Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Leszek Dejewski: Nie graliśmy aż tak źle, żeby przegrać

Leszek Dejewski: Nie graliśmy aż tak źle, żeby przegrać

fot. Klaudia Piwowarczyk

 – Przegraliśmy ważny mecz. Wydaje mi się, że nie graliśmy aż tak źle, żeby przegrać. Wręcz przeciwnie, graliśmy dobrze – powiedział po przegranym 2:3 ćwierćfinale  Pucharu Polski asystent Slobodana Kovaca, Leszek Dejewski. Obecnie jastrzębianie przebywają już w Kazaniu, gdzie w sobotę zmierzą się w zaległym meczu  Ligi Mistrzów z Zenitem.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w środę prowadzili już z Treflem Gdańsk 2:0, ale waleczni podopieczni Michała Winiarskiego doprowadzili do tie-breaka. W nim gospodarze mieli kilkupunktową przewagę, ale raz jeszcze charakter pokazali gdańszczanie i to oni awansowali do turnieju finałowego. – Przegraliśmy ważny mecz. Wydaje mi się, że nie graliśmy aż tak źle, żeby przegrać. Wręcz przeciwnie, graliśmy dobrze. Można oczywiście teraz mówić, że mieliśmy tą przerwę, że nie trenowaliśmy razem. W dwóch pierwszych setach pokazaliśmy jednak, że dalej gramy dobrze. W tie-breaku także wysoko prowadziliśmy, ale ułożyło się jak ułożyło – ocenił Leszek Dejewski.



Treflowi w odniesieniu zwycięstwa na pewno pomogła zagrywka. – Rywal zagrał bardzo dobrze zagrywką, odrzucił nas od siatki i nie mieliśmy pomysłu na to – zgodził się asystent Slobodana Kovaca.  – Taka jest siatkówka, trzeba zdobyć ten ostatni punkt. Mówi się, że Puchar Polski rządzi się swoimi prawami i to spotkanie pokazało, że jest w tym jakaś racja – dodał Leszek Dejewski.

Mecz zakończył się w kontrowersyjny sposób. Atak Dawida Konarskiego został uznany za autowy, ale zdaniem gospodarzy, atakujący trafił także w blok rywala. – To jest decyzja sędziego, według mnie powinien wziąć challenge na siebie przy tak ważnym meczu, tak istotnym punkcie. My nie mieliśmy już challenge’u, a atak po bloku był ewidentny. Trudno, ale my też mogliśmy tego tie-breaka rozstrzygnąć wcześniej, ale nie skończyliśmy ważnych piłek – skomentował Leszek Dejewski. Jastrzębski Węgiel nie ma jednak za wiele czasu na myślenie o tym spotkaniu, w sobotę zagra kolejne, w Kazaniu z Zenitem w ramach Ligi Mistrzów. – Teraz trzeba się zresetować, jechać do Kazania i pokazać dobrą siatkówkę. Ja wierzę w ten zespół i widzę, co oni robią na treningach, prezentują się naprawdę dobrze i moim zdaniem będzie to mecz walki. Postaramy się zrehabilitować za ten mecz pucharowy – zakończył szkoleniowiec.

 

źródło: inf. własna, Jastrzębski Węgiel - YouTube

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved