Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Joker powiększył przewagę, niespodziewana porażka SAN-Pajdy

I liga K: Joker powiększył przewagę, niespodziewana porażka SAN-Pajdy

fot. Paula Lesiak - KSZO Ostrowiec Św.

Lider tabeli odniósł dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie, świecianki rozbiły swoje rywalki z Torunia 3:0. Do sporej niespodzianki doszło w Szczyrku, gdzie tamtejszy SMS wygrał z SAN-Pajdą 3:0. Cenne dwa punkty z Opola wywiozły poznanianki, z trzema punktami powróciły Karpaty Krosno z Ostrowca Świętokrzyskiego. Bez zwycięstwa nadal pozostaje Grupa Azoty PWSZ Tarnów.

Nie zwalnia tempa lider tabeli ze Świecia. Podopieczne Marcina Wojtowicza rozbiły w derbach województwa kujawsko-pomorskiego Budowlane Toruń 3:0. Przyjezdne w całym meczu zdobyły zaledwie 31 punktów, co świadczy o dużej różnicy klas, która dzieli oba zespoły. – Do wszystkich spotkań i rywali staramy się podchodzić tak samo. Największy szacunek dla przeciwnika oddaje się wtedy, kiedy z każdym walczy się na sto procent. Bardzo chcemy, żeby nasza gra była przede wszystkim jakościowo dobra, a wyniki przyjdą same – podkreśla Marcin Wojtowicz. Joker pozostał na pierwszym miejscu i ma pięć punktów przewagi nad SAN-Pajdą, torunianki są na przedostatnim miejscu z czterema punktami.



Niespodziewanej porażki w Szczyrku z SMS-em doznał SAN-Pajda. Beniaminek z Jarosławia w żadnym z setów nie postawił oporu swoim rywalkom i po raz drugi w tym sezonie musiał przełknąć gorycz porażki. – Zagraliśmy na pewno jako cały zespół jeden z najlepszych meczów w tym sezonie, co tylko potwierdza duże możliwości w nim drzemiące – zauważa jeden z trenerów SMS PZPS Miłosz Majka. Młode zawodniczki ze Szczyrku po raz kolejny udowodniły, że są nieobliczalną drużyną i potrafią stawić czoła najlepszym drużynom. Wygrana ta sprawiła, że SMS pozostał na ósmym miejscu w tabeli i ma na swoim koncie 13 punktów. Jarosławianki w dalszym ciągu zajmują ósme miejsce, tracą do lidera ze Świecia pięć punktów i mają dwa przewagi nad Energetykiem i Solną.

Cenne dwa punkty z Opola wywiózł Energetyk Poznań, który zmniejszył swoją stratę do SAN-Pajdy na dwa punkty. Podopieczne trenera Marcina Patyka prowadziły po trzech partiach 2:1, następnie do głosu doszły gospodynie. W końcowym rozrachunku opolanki musiały zadowolić się tylko jednym punktem, mają one na swoim koncie 18.punktów tyle samo co szósta Częstochowianka Częstochowa. – Generalnie zazwyczaj wygrywał w tym meczu zespół, który lepiej zaczynał daną partię. Tak wysokie zwycięstwa jednak bądź drugiej drużyny brały się z tego, że raz to my, a raz rywalki notowały kryzys w niektórych ustawieniach. Tie-break już był jednak na tyle wyrównany, że o naszym niepowodzeniu zadecydowały po prostu dwie piłki. Z wyniku końcowego oczywiście zadowolony nie jestem, ale do postawy moich zawodniczek nie mam większych zastrzeżeń – podsumował mecz trener Nicola Vettori.

Czwarta drużyna I ligi kobiet 7R Solna Wieliczka zgodnie z planem wywiozła trzy punkty z Tarnowa i zostawiła w pokonanym polu tamtejszą ekipę. – Po serii trzech przegranych meczów chcieliśmy przełamać swoją złą passę i nam się to udało, chociaż nasza gra pozostawia jeszcze wiele do życzenia – powiedział trener wieliczanek Ryszard Litwin. Tarnowianki po raz dziewiąty w tym sezonie zeszły z boiska pokonane, ich sytuacja w tabeli jest mało ciekawa. Mają one zaledwie jeden punkt i tracą do jedenastego KSZO sześć, a do dziesiątej Stali Mielec dziewięć. – Ciężko trenujemy na treningach, poprawiamy wszystkie nasze niedociągnięcia, ale nie potrafimy tego przełożyć na mecz, mam nadzieję, że w najbliższym meczu w Gliwicach nastąpi nasze przełamanie i wygramy to spotkanie – powiedziała Julita Molenda.

Coraz lepiej radzi sobie drugi beniaminek Częstochowianka Częstochowa. Drużyna spod Jasnej Góry pokonała Stal Mielec, cały mecz trwał nieco ponad godzinę. Mielczanki nie miały siatkarskich argumentów, jedynie w drugiej partii zdołały przekroczyć barierę dwudziestu punktów. podopieczne Andrzeja Stelmacha mają na swoim koncie pięć zwycięstw i cztery porażki, z 18. punktami zajmują szósta lokatę. Mielczanki przegrały czwarty mecz z kolei i coraz bardziej muszą oglądać się za siebie.

Ważny dla układu tabeli mecz rozegrały drużyny KSZO i Karpat Krosno. Zespół z Krosna zwyciężył 3:0 i złapał przysłowiowy oddech. Targany różnego rodzaju problemami ostrowiecki zespół nie podjął rywalizacji, popełnił wiele błędów własnych i po raz szósty w tym sezonie musiał przełknąć gorycz porażki. – Siatkarki Karpat okazały się zespołem lepszym na zagrywce, do tego oprócz początkowej fazy meczu dobrze przyjmowały i dzięki temu atakowały skutecznie, rozrzucając nas przy tym na siatce. W końcówce nasza drużyna siadła psychicznie i mentalnie też musimy się wzmocnić. Liczę na to, że sytuacja w klubie ulegnie mentalnemu wyciszeniu i skupimy się tylko na treningu i grze. Chciałbym zaproponować zespołowi moją wizję gry, opartą na solidnej, mocnej zagrywce i grze blok-obrona. Tak gra się np. w lidze belgijskiej, w której zawodniczki świetnie prezentują się w grze polem i asekuracji – stwierdził nowy trener KSZO Marcin Cebo.

Zobacz także:
Wyniki i tabela pierwszej ligi kobiet

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved