Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga czeska: Ekipa Adriana Patuchy na fali zwycięstw

Liga czeska: Ekipa Adriana Patuchy na fali zwycięstw

fot. Anna Wojnowska

Kolejną łatwą wygraną na swoim koncie zapisali siatkarze Dukli Liberec. Zespół Adriana Patuchy w pojedynku rozgrywanym na terenie rywali pokonał Fatrę Zlin w trzech setach. CEZ Karlovarsko Roberta Szczerbaniuka w ostatniej kolejce mierzyło się natomiast z liderem tabeli i musiało uznać wyższość przeciwników, choć dopiero po walce w tie-breaku. W czołówce ligi nie zaszły więc zmiany – rozgrywkom przewodzi Jihostroj Ceske Budejovice, który o trzy punkty wyprzedza Duklę, a o osiem CEZ.

Dukla Liberec odniosła szóstą wygraną z rzędu i umocniła się na drugiej pozycji w tabeli ligi czeskiej. Ekipa Adriana Patuchy tym razem pokonała Fatrę Zlin, a rywale jedynie w drugiej odsłonie sprawili im niewielkie problemy. W pozostałych partiach różnica między zespołami była znacząca, choć drużyna z Liberca również nie rozegrała najlepszych zawodów. W każdej z trzech rozgrywanych partii Dukla wykorzystywała błędy w przyjęciu rywali, stawiając szczelny blok, a także uderzając z kontry – po dobrych wyblokach. Tylko blokując, Patucha i spółka zdobyli 13 punktów w całym pojedynku. Miejscowi jedynie w ostatniej odsłonie obudzili się i wzmocnili swoje uderzenia zza linii końcowej boiska. To, w połączeniu z dwoma skutecznymi blokami, nie było w stanie w żaden sposób zagrozić Dukli, która nadal była lepsza w każdym elemencie.



Adrian Patucha był głównodowodzącym w swojej drużynie i zapisał na jej koncie 17 punktów. To do Polaka kierowanych było ponad 40% wszystkich piłek w ataku, a ten na 34 próby sukcesem zakończył 13. Do tego po dwa punkty Patucha dołożył zagrywką i blokiem. Wspierał go Tomas Krisko, zdobywca 10 punktów.

Fatra Zlin – Dukla Liberec 0:3
(20:25, 16:25, 22:25)

Pojedynek w Ceskich Budejovicach miał dwie odsłony – pierwszą, w której przez dwa sety wyraźnie przeważali goście oraz kolejną, w której obudzili się miejscowi i niemal zmietli rywali z boiska. W pierwszym secie to głównie błędy własne gospodarzy sprawiły, że CEZ przewodził grze. Jihostroj oddał wtedy w prezencie rywalom aż 12 punktów, a ekipa gości nie musiała się wiele namęczyć w tej odsłonie. W kolejnej jednak miejscowi ograniczyli pomyłki, ale to drużyna Szczerbaniuka zaczęła też grać skuteczniej, głównie w ataku. Dodatkowe sześć punktów zdobyte blokiem pozwoliło jej szybko triumfować w tej części meczu. Gdy wydawało się, że z hali lidera zespół z Karlovarska wyjedzie z szybkim zwycięstwem, do walki zerwali się miejscowi, a świetna gra rywali sparaliżowała przyjezdnych. Ci nie kończyli akcji, nie potrafili przebić się przez ręce blokujących przeciwników, mieli problemy z przyjęciem zagrywki – zupełnie nie istnieli na boisku. Jihostroj doprowadził do tie-breaka, w którym nadal przeważali gracze z Ceskich Budejovic. Ci zdobywali ważne punkty zagrywką i blokiem, otrzymali też cztery punkty po błędach gości, którzy na koniec musieli zadowolić się punktem wywalczonym na terenie liderów ligi czeskiej.

W pojedynku z Jihostrojem Robert Szczerbaniuk – nominalny środkowy, dla odmiany zagrał w przyjęciu. Niestety, w ważnych momentach rywale wykorzystywali fakt, że Polak nie gra na swojej normalnej pozycji, co  – przy słabej postawie w przyjęciu reszty zespołu z Karlovarska – pozwoliło im triumfować w całym meczu. Polak punktował 10 razy – 7 atakiem (przy 18 próbach), dwa blokiem i raz zagrywką.

Jihostroj Ceske Budejovice – CEZ Karlovarsko 3:2
(22:25, 19:25, 25:12, 25:16, 15:12)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela ligi czeskiej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved