Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Leon robi różnicę, ale czy zrobi ją dla Polski na IO?

Leon robi różnicę, ale czy zrobi ją dla Polski na IO?

fot. FIVB

Jaka jest różnica między posiadaniem w zespole Wilfredo Leona a graniem bez niego? Taka jak między złotym a brązowym medalem… To opinia jednego z siatkarzy PGE Skry Bełchatów na temat kubańskiego siatkarza, który ma od lipca ubiegłego roku polskie obywatelstwo. To jednak jeszcze nie daje mu prawa gry w naszej reprezentacji. 4 kwietnia podczas zebrania zarządu FIVB w Lozannie sprawa Leona będzie rozpatrywana przez działaczy.

Wifredo Leon robi różnicę. Widać to było w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów w Łodzi, w którym Skra uległa Zenitowi Kazań 0:3. Urodzony na Kubie siatkarz zdobył 15 punktów, w tym po trzy zagrywką i blokiem, a w ataku miał 53 procent skuteczności. Między innymi dzięki niemu rosyjski potentat odrobił straty z pierwszego meczu – u siebie przegrał 2:3 – i awansował do turnieju finałowego, który 16-17 kwietnia odbędzie się w Krakowie.



Wśród kibiców Leona była między innymi jego narzeczona. Ale nie tylko ona go oklaskiwała. Również fani Skry zgotowali mu brawa, a po meczu wielu z nich stanęło w kolejce po autograf. – Gdy kończy się sezon w Rosji, wracam do Polski. Tutaj mieszkam, więc mam już trochę kibiców – śmiał się Leon. – Jestem szczęśliwy, że w połowie kwietnia będę mógł przylecieć z Zenitem do Krakowa na finałowy turniej Ligi Mistrzów. Byłem w tym mieście latem ubiegłego roku i bardzo mi się podobało, choć nie miałem wiele czasu na zwiedzanie. A hala jest przepiękna. Cieszę się, że zagramy w niej i to w dodatku przeciwko Resovii. Znam dobrze ten zespół i chłopaków, ćwiczyłem z nimi przed sezonem, ale sentymentów nie będzie. Zagram na sto procent i mam nadzieję, że zwyciężymy. Zenit jest jednym z najlepszych zespołów w Europie. Szanuję inne kluby, więc nie powiem, że jesteśmy najlepsi, ale wyniki dużo mówią. Wygraliśmy Ligę Mistrzów w poprzednim sezonie, zamierzamy to powtórzyć w obecnym –  zapowiedział zawodnik.

Leon mówiąc to wszystko, cały czas się uśmiecha. Nie traci również dobrego humoru, gdy został zapytany o szanse gry w polskiej reprezentacji na igrzyskach olimpijskich w Rio – o ile biało-czerwoni wywalczą awans. – Nie tracę nadziei na to, że zagram dla Polski w Rio – mówił. – Wiem, że sprawa jest skomplikowana, że wszystko jest w rękach działaczy FIVB i że powinienem odczekać dwa lata. Ale liczę, że się uda załatwić to wcześniej. Gdyby jednak się nie powiodło, będę trzymać kciuki za polską drużynę w Rio powiedział Kubańczyk.

Andrzej Grzyb, menedżer siatkarza, powiedział, że 4 kwietnia sprawa będzie rozpatrywana w Lozannie. – PZPS wystosował prośbę o rozpatrzenie zmiany federacji macierzystej Leona bezpośrednio przez zarząd FIVB, motywując to brakiem odpowiedzi ze strony federacji kubańskiej. I zarząd może podjąć taką uchwałę, bowiem PZPS spełnił wszystkie wymagania regulaminowe. Nie da to wprawdzie Leonowi prawa gry w polskiej reprezentacji od razu, ale będzie podlegał jurysdykcji federacji polskiej, a nie kubańskiej. A igrzyska? Brazylijczycy chcą, by inny Kubańczyk, Yoandry Leal, grał dla nich w olimpijskim turnieju. Gdyby przeforsowali swój pomysł, to i sprawa Leona musiałaby zakończyć się w ten sam sposób. Nadzieja jest minimalna, ale jednak ciągle jest – podkreślił Grzyb.

Cały artykuł Ryszarda Opiatowskiego znajduje się w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved