Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Leszek Dejewski: To jest konsekwencja braku treningu

Leszek Dejewski: To jest konsekwencja braku treningu

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Wiadomo, że nie ma już słabych drużyn. Wszyscy mówili, że najlepiej byłoby trafić na Knack Roeselera. Ja z kolei byłem przekonany, że zmierzymy się z zespołem rosyjskim – przyznał Leszek Dejewski. – Ostatecznie trafiliśmy na włoskiego przeciwnika. Cóż, wszystko było w rękach tego, który losował – dodał drugi trener Jastrzębskiego Węgla.

Jadąc do Maaseik byliście pewni, że potrzeba punktu do rozstawienia przed losowaniem. Niedługo przed meczem okazało się, że już nic nie trzeba robić. Trudno w takiej sytuacji zmotywować drużynę…



Leszek Dejewski: To prawda. Ale trener powtarzał w szatni, że trzeba grać dla naszych kibiców, którzy tutaj przyjechali taki kawał drogi. Wiedzieliśmy jednak, że nie musimy wygrać. Zaczęliśmy „normalną” szóstką. A później daliśmy szansę chłopakom, którzy grają mniej. Przegraliśmy i widać, że pewne nasze założenia się nie sprawdziły. Nie było to jednak takie ważne.

Jak pan oceni zmienników, którzy zaprezentowali się w Belgii?

– Pozytywnie zaprezentował się Kuba Bucki. Zresztą zawodnik ten sporo nam daje, kiedy wchodzi na zmianę. Ponadto Arturo Iglesias po raz pierwszy zagrał w nieco większym wymiarze. Nie było źle, choć dużo pracy przed nim. A w kwestii środkowych – niestety – potwierdziło się to, że ostatnio słabo blokujemy. Ale jest to konsekwencją sytuacji, że nie trenujemy. Musimy nad tym popracować. Potrzebujemy czasu, a tego czasu nie ma. Bo co chwilę gramy. Powinniśmy jednak dać sobie radę.

Od trzeciego seta w Zawierciu zaczęło się w grze Jastrzębskiego Węgla… falowanie i spadanie. Skąd to się bierze?

– Rzeczywiście, w Zawierciu dwa pierwsze sety zagraliśmy bardzo dobrze. Później zgubiliśmy koncentrację i siły uciekły. Podkreślam jednak, że to jest konsekwencja braku treningu. Jeżeli chodzi o kwestie fizycznie, to staramy się to robić jak najbardziej sumiennie. Nie „olewamy” tego. Ale w hali spotykamy się bardzo rzadko. To są treningi po godzinę, może nieco więcej. Większy nacisk kładziemy na to, aby zawodnicy odpoczęli. Tego podróżowania jest przed nami bardzo dużo. System gry środa-sobota trwa w lutym. A w marcu będzie podobnie.

Rozmawiał  Jakub Kubielas – więcej w katowickim Sporcie

źródło: sportdziennik.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved