Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Kolejka pod znakiem zaskakujących problemów Wisły

I liga K: Kolejka pod znakiem zaskakujących problemów Wisły

fot. Arkadiusz Kuć

Do rzadko spotykanej sytuacji na zapleczu ekstraklasy doszło w przedostatniej kolejce rundy zasadniczej. Wisła Warszawa w dniu meczu poinformowała bowiem swojego rywala, AZS Politechniki Śl. Gliwice, że nie dojedzie na ligowe starcie, a wszystko przez… awarię autokaru. Pozostałe spotkania odbyły się zgodnie z planem w sobotę. Z walki o trzecie miejsce nie rezygnuje Grupa Azoty PWSZ Tarnów, która w korespondencyjnym pojedynku pokonała Eneę Energetyk Poznań, zmniejszając straty do jednego oczka.

Informacja o tym, że Wisła Warszawa nie stawi się w Gliwicach, pojawiła się w mediach społecznościowych stołecznej ekipy około godz. 17:00, czyli mniej więcej wtedy, kiedy miał zabrzmieć pierwszy gwizdek. W komunikacie tłumaczono się… awarią autokaru. Wspomniano również o pladze kontuzji. – Mamy awarię klubowego autokaru. Liczyliśmy, że w sobotę rano odbierzemy go z serwisu Mercedesa i pojedziemy na mecz. Uszkodzenie okazało się jednak zbyt poważne. Nie byliśmy już w stanie zorganizować nowego pojazdu. Tę sytuację można było jeszcze rozwiązać, jadąc do Gliwic własnymi samochodami, ale w ostatniej chwili zadecydowałem, że zostaniemy w Warszawie – wyjaśnił w komunikacie Grzegorz Kulikowski, prezes stołecznego klubu. Warszawski klub nie mógł już prosić o zmianę terminu spotkania, bo w przedostatniej i ostatniej kolejce sezonu regularnego to jest niemożliwe. Pozostałe ekipy poddały w wątpliwość prawdziwość argumentu z zepsutym autokarem, w humorystyczny sposób zareagowali m.in Budowlani Toruń, umieszczając wpis na Facebooku.



Hej Wisła Warszawa! Może po występach w LSK nie jesteśmy najbogatsi i mamy swoje problemy, ale jak macie problemy z transportem to piszcie śmiało. Doradzimy, pomożemy jak umiemy.

Pamiętajcie, że przy bilansie 0-9 też było nam ciężko, ale jakoś daliśmy radę, także nie ma się co bać prosić o pomoc.

Zaskoczenia nie kryły również gliwiczanki. – Nie pamiętam, ale chyba nie miałam okazji czegoś takiego doświadczyć – skomentowała Katarzyna Nadziałek, kapitan AZS-u. Akademiczki o tym, że nie ten mecz się nie odbędzie, dowiedziały się, będąc już na boisku – Przebrane w stroje meczowe wyszłyśmy na rozgrzewkę, normalnie przygotowywałyśmy się, aby rozegrać to spotkanie. Dopiero kilka minut przed rozpoczęciem spiker poinformował, że warszawianki nie przyjadą – wyjaśniła rozgrywająca AZS-u.

Pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej zapewnił już sobie spadkowicz z Ligi Siatkówki Kobiet. MKS Dąbrowa Górnicza pokonał inny zespół ze stolicy, Mazovię. Przyjezdne prowadziły 2:0 i miały spore szanse na triumf w trzech setach, ale po zaciętej walce w końcówce warszawianki przedłużyły swoje szanse w tym meczu. Na więcej jednak nie było ich już stać. O ile czwarta partia przebiegała pod dyktando liderek, o tyle w pozostałych odsłonach emocji nie brakowało. Dla dąbrowianek było to jedenaste zwycięstwo z rzędu.

W Toruniu Budowlani podejmowali UKS Szóstkę Mielec. Pierwszy set padł łupem mielczanek, ale w kolejnych trzech lepsze okazały się już gospodynie. Budowlani wciąż liczą się w walce o ostatnie miejsce w play-off, siatkarki Szóstki przygotowują się do walki o utrzymanie z Mazovią. Torunianki dobrze radziły sobie w polu serwisowym, dodatkowo były skuteczne na siatce. Do zwycięstwa przysłużyła się zwłaszcza Daria Dąbrowska.

Solna Wieliczka na wyjeździe rywalizowała z Jokerem Świecie. Podopieczne trenera Ryszarda Litwina wygrały 3:0, chociaż w drugim secie gospodynie były blisko sukcesu. Wieliczanki wciąż walczą o jak najlepsze miejsce w czołówce tabeli przed play-off. Aktualnie zajmują drugie miejsce w tabeli – awansować już nie dadzą rady, ale po piętach depczą im dwa zespoły – Energetyk Poznań traci dwa oczka, a Grupa Azoty PWSZ Tarnów trzy. Joker Świecie również ma zagwarantowane miejsce w czołowej ósemce, z 49 punktami zajmuje 5. miejsce w ligowej stawce.

Szóste spotkanie z rzędu wygrał zespół Uni Opole. Tym razem opolskie siatkarki pokonały we własnej hali SMS PZPS Szczyrk 3:1, chociaż podopieczne trenera Nicoli Vettoriego mecz rozpoczęły od przegranego seta. Później jednak ich przewaga nie podlegała dyskusji. W polu serwisowym szalały Ilona Gierak i Oliwii Michalak. Siatkarki z Opola mają na swoim koncie 48 punktów, tracąc tylko oczko do piątego miejsca.

W przedostatniej kolejce I ligi kobiet Grupa Azoty PWSZ Tarnów podejmowała we własnej hali Eneę Energetyk Poznań. Miejscowe sprawiły swoim kibicom sporą niespodziankę, pokonując ówczesnego wicelidera. Ekipa z Wielkopolski nie wykorzystała swojej szansy w drugim secie, w którym wysoko prowadziła. Dla poznanianek strata trzech oczek była bardzo bolesna, bowiem oznacza spadek na trzecie miejsce na ostatniej prostej przed końcem rundy zasadniczej. Grupa Azoty natomiast wciąż ma nadzieję na awans.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: azs.gliwice.pl, inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved