Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > LE M: Trzysetowe rozstrzygnięcia, bez większych niespodzianek

LE M: Trzysetowe rozstrzygnięcia, bez większych niespodzianek

fot. CEV

Sobotnie popołudnie na parkietach Ligi Europejskiej nie przyniosło większych zaskoczeń. Ekipy startujące z pozycji faworytów zanotowały pewne zwycięstwa. Większość rywalizacji rozstrzygało się w trzech setach, najwięcej problemów rywalom sprawili Bułgarzy. To właśnie starcie Macedonia – Bułgaria było najbardziej wyrównanym spotkaniem tego dnia.

Rywalizacja Albanii z Danią nie miała większej historii. Duńczycy zdominowali rywali od pierwszej do ostatniej piłki spotkania. Już odsłona premierowa pokazała mocne punkty Duńczyków. Podopieczni Mikaela Trolle lepiej prezentowali się w ataku, jednak kluczem do sukcesu było ryzyko podejmowane przez duńskich siatkarzy w polu serwisowym. Tylko w tej części meczu siatkarze z Danii zanotowali 4 asy serwisowe. Podobnie jak dzień wcześniej do roli lidera swojego zespołu (nie tylko dzięki celnym zagrywkom) wyrósł Bonnesen. Mimo konsekwentnej gry na siatce Bonnesen i jego koledzy nie ustrzegli się jednak błędów własnych, to właśnie potknięcia rywali pomogły Albańczykom odzyskać kontakt punktowy na 15:16. Końcówka seta to jednak popis gry w ataku Duńczyków i spokojne zwycięstwo 25:17.



Na tak nerwowe momenty podopieczni Mikaela Trolle nie pozwolili w kolejnych fragmentach meczu. Mimo że w szeregach reprezentacji Albanii sytuację próbował ratować Malaj, to 5 oczek zdobytych przez najskuteczniejszego zawodnika zespołu trenera Melki okazało się wynikiem niewystarczającym. Tym bardziej, że Bonnesen mógł się pochwalić dorobkiem 17 oczek przy średniej skuteczności 44% w ataku. Gra Duńczyków przy niespełna 50% efektywności na siatce okazała się poziomem wystarczającym do pokonania rywali z Albanii w trzech setach.

Albania – Dania 0:3
(17:25, 19:25, 18:25)

Składy zespołów:
Albania: Lisha (3), Husaj (5), Malaj (5), Xhelati (3), Shurdhi (4), Pepaj (3), Gorenxa (libero) oraz Koci (2), Kula i Quafarena (3)
Dania: Gade (5), Sorensen (9), Jacobsen, M. Mollgaard (7), Bonnesen (17), Nielsen (10), Bitsch (libero) oraz Overgaard (2), O. Mollgaard i Mikelsons

Trudne warunki postawili rywalom Bułgarzy. Podopieczni trenera Żiwkowa znając siłę i potencjał rywali, przystąpili do ataku od pierwszych akcji. Do gry nieźle wprowadził się Czernokożew, wspierany przez Chalakowa. Po drugiej stronie siatki, podobnie jak we wcześniejszych meczach, kolejnych szans nie marnował Nikola Gjorgiew, jednak tym razem lider Macedończyków nie zdołał uchronić swojego zespołu od porażki. Przewaga, jaką Bułgarzy wypracowali przed pierwszą regulaminową przerwą w grze, utrzymywała się na przestrzeni całego seta. Macedończycy mimo kolejnych prób nie byli w stanie zniwelować straty. Podopiecznym trenera Ristoskiego pozostało szukanie szans w kolejnych fragmentach meczu. Także tym razem nie obyło się bez emocji.

Wyciągając wnioski z porażki, Macedończycy w kolejnych partiach poprawili swoją skuteczność w zagraniach z pierwszej akcji. Niezmiennie najmocniejszym punktem swojego zespołu był Gjorgiew, to na zdobywcy 28 punktów w meczu opierała się siła ataku reprezentacji Macedonii. O ile drugi i trzeci set rozgrywały się po myśli Macedończyków, więcej problemów ekipa trenera Ristoskiego miała w czwartej partii. Tym razem do wyłonienia triumfatora konieczne było rozegranie końcówki na przewagi. Także tym razem lepiej zareagowali zawodnicy z Macedonii, triumfując 27:25 i w całym meczu 3:1.

Bułgaria – Macedonia 1:3
(25:18, 21:25, 23:25, 25:27)

Składy zespołów:
Bułgaria: Atanasow (8), Dimitrow (2), Czernokożew (13), Jordanow (8), Gjorgiew K. (9), Chalakow (12), Karakaszew (libero) oraz Genow (4), Manczew, Iwanow (libero), J. Georgiew (9), Bajrew (3) i Kartew (3)
Macedonia: Josifow (13), Gjorgiew N. (28), Despotowski (4), Ljaftow (5), Klopczeski (7), Mihajlow (10), Angelowski (libero) oraz Gjorgiew G. (1), Simowski J. i Simowski D. (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A Ligi Europejskiej mężczyzn

Pierwszy mecz sobotniej rywalizacji grupy B był równie jednostronny co zmagania w grupie A. W konfrontacji Austriaków z Białorusinami ci pierwsi potrzebowali nieco ponad godziny do triumfu. Odsłona premierowa nie zapowiadała jednak takiego rozwoju wypadków. Co prawda podopieczni Michaela Warma na dłuższej przestrzeni seta utrzymywali prowadzenie, jednak przewaga Austriaków nie była zdecydowana. Dwupunktowa zaliczka nie była bezpieczną, tym bardziej w zestawieniu ze skutecznością w ataku duetu Radziuk/Miskewicz. Ambitnie walczący Białorusini poza grą na styku zdołali sprawić rywalom sporo problemów w końcówce partii premierowej. W tej części spotkania siła ataku przemawiała co prawda na korzyść Austrii, jednak to siatkarze z Białorusi lepiej reagowali w bloku. Poziom widowiska zaniżyła liczba niewymuszonych błędów własnych, tylko w tej partii było ich aż 20 (po 10 pomyłek po stronie każdej z ekip). Proste błędy własne były też częścią emocjonującej końcówki, finalnie po ponad 40-minutowej partii w znacznym stopniu dzięki efektywności swojego lidera – Thomasa Zassa w lepszej sytuacji byli Austriacy.

To właśnie Zass, zdobywając na konto swojego zespołu 25 oczek, był najjaśniejszą pustacią reprezentacji Austrii. Lider zespołu Michaela Warma nie był jednak osamotniony, w ataku wspierał go zdobywca 19 punktów – Alexander Berger. Po dość zaciętej odsłonie premierowej w kolejnym secie Austriacy szybko zostawili rywali w tyle, prowadząc kolejno 16:11, 21:16. Podobnie jak w pierwszym secie, także tym razem w końcówce seta Białorusini radzili sobie nieco lepiej, jednak pogoń za rywalem tym razem na niewiele się zdała. Po przegranej do 21 partii drugiej w trzecim secie Białorusini nie mogli zbyt wiele zdziałać, nawet poprawa skuteczności na siatce nie wystarczyła. Przy imponującej 77-procentowej efektywności Austriaków w tej części meczu siatkarze z Białorusi byli bez szans, przegrywając ostatecznie 19:25.

Austria – Białoruś 3:0
(34:32, 25:21, 25:19)

Składy zespołów:
Austria: Wohlfahrtstätter (8), Menner (5), Tusch, Zass (25), Berger (19), Buchegger (6), Kroiss (libero) oraz Trothann, Thaller, Michel i Harthaller
Białoruś: Radziuk (11), Busel (7), Wasz (3), Marozau (12), Miskewicz (12), Kuklinski (2), Zabarouski (libero) oraz Nazarau, Krasneuski (7) i  Pranko (4)

Najczęściej padający wynik tego dnia zmagań Ligi Europejskiej powtórzył się również w drugim spotkaniu grupy B. Tym razem komplet oczek zgarnęli Estończycy, chociaż droga do sukcesu podopiecznych trenera Cretu nie była tak łatwa, jak mógłby pokazywać wynik spotkania. Pierwsze akcje partii premierowej to jeszcze gra na styku, przy wymianie sił w ataku częściej w polu rywali meldował się Venno i jego koledzy. Wraz z rozwojem partii Estończycy zdołali zostawić rywali w tyle i z jednopunktowej przewagi podczas pierwszej przerwy technicznej na drugiej regulaminowej przerwie w grze były już cztery oczka. Podopieczni Gheorghe’a Cretu potwierdzili, że są kompletnym zespołem. Obok niezłej (57%) skuteczności w ataku siatkarze z Estonii równie dobrze radzili sobie w bloku i na zagrywce. To wystarczyło do zostawienia rywali w tyle i wygranej 25:20.

W kolejnym secie meczu role się odwróciły, tym razem skuteczność w ataku przemawiała na korzyść ekipy trenera Scholla. Sygnał do ataku dał swoim kolegom Rychlicki i to właśnie dzięki zagraniom swojego lidera reprezentacja Luksemburga przeważała na siatce (56% do 45% Estonii). Finalnie jednak Rychlicki i spółka na własne życzenie zamknęli sobie drogę do zwycięstwa. Mimo poprawy we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła podopieczni Dietera Scholla nie ustrzegli się błędów, tylko w tym secie oddając rywalom „w prezencie” aż 13 punktów. Liczba oczek oddanych rywalom po błędach w znacznym stopniu rzutowała na wynik z końcówki seta, a w tej na przewagi triumfowała Estonia. Tej szansy Estończycy już nie zmarnowali, w partii trzeciej podopieczni trenera Cretu nawet na moment nie oddali kontroli nad rywalizacją rywalom, wygrywając wyjątkowo pewnie – 25:14 i w całym spotkaniu 3:0.

Estonia – Luksemburg 3:0
(25:20, 29:27, 25:14)

Składy zespołów:
Estonia: Pupart (8), Venno (16), Toobal (7), Tamme (7), Aganits (6), Soo (6), Losnikov (libero) oraz Taht i Tammemaa
Luksemburg: Rychlicki (17), Maroldt (14), Lentz (2), Laevaert (8), Zuidberg (2), Funk (1), Husi (libero) oraz De Castro (libero), Gajin, Braas, Lux (1), Weber i Kiffer (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved