Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga brazylijska: Mimo porażki Sada Cruzeiro wciąż liderem

Liga brazylijska: Mimo porażki Sada Cruzeiro wciąż liderem

fot. archiwum

Siatkarze Sady Cruzeiro niespodziewanie ulegli niżej notowanemu zespołowi Montes Claros Volei. Mimo tej porażki wciąż zajmują pozycję lidera tabeli, ale zespół Funvic Taubaté traci do nich już tylko jedno oczko.

Tylko trzy, ale za to bardzo intensywne sety rozegrały zespoły Copel Telecom Maringá Volei i Bento Volei Isabela. Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, żadna z drużyn nie zdołała zdobyć większej przewagi. Goście grali nieco słabiej w ataku, ale za to w polu serwisowym punktował Giovanni Chagas. O wygranej zadecydowały błędy własne, których mniej popełnili gospodarze (25:23). Skuteczna gra miejscowych przełożyła się na początek kolejnego seta (8:6), jednak rywale bardzo dobrze pracowali w bloku, którym zdobyli cztery oczka, co umożliwiło im osiągnięcie przewagi (16:14). Ostatecznie zdecydowana przewaga w ataku siatkarzy Copel Telecom dała im zwycięstwo 25:22. Trzecia odsłona przyniosła najwięcej emocji. Po walce punkt za punkt w początkowej fazie seta goście zapunktowali zagrywką i odskoczyli na cztery oczka (16:12). Miejscowi znaleźli w końcu sposób na skuteczne zagrania rywali, stawiając szczelny blok, i doprowadzili do walki na przewagi. W nerwowej końcówce zimną krew zachowali gospodarze, którzy wygrali 28:26 i zakończyli spotkanie w trzech partiach.



MVP: Thiago Gelinski

Copel Telecom Maringá Volei – Bento Volei Isabela 3:0
(25:23, 25:22, 28:26)

Składy zespołów:
Copel Telecom Maringá Volei: Weber (19), Gelinski, Sens (4), Fukuzawa (15), Martins (9), Ngampourou (10), Carvalho (libero) oraz Ribeiro (1), Silveira, Silva, Coutinho, Marczenski i Gentil (libero)
Bento Volei Isabela: Yared (2), Pinto (11), Temponi (5), Andrade (5), Ocampo (10), Chagas (11), Rossi (libero) oraz Bergamo (9), Rivoli i Da Costa (2)

Gospodarze pojedynku Minas Tênis Clube – Juiz de Fora Vôlei rozpoczęli spotkanie bardzo nerwowo, mylili się zarówno w ataku, jak i w zagrywce. Zdecydowanie więcej spokoju było w szeregach zawodników Juiz de Fora, którzy punktowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, dzięki czemu zdobyli bezpieczną przewagę (16:14), którą do końca partii stopniowo powiększali i zwyciężyli 25:19. Podrażnieni gospodarze wzmocnili siłę ataku i zagrywki, co dało im pięciopunktowe prowadzenie (16:11). Podopieczni Alessandra Fadula zmobilizowali się jeszcze do walki, ale udało im się odrobić jedynie dwa oczka i ulegli 22:25. O trzeciej partii przyjezdni chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Po w miarę wyrównanym początku siatkarze Juiz de Fora zupełnie pogubili się w ataku (aż 7 błędów), co wykorzystali rywale, wygrywając do 14. Czwartego seta z kolei goście rozpoczęli z wysokiego C (8:3), jednak stopniowo pozwolili dojść do głosu przeciwnikom. Gospodarze grali bardziej rozważnie i po pięciu punktowych blokach wygrali 25:21.

MVP: Luciano Minossi

Minas Tênis Clube – Juiz de Fora Vôlei 3:1
(19:25, 25:22, 25:14, 25:21)

Składy zespołów:
Minas Tênis Clube: Escobar (15), Canuto (9), Silva E. (3), Gonzales (12), Gualberto (4), Silva P. (13), Minossi (libero) oraz Carisio, Oliveira C. (1), Pinheiro i Madaloz
Juiz de Fora Vôlei: Souza (12), Nascimento (12), Moreira (17), Almeida (6), Cunha (1), Silva L. (9), Paes (libero) oraz Silva D., Maciel (2), Do Valle, Hernandez i Oliveira J.

Dobre spotkanie rozegrali siatkarze Lebes Gedore Canoas, którzy potrzebowali tylko trzech setów, aby pokonać zespół Voleisul Paquetá Esportes. Na początku co prawda przeważali goście (8:5), jednak już od drugiej przerwy technicznej to miejscowi narzucili swój rytm gry. Dobre przyjęcie i skuteczny atak dały pewne zwycięstwo 25:21. Druga partia przebiegała pod dyktando gospodarzy. Siatkarze Voleisul dobrze bronili, ale nie wykorzystywali kontrataków, natomiast rywale każdą okazję zamieniali na punkt i wygrali 25:15. W trzecim secie goście znów prezentowali się bardzo dobrze (8:5), na siatce grali lepiej od przeciwników, ale seriami psuli zagrywki, przez co nie mogli utrzymać przewagi. W końcówce błędy własne przyjezdnych zaważyły i spotkanie zakończyło się w trzech odsłonach (23:25).

MVP: Angel Dennis

Lebes Gedore Canoas – Voleisul Paquetá Esportes 3:0
(25:21, 25:15, 25:23)

Składy zespołów:
Lebes Gedore Canoas: Caldeira (15), Pereira (6), Carvalho, Guinter (7), Dennis (15), Bozko (6), Orth (libero) oraz Monteiro, Cunda, Campos i Graciolli (libero)
Voleisul Paquetá Esportes: Almeida (1), Cardoso (5), Augusto (6), Wesz (10), Paese (12), Acacio (7), Hoss (libero) oraz Fazio (4), Medeiros, Pereira, Rosrigues (1) i Bitello (libero)

Funvic Taubaté potrzebował trzech setów, aby pokonać zespół Volei Brasil Kirin na jego własnym terenie, jednak nie było to spotkanie jednostronne. Na początku meczu gospodarze lepiej się prezentowali, prowadzili już nawet 16:12, ale potem punktowymi zagrywkami popisali się Sierra i Fonteles, przez co na tablicy widniał remis 20:20. W końcówce mniej błędów popełnili zawodnicy Funvic i to oni zwyciężyli 25:23. W drugiej partii skuteczność w ataku miejscowych wyraźnie osłabła, przez co goście szybko zbudowali wysoką przewagę (8:3). Gospodarze stopniowo poprawiali grę na siatce i udało im się doprowadzić do wyrównania i walki na przewagi. Wojnę nerwów znów wygrali przyjezdni i było już 2:0 (31:29). Siatkarze Brasil Kirin nie wrócili do dobrej gry po przegranej w poprzedniej partii, a rywale grali coraz skuteczniej. Podopieczni Cezara Silvy mieli już siedem oczek zapasu (21:14). Miejscowi zaczęli jeszcze odrabiać straty, jednak zabrakło im już dystansu i ulegli 20:25 i 0:3 w całym spotkaniu.

MVP: Yadier Sierra

Volei Brasil Kirin – Funvic Taubaté 0:3
(23:25, 29:31, 20:25)

Składy zespołów:
Volei Brasil Kirin: Lóh (4), Gonzalez (1), Olteanu (5), Sene (2), De Souza (6), Martins (10), Brendle (libero) oraz Rocha, Siqueira (3), Duarte (9), Santos (2) i Almeida (8)
Funvic Taubaté: Amorim (2), Sierra (16), Oliveira (1), Lucarelli (11), Aleixo, Pinto (8), Silva (libero) oraz Alves, Costa (1), Fonteles (16) i Gomes

Do niemałej niespodzianki doszło w spotkaniu Sady Cruzeiro z Montes Claros Volei. Gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie (8:6), jednak wraz z biegiem seta popełniali coraz więcej błędów własnych. Ostatecznie to one właśnie zadecydowały o porażce miejscowych (24:26). Druga partia przebiegała już pod dyktando przyjezdnych, którzy bardzo dobrze przyjmowali i skutecznie atakowali. Wysokie prowadzenie z początku partii (8:4) utrzymało się przez całą odsłonę i w meczu było już 2:0 (25:20). Trzeciego seta siatkarze Sady rozegrali tak, jak na lidera tabeli przystało. Od początku rozpoczęli budowanie przewagi (8:6), którą z czasem powiększali (16:9). Przyjezdni nie radzili sobie w ataku i oddali rywalom aż 12 punktów, przez co przegrali 14:25. Ta porażka nie wybiła z uderzenia zawodników Montes Claros, którzy szybko wrócili do właściwego rytmu gry (8:5). Gospodarze grali dobrze w ataku, ale rywale prezentowali się jeszcze lepiej – bronili ataki miejscowych i wykorzystywali większość kontrataków. Zespół Sady nie zdołał odrobić strat z początku seta i musiał uznać wyższość przeciwników (22:25).

MVP: Robinson Dvoranen

Sada Cruzeiro Volei – Montes Claros Volei 1:3
(24:26, 20:25, 25:14, 22:25)

Składy zespołów:
Sada Cruzeiro Volei: William (2), Wallace (8), Leal (16), Isac (15), Carbonera (6), Ferraz (13), Nogueira (libero) oraz Souza (1), Santos P. 2), Leao i Kreling
Montes Claros Volei: Rodrigues (1), Silva (14), Nascimento (14), Dvoranen (23), Costa (2), Martins (6), Kachel (libero) oraz Vicente, Goncalves (1), Purificacao, Celic i Santos L.

Siatkarze Sesi-SP stracili cenny punkt w starciu z niżej notowanym zespołem São José dos Campos. Od początku spotkania to goście nadawali rytm gry, a miejscowi nie potrafili odnaleźć się w ataku. Gra na siatce przeważyła szalę zwycięstwa na stronę zawodników z São José (25:22). W drugiej partii gospodarze znów cały czas musieli gonić wynik. Podopieczni trenera Soaresa pewnie zmierzali po zwycięstwo w tym secie (21:18), ale przeciwnicy nie dali za wygraną i doprowadzili do wyrównania (24:24). Goście popełnili zbyt dużo błędów w końcówce i ulegli 26:28. Trzeciego seta siatkarze São José dos Campos zagrali niemal bezbłędnie. Miejscowi, mimo że poprawili grę w przyjęciu i w ataku, nie potrafili przeciwstawić się tak dobrze dysponowanym rywalom i ulegli gładko, 18:25. Skuteczna gra podopiecznych Renata Soaresa przełożyła się także na początek kolejnej partii (8:4). Gospodarze nie potrafili odnaleźć rytmu gry i zdawało się, że spotkanie zakończy się w czterech setach (10:16), jednak w końcówce udało im się zbliżyć do rywali, a ci zaczęli popełniać błędy własne. Ostatecznie przyjezdni nie utrzymali wysokiego prowadzenia i w meczu był tie-break (23:25). Decydujący set miał podobny przebieg jak poprzednie partie wygrane przez siatkarzy Sesi-SP. Miejscowi dopiero w końcówce wykorzystali pomyłki przeciwników i zwyciężyli 17:15.

MVP: Gustavo Bonatto

Sesi-SP – São José dos Campos 3:2
(22:25, 28:26, 18:25, 25:23, 17:15)

Składy zespołów:
Sesi-SP: Araujo (7), Santos (5), Murilo (11), Veloso (1), Souza (17), Bonatto (15), Sergio (libero) oraz Margarido, Theo (19), Alves i Marengoni
São José dos Campos: Poglajen (15), Silva D. (20), Leme (2), Almeida (9), Telles (23), De Jesus (11), Mario Jr (libero) oraz Bida (1), Silva H., Mendes (1), Dias (1), Salim i Oliveira (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę ligi brazylijskiej

źródło: inf. własna, superliga.cbv.com.br

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved