Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Ciekawe mecze w szóstej kolejce zmagań

I liga K: Ciekawe mecze w szóstej kolejce zmagań

W szóstej kolejce gier I ligi kobiet dojdzie do kilku ciekawych spotkań. 7R Solna uda się na mecz do Częstochowy, wicelider Joker zmierzy się z AZS Uni Opole, a KSZO Ostrowiec podejmie Energetyka Poznań. Jedynka Tarnów zagra z SMS-em Szczyrk, a Budowlani Toruń zagrają w Mielcu z tamtejszą Stalą. Zarówno Jedynka jak i toruńska ekipa nie odniosły żadnego zwycięstwa.

Kroczące od zwycięstwa do zwycięstwa siatkarki z Wieliczki zagrają z nieobliczalną Częstochowianką Częstochowa w spotkaniu wyjazdowym. Faworytem tego starcia na pewno będą wieliczanki, które pokonały jarosławską drużynę SAN-Pajda 3:2. Trzeba też pamiętać, że drużyna z solnego miasta ma za sobą kolejny pięciosetowy mecz rozegrany w środę w ramach Pucharu Polski. Wieliczanki wygrały ten mecz i awansowały do kolejnej rundy rozgrywek. Czy spotkanie to nie będzie miało wpływu na postawę wielickiego zespołu, o tym przekonamy się w sobotę. Z kolei drużyna z Częstochowy może żałować tego że nie wywiozła dwóch punktów z Poznania, kolokwialnie rzecz ujmując częstochowianki miały „na widelcu” Energetyka, prowadziły bowiem 13:9 w tie-breaku i zeszły z boiska pokonane. – Czujemy niedosyt i to bez dwóch zdań. Z drugiej strony jeden punkt przed meczem bralibyśmy w ciemno. Mnie najbardziej cieszy, że podnieśliśmy się ze stanu 1:2 w setach i byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa na trudnym terenie w Poznaniu – przyznał Andrzej Stelmach, szkoleniowiec Częstochowianki.



Wicelider tabeli Joker Świecie zagra we własnej hali z groźnym AZS Uni Opole. Świecianki obok 7R Solnej nie doznały porażki w tegorocznych rozgrywkach i mają rozegrany jeden mecz mniej. Joker dosyć pewnie wygrał w Tarnowie z tamtejszą Jedynką, która zamyka ligową tabelę i w dobrych nastrojach powrócił do Świecia. Z kolei opolanki wygrały z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i z 11 punktami plasują się na 4 miejscu w ligowej tabeli. – Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie. Analizowaliśmy grę KSZO, która bardzo nam się podobała. Dlatego z szacunkiem podchodziliśmy do takiego rywala, jak KSZO. Udało nam się wyłączyć kluczowe elementy gry KSZO, a my dobrze radziliśmy sobie w systemie blok – obrona i kontratak – powiedział trener AZS Uni Opole Nicola Vettori. W spotkaniach pomiędzy tymi drużynami więcej zwycięstw zanotowały opolanki. W ubiegłym sezonie wygrały w Świeciu 3:2, a w Opolu 3:0. Podopieczne Marcina Wojtowicza są groźne we własnej hali i na pewno postawią się swoim rywalkom. Mecz ten urasta do miana spotkania kolejki, a jego wynik pozostaje sprawą otwartą.

Energetyk Poznań uda się na mecz do Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie zmierzy się z tamtejszym KSZO. Po bardzo dobrym początku w wykonaniu poznanianek i wygraniu trzech spotkań, ekipę z Wielkopolski dopadła „zadyszka”. Energetyk przegrał 0:3 z SAN-Pajda, po wielkich męczarniach wygrał 3:2 z Częstochowianką i uległ w Pucharze Polski Libero Aleksandrów Łódzki 0:3. Patrząc na tabelę oraz dotychczasową postawę obu ekip faworytem tego starcia wydaje się być ekipa z Wielkopolski. KSZO Ostrowiec ma na swoim koncie zaledwie trzy punkty i plasuje się na niskim 11. miejscu. W ostatniej kolejce ostrowczanki uległy w Opolu tamtejszej ekipie AZS Uni 0:3. Z dużym szacunkiem o najbliższym rywalu wypowiedział się trener KSZO. – Na pewno spodziewamy się ciężkiego meczu. Musimy podejść do niego z chłodną głową i starać się grać swoją siatkówkę. ENEA Energetyk Poznań to kolejny zespół, który przed sezonem zapowiada walkę o awans do Ligi Siatkówki Kobiet. Patrząc na transfery i personalia, gołym okiem widać, że jest to faworyt ligi – powiedział Łukasz Marciniak.

SAN-Pajda przegrał po zaciętym meczu z 7R Solną Wieliczka. Beniaminek z południowo-wschodniej Polski prowadził w tie-breaku 11:8 i nie wykorzystał swoich szans na wygranie tego spotkania. Ostatecznie jarosławianki musiały zadowolić się jednym punktem. Ekipa z Jarosławia rozegrała w środę mecz w I rundzie w ramach Pucharu Polski i dosyć pewnie wygrała ze Popradem Stary Sącz. Co ciekawe kolejnym rywalem SAN-Pajdy w tych rozgrywkach będzie… 7R Solna. W najbliższą sobotę siatkarki z Podkarpacia zagrają z AZS Politechniki Śląskiej Gliwice i to one będą faworytem tego spotkania. Jarosławianki są niezwykle groźne we własnej hali, wygrały dwa mecze, grają bardzo dobrze w obronie i po czterech spotkaniach zajmują czwarte miejsce z 11 punktami. Gliwiczanki zanotowały do tej pory trzy zwycięstwa oraz dwie porażki, po zaciętym meczu w ostatniej kolejce pokonały Stal Mielec 3:2 i zajmują szóstą lokatę i mają siedem punktów. Z postawy swoich podopiecznych nie jest zadowolony trener gliwiczanek Krzysztof Czapla. – To nie jest jeszcze ta drużyna, którą chcielibyśmy wszyscy oglądać. Dziewczynom zdarza się zbyt dużo błędów taktycznych. Myślę, że to wynika z tego, że jest to grupa zawodniczek, która przyszła nie tylko z różnych klubów, ale tez niektóre trafiły do nas prosto z zespołów juniorskich. Tracimy sporo punktów, które spokojnie można by wybronić. Jeszcze dużo pracy przed nimi, ale widać  że mają chęci i warunki do tego, aby robić postępy i być coraz lepsze – zauważa.

Blisko wygranej w Gliwicach były siatkarki Stali Mielec, po zaciętym meczu przegrały one z AZS Politechniki Śląskiej 2:3 i z jednym punktem powróciły do Mielca. Mielczanki mają cztery punkty i są na dziewiątym miejscu, wygrały do tej pory tylko jeden mecz i doznały czterech porażek. Za swoją postawę w ostatnim spotkaniu były chwalone i zebrały pozytywne oceny. – To jest zespół, który na pewno jeszcze niejednej drużynie urwie punkty – powiedział Krzysztof Czapla. Po drugiej stronie siatki, naprzeciwko mielczanek stanie młody zespół Budowlanych Toruń. Ekipa z grodu Kopernika nie wygrała do tej pory żadnego spotkania i chcąc myśleć o wydostaniu się z dolnych rejonów tabeli musi wygrać to spotkanie w przeciwnym wypadku ich pozycja stanie się nie do pozazdroszczenia. Więcej atutów po swojej stronie ma Stal, gra w tej drużynie więcej doświadczonych zawodniczek i to na pewno będzie miało wpływ w decydujących momentach tego meczu. Torunianki przegrały w ostatniej kolejce we własnej hali z Karpatami Krosno i przegrana ta z bezpośrednim rywalem w tabeli była bolesna.

Uczennice ze Szczyrku rozegrają dwa mecze. Najpierw zmierzą się z będącą na fali drużyną Karpat Krosno, a w niedzielę rozegrają awansem mecz z Jedynką Tarnów. Siatkarki SMS-u przystąpią do tych dwóch spotkań w pełni wypoczęte. Podopieczne trenera Wiesława Popika pauzowały w ostatniej kolejce, w poprzednich trzech spotkaniach wygrały w Toruniu 3:2 z Budowlanymi, przegrały 1:3 z Jokerem oraz uległy AZS Politechniki Śląskiej 2:3. Ekipa ze Szczyrku jest nieobliczalna, dobre momenty gry potrafi przeplatać długimi przestojami, w meczu z Karpatami można spodziewać się każdego rezultatu. Drużyna z Krosna wygrała dwa ostatnie mecze, ma na swoim koncie sześć punktów, zajmuje siódme miejsce i z podniesionym czołem pojedzie na mecz do Szczyrku. Dzień później SMS zagra z czerwoną latarnią I ligi kobiet ekipą Jedynki Tarnów. Ekipa z Małopolski nie zdobyła do tej pory żadnego punktu i przegrała pięć meczów. Pomimo słabych wyników trener tarnowskich siatkarek wierzy w przełamanie. – Ta porażka boli, ale był to dopiero piąty mecz. Przed nami jeszcze dziewiętnaście meczów do końca rundy zasadniczej, w których musimy punktować. Na pewno stać nas na to. Mamy pracowite dziewczyny, więc powinno być dobrze – powiedział Michał Betleja. Tarnowianki chcąc myśleć o poprawieniu swojej lokaty w tabeli będą chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Czy tak się stanie przekonamy się o tym w niedzielę.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: gloswielkopolski.pl, inf. własna, kszosiatkówka.pl, ostrowiecka.pl, starnowa.tv

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved