakt punktowy nawiązały po zatrzymaniu Ewy Bimkiewicz, a kiedy na ich blok nadziała się Barbara Cembrzyńska było już po 16. Kluczowe dla losów tego seta okazały się serwisy Katariny Osadchuk, przy którym torunianki nie mogły zrobić przejścia. Dodatkowo zaczęły fatalnie się mylić oraz popełniać proste błędy. Tym samym od stanu 17:17 zdołały ugrać tylko jeden punkt i po fatalnym nieporozumieniu w ich szeregach to siatkarki 7R Solnej mogły się cieszyć ze zwycięstwa w tym meczu.

Budowlani Toruń  – Solna Wieliczka 0:3
(23:25, 23:25, 18:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved