Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Cenne zwycięstwa Jokera w szlagierze

I liga K: Cenne zwycięstwa Jokera w szlagierze

Z pięciu czołowych drużyn pierwszej ligi cztery zapisały na swoim koncie zwycięstwa w 18. kolejce spotkań. Jedna ekipa siłą rzeczy musiała przegrać, ponieważ doszło do szlagieru pomiędzy trzecim Jokerem Świecie a drugą Proximą Kraków. Minimalnie lepsze okazały się gospodynie, które wciąż walczą o pozycję wicelidera na koniec rundy zasadniczej. Wpadkę zanotował AZS Politechnika Śląska Gliwice, natomiast dobrą passę zakończyły akademiczki z Opola. W tej serii gier pauzował SMS PZPS Szczyrk.

Bardzo ciekawy mecz obejrzeli kibice w Krośnie, gdzie tamtejsze Glass Karpaty AZS PWSZ MOSiR podejmowały Sokołów Nike Węgrów. Przed tym spotkaniem węgrowianki miały pięć punktów przewagi w tabeli. W zapowiedzi do 18. kolejki pisaliśmy, że dla krośnianek jest to mecz ostatniej szansy, aby spróbować jeszcze powalczyć o ósmą lokatę. Gospodynie wzięły sobie te słowa głęboko do serca i pokonały swoje rywalki 3:1. Pojedynek był bardzo wyrównany, bowiem pierwszego seta wygrały przyjezdne 28:26. Emocji także nie brakowało w dalszej fazie rywalizacji, kiedy to wszystkie odsłony rozstrzygały się dopiero w samych końcówkach. W przeciwieństwie do inaugurującej partii zespół z Krosna okazywał się minimalnie lepszy. Triumf za trzy punkty pozwolił tej drużynie zbliżyć się do Nike Węgrów na dwa oczka oraz do ósmego MKS-u Kalisz na sześć punktów. Warto jednak podkreślić, że krośnianki mają jeden mecz do rozegrania więcej, a więc walka o fazę play-off powinna trwać do ostatniej serii gier.



Nieco kalkulowaną porażkę odniosły siatkarki MKS-u Kalisz, który uległy na wyjeździe Wiśle Warszawa 0:3. Kaliszanki mogły mieć po cichu nadzieję, że lider tabeli będzie lekko zmęczony fizycznie oraz podłamany psychicznie pierwszą porażką w sezonie, którą warszawianki zanotowały w środku tygodnia z Proximą Kraków. Podopieczne Mirosława Zawieracza wyszły jednak na parkiet mocno zmobilizowane, aby odnieść piętnaste zwycięstwo i wrócić na właściwą ścieżkę. MKS tylko w pierwszym secie doszedł do granicy 20 punktów, lecz w pozostałych odsłonach zdecydowanie przegrywał. Przyjezdne wciąż nie mogą być pewne gry w fazie play-off, natomiast tylko kataklizm mógłby odebrać wiślankom pierwsze miejsce po fazie zasadniczej.

Tym bardziej, że swój mecz przegrała Proxima Kraków. Beniaminek pierwszej ligi notował ostatnio świetną passę, a zwieńczeniem tego był triumf nad niepokonaną wówczas Wisłą Warszawa. Wydawało się, że podopieczne Alessandro Chiappiniego pójdą za ciosem w kolejnym starciu, chociaż było wiadomo, że poprzeczka także zawieszona jest wysoko. Rywalkami krakowianek były bowiem trzecie w tabeli zawodniczki Jokera Mekro Energoremont Świecie, które w przypadku zwycięstwa przedłużyłyby swoje szanse na dogonienie ekipy z grodu Kraka. W pierwszym starciu obu drużyn lepsze okazały się świecianki, które wygrały po tie-breaku. Historia znowu zatoczyła koło. Oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko, chociaż nie brakowało szarpanej gry. Najpierw Joker wysoko wygrał pierwszego seta (25:18), aby w następnym minimalnie ulec do 23. Miejscowe ponownie wyszły na prowadzenie w trzeciej partii, kiedy to triumfowały dwoma punktami (25:23). Czwarta odsłona znowu była jednostronna, tym razem zakończona na korzyść gości (25:16). O wszystkim miał zadecydować tie-break. Walka toczyła się cios za cios, ale więcej zimnej krwi w samej końcówce zachowały świecianki, które zwyciężyły 15:13 i odrobiły jedno oczko w tabeli do drugiej Proximy, która wciąż ma przewagę czterech punktów, ale jedno spotkanie rozegrane więcej.

Do niespodzianki doszło w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie NOSiR rywalizował z AZS-em Politechniką Śląską Gliwice. Faworytkami były szóste w tabeli gliwiczanki, które miały okazję po tej kolejce wyprzedzić pauzujący SMS PZPS Szczyrk. Warunkiem było zwycięstwo, najlepiej za trzy punkty. Plan ten został zrealizowany połowicznie, bowiem ostatni zespół w tabeli postawił się rywalkom. Po dwóch setach wydawało się, że akademiczki zwyciężą w trzech setach, tym bardziej że drugą odsłonę wygrały na przewagi, co teoretycznie mogło podłamać nowodworzanki. Te jednak nie podłamały się i ze stanu 0:2 doprowadziły niespodziewanie do tie-breaka. W nim znowu trwała ostra wymiana ciosów, z której zwycięsko wyszły gliwiczanki (16:14). Gospodynie głęboko wierzyły, że uda im się odnieść trzeci triumf w tym sezonie, ale ostatecznie muszą zadowolić się tylko jednym oczkiem, które niewiele pomaga im w klasyfikacji punktowej. Z kolei tego jednego punktu może zabraknąć w końcowym rozrachunku siatkarkom Politechniki, którym udało się wyprzedzić piąty SMS PZPS Szczyrk, ale tylko dzięki większej liczbie zwycięstw.

Skończyła się dobra passa AZS-u Politechniki Opolskiej, który tym razem musiał uznać wyższość na wyjeździe WTS-owi Solnej Wieliczka. Teoretycznie zwycięstwo gospodyń w tym starciu 3:0 nie jest żadną niespodzianką, bowiem w tabeli to właśnie WTS jest wyżej ulokowany i obecnie ma dziesięć punktów przewagi nad ekipą Andrzeja Stelmacha. Biorąc jednak pod uwagę dobrą dyspozycję opolanek w ostatnich pojedynkach, wydawało się, że przyjezdne postawią wysoko poprzeczkę. Co prawda w każdym secie akademiczki nawiązywały walkę, ale nie umiały dopiąć swego w końcówkach, przegrywając wszystkie sety do 21. WTS umocnił się na czwartym miejscu, a do trzeciego Jokera Świecie traci tylko trzy oczka. Opolanki pozostają na siódmej lokacie i już w następnej kolejce mogą praktycznie przypieczętować swój udział w fazie play-off, ponieważ do stolicy polskiej piosenki zawita ostatni NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved