Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Kaliszanki w Krośnie zgodnie z planem

I liga K: Kaliszanki w Krośnie zgodnie z planem

fot. MKS Kalisz

Bez niespodzianki obyło się w Krośnie, gdzie miejscowe Karpaty przegrały z wiceliderem z Kalisza 1:3. Mimo że podopieczne Tomasza Płaskiego borykają się z kłopotami zdrowotnymi, to mecz zaczęły z dużym animuszem. Nabojów starczyło im jednak tylko na jednego seta, a więc trzy oczka pojechały do Wielkopolski.

W Krośnie doszło do konfrontacji zespołów znajdujących się na sąsiednich biegunach tabeli, bowiem Karpaty o ligowe punkty walczyły z MKS-em Kalisz. Przyjezdne wciąż mają jeszcze teoretyczne szanse nawet na zajęcie pierwszego miejsca w fazie zasadniczej, bowiem na kolejkę przed jej zakończeniem tracą dwa oczka do prowadzącej Wisły. Natomiast gospodynie już dawno straciły szansę na grę w play-off, a na dodatek borykają się z licznymi kłopotami zdrowotnymi. Katarzyna Urbanowicz i Iwona Krochmal nie zagrają do końca sezonu, Kinga Stronias leczy skręcenie nadgarstka, zaś nowo pozyskana z Budowlanych Toruń Ewa Bimkiewicz boryka się z kontuzją kolana. Wprawdzie pojawiła się na parkiecie, ale uraz dawał o sobie znać. Kolano przez trzy sety było w meczowych przerwach zamrażane, ale na ostatnią odsłonę Bimkiewicz już nie wyszła. Ponadto nominalna libero, Anna Bartyzel, z konieczności zagrała na przyjęciu. – Modliłem się, żeby nie było kolejnych kontuzji, bo przy tak wąskiej kadrze zawodniczki są dodatkowo obciążone, a to sprzyja urazom. Udało się i to jest nasz największy sukces w tym meczu – mówił Tomasz Płaski, trener Karpat.



Mimo kłopotów zdrowotnych krośnianki na mecz z faworytkami wyszły z dużym animuszem. Szybko objęły pięciopunktowe prowadzenie, na co zareagował szkoleniowiec MKS-u, Mariusz Wiktorowicz. Ale ani brane przez niego czasy, ani roszady dokonywane w zespole nie pozwalały kaliszankom odrobić strat, a gra cios za cios na niewiele im się zdawała. Gospodynie kontrolowały boiskowe wydarzenia i dość niespodziewanie wygrały premierową odsłonę. W kolejnych partiach waleczność nie wystarczyła ekipie z Podkarpacia do tego, by dalej dyktować warunki gry. W nich inicjatywę na boisku przejęły przyjezdne, które z akcji na akcję osiągały coraz większą przewagę. Gospodyniom brakowało sił, a ich szkoleniowcowi możliwości manewru w składzie, za to kaliszanki udowodniły, że nie bez przyczyny są obecnie wiceliderem tabeli. Wykorzystały kłopoty zdrowotne drużyny z Krosna, ostatecznie wywożąc z Podkarpacia komplet punktów. – Kolejne sety pokazały, że nie da się wygrać w 7-osobowym składzie z tak mocną drużyną. Zresztą trudno grać z kimkolwiek w I lidze w takiej sytuacji kadrowej. Ręce opadają po prostu – dodał trener Płaski.

Krosno Glass AZS PWSZ Karpaty – MKS Kalisz 1:3
(25:23, 12:25, 14:25, 17:25)

Składy zespołów:
Karpaty: Bimkiewicz, Szczyrba, Szcześnik, Pietrzkiewicz, Muszyńska, Gajer, Bodasińska (libero) oraz Mikołajewska i Bartyzel
MKS: Nazarenko, Dybek, Łukasiewicz, Sroka, Isailović, Cabajewska, Bulbak (libero) oraz Głowiak (libero), Kucharska, Andrzejczak, Janicka, Widera i Raczyńska

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna, nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved