Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Liga belgijska: Precura Antwerpia odpadła z grona niepokonanych

Liga belgijska: Precura Antwerpia odpadła z grona niepokonanych

fot. volleyliga.be

W 3. kolejce ETHIAS Volley League kibice w końcu mogli się cieszyć z pojedynków na szczycie. Prawdziwą wisienką na torcie rundy miało być spotkanie Knack Roeselare z Precurą Antwerpia, jednak nie przyniosło one oczekiwanych emocji. Kolejny dobry mecz z rzędu zagrał natomiast Adrian Staszewski, którego Asse-Lennik wciąż znajduje się w gronie niepokonanych teamów.

Noliko Maaseik do boju z Gea Happel Zoersel przystępowało w roli faworyta, a swoją pozycję potwierdziło już w pierwszym secie – kiedy po bloku Roba Bontje na tablicy wyników pojawił się rezultat 16:9, stało się jasne, że o walce ze strony gości nie będzie już mowy (20:9). Partię przy stanie 25:12 zakończył ze środka Tim Broshog. Gdy w drugim rozdaniu gospodarze zebrali cztery oczka zapasu (8:4), a następnie je utrzymywali (13:9), trener Zoersel, Dieter Melis, przerwał grę, jednak interwencja ta nie przyniosła dobrych owoców, bowiem jego zespół zdobył tylko o trzy oczka więcej niż odsłonę wcześniej. Najbardziej wyrównany był trzeci i zarazem ostatni akt batalii, którego pierwsze piłki obfitowały w zaciętą walkę (4:4) przerwaną przez zagrywkę Bontje (8:5). Po pierwszej przerwie technicznej siatkarzom gości udało się jednak ponownie zrównać punktowo z oponentami i od stanu 10:9 widzowie mogli cieszyć się emocjonującym widowiskiem. Kiedy rozpędzeni przyjezdni wyszli w końcówce na dwupunktowe prowadzenie (22:20), wydawało się, że mecz się przedłuży, lecz kilka bloków z rzędu Broshoga ponownie wywindowało podopiecznych Giovanniego Torchio na fotel lidera, co ukoronował asem Bontje (25:22).

Noliko Maaseik – Gea Happel Zoersel 3:0
(25:12, 25:15, 25:22)

Także trzy sety, ale jeszcze bardziej wyrównane, miały miejsce w pojedynku zespołu z Menen i Haasrode Leuven. Czynnikiem, który zrobił największą różnicę pomiędzy zespołami, był blok, dzięki któremu gospodarze uzyskali aż dziewięć oczek przy pięciu rywali. Mieli także po swojej stronie Jonasa Kvalena, który niewątpliwie był jednym z największych bohaterów miejscowych – zdobył 13 punktów i trzykrotnie uniemożliwił oponentom skuteczne ataki. Obok niego mecz do udanych może zaliczyć Tim Smit, który w najważniejszych momentach spotkania brał na swoje barki ciężar odpowiedzialności za wynik i finalnie wprowadził w newralgicznych sytuacjach swój zespół na zwycięskie tory (dzięki niemu Prefaxis wygrało w trzecim secie na przewagi – 11 oczek, 73 procent skuteczności w ofensywie).



Prefaxis Menen – Haasrode Leuven 3:0
(25:19, 25:20, 26:24)

Najwięcej emocji w 3. kolejce ligi belgijskiej zaproponował widzom pojedynek pomiędzy VDK i siatkarzami Guibertin. W pięciu setach górą okazali się przyjezdni, którzy dzięki dwóm punktom do tabeli rozgrywek powoli odbijają się od jej dna (awans z 8. na 7. pozycję). Mecz tych drużyn mógł się podobać, bowiem nie brakowało w nim wyrównanych partii, ciągłych zmian na prowadzeniu, a prawdziwy koncert dały asy poszczególnych ekip – Wouter Ter Maat (33 zdobyte punkty) oraz Roman Abinet (25 oczek na koncie). W dużej mierze to właśnie na nich opierała się gra ich teamów, choć po stronie Axis Shanks swojemu liderowi wtórował Aljosa Urnaut (19 skutecznych akcji, 43 procent skuteczności i trzy bloki). To właśnie dzięki temu rozkładowi sił przyjezdni znaleźli złoty klucz do walki z gospodarzami, bowiem po stronie miejscowych Maatowi brakło wsparcia kolegów (drugi w klasyfikacji drużyny, Lowie Stuer, zdobył na rzecz swojej ekipy jedynie 10 oczek).

VDK Gent – Axis Shanks Guibertin 2:3
(24:26, 25:21, 17:25, 26:24, 22:24)

Prawdziwym deserem dla wszystkich fanów siatkówki był za to mecz aktualnych mistrzów Belgii, Knack Roeselare, z 3. drużyną minionego sezonu, Precurą Antwerpia. Niestety, ku zawodowi kibiców spotkanie było jednostronne, a numer jeden poprzedniego sezonu całkowicie zdominował w nim gości. Największą różnicę widać było w drugim secie, kiedy pewni siebie siatkarze Knack pokonali rywali różnicą aż dziesięciu oczek. Zadowoleni ze swojej postawy nie mogą być także dwaj Polacy, grający w barwach klubu z Antwerpii – Mateusz Przybyła zdobył jednie 3 punkty (2 atak, 1 blok), natomiast Jan Siemiątkowski na siedem prób zagrań ofensywnych w zdobycz zamienił zaledwie dwa. Najjaśniejszym ogniwem biało-czerwonej części składu był za to Jakub Wachnik, który zdobywszy 10 oczek w meczu, zrównał się z innym liderem swojej drużyny, Adrienem Prévelem.

Knack Roeselare – Topvolley Precura Antwerpia 3:0
(25:18, 25:15, 25:21)

Team Adriana Staszewskiego wciąż niepokonany – w 3. kolejce łupem Asse-Lennik padły oczka w meczu z VBC Waremme. Nie oznaczało to jednak jednostronnego widowiska, bowiem przegrywając 0:2 w setach, gospodarze niesieni dopingiem swoich kibiców potrafili powrócić na zwycięskie tory i pokonać rywali 25:20. Sił starczyło im tylko na jedno rozdanie, ponieważ chwilę później losy spotkania wróciły na dobre dla Polaka tory i goście odnieśli victorię 3:1. Można powiedzieć, że Staszewski znalazł się w najlepszej trójce swojej ekipy – ustąpił Robinowi Overbeeke (20 oczek), po piętach deptał mu Seppe Baetens (15), a sam odnotował 14 punktów atakiem, jeden blokiem i dwa asy. Po drugiej stronie siatki imponować mogła z kolei forma Rasmosa Breuninga Nielsena, czyli czterokrotnego autora siatkarskich „czap” na zawodnikach drużyny przeciwnej. Asse-Lennik zamyka tym samym podium zespołów niepokonanych, ustępując Knack i Noliko.

VBC Waremme – Volley Asse-Lennik 1:3
(20:25, 20:25, 25:20, 16:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela ETHIAS Volley League

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved