Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > LE M, gr. A: Nie ma mocnych na Macedonię, Bułgarzy triumfują

LE M, gr. A: Nie ma mocnych na Macedonię, Bułgarzy triumfują

fot. cev.lu

Kolejny dzień rywalizacji w Lidze Europejskiej nie przyniósł niespodzianek. Zgodnie z planem ze swoimi rywalami rozprawili się siatkarze z Bułgarii i Macedonii. Bułgarzy bez straty seta pokonali Albanię. W drugim meczu rywalizacji grupy A Duńczycy zdołali tylko postraszyć dotychczas niepokonanych Macedończyków, także ten mecz rozstrzygnął się w trzech setach.

O ile w czwartkowym meczu przeciwko Duńczykom Bułgarzy trafili na silny opór ze strony rywali, tym razem podopieczni trenera Żiwkowa nie mieli tego typu problemów. Siatkarze z Albanii jedynie krótkotrwale byli w stanie dotrzymywać kroku lepiej dysponowanym rywalom, finalnie przegrywając 0:3. Pierwsze akcje spotkania nie zapowiadały jednak takiego rozwoju wypadków, lepiej spotkanie rozpoczęli goście, prowadzeni przez swojego lidera – Husaja. Niezła skuteczność w zagraniach z pierwszej akcji pozwoliła siatkarzom z Albanii prowadzić nawet 8:7 podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Było to jednak ostatnie prowadzenie Husaja i jego kolegów w tej części spotkania. Celne zagrania Bajrewa, wspieranego przez duet Atanasow/Chalakow, zrobiły swoje i dominując na siatce, Bułgarzy budowali dystans, prowadząc kolejno 16:14, 21:17. Przy ponad 50-procentowej skuteczności rywali w ataku i niezłej czujności w bloku Bułgarów (K. Georgiew/Chalakow) zawodnicy Jovana Melki nie mieli sportowych argumentów, ulegając finalnie rywalom 19:25.

W odsłonie kolejnej miejscowi jeszcze poprawili poziom efektywności zagrań w ataku. Tym razem Bułgarzy mogli się pochwalić blisko 60-procentową skutecznością. W szeregach Bułgarów otrzymanych szans nie marnował Bajrew. Przy kolejnych błędach popełnianych przez siatkarzy z Albanii budowanie znacznej przewagi przyszło miejscowym dość łatwo. Goście nie zamierzali rywalom nic ułatwiać, identycznie jak w partii premierowej w początkowej części seta prowadząc grę na styku. Tym razem role się odwróciły i to Husaj i jego koledzy prowadzili 16:13. Nie było to ostatnie słowo ekipy trenera Żiwkowa, wykorzystując kolejne kontrataki, Bułgarzy zdołali przełamać rywali, prowadząc w końcówce 21:17. Tej szansy miejscowi nie zmarnowali, po imponującej serii wygrywając w identycznym wymiarze jak w partii premierowej – 25:19.



Trzeci set okazał się już formalnością. Tym razem ekipa Jovana Melki nie była w stanie zbyt wiele zdziałać. Nawet 10 punktów oddanych przez Bułgarów „w prezencie” nie uratowało przyjezdnych. Przy przewadze Bułgarów niemal pewne było, że Bajrew i jego koledzy nie zmarnują tej szansy. Podczas drugiej przerwy technicznej dystans dzielący obie ekipy wzrósł do pięciu punktów (16:11). Nawet rotacje składem po stronie reprezentacji Albanii nie odwróciły losów seta. Pewni swego Bułgarzy utrzymując wysoki poziom efektywności zagrań, wygrali 25:19 i w całym meczu 3:0.

Bułgaria – Albania 3:0
(25:19, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Bułgaria: Atanasow (11), Dimitrow,  Bajrew (17), Jordanow (8), K. Georgiew (7), Chalakow (11), Karakaszew (libero) oraz J. Georgiew i Kiosew
Albania: Lisha, Husaj (11), Malaj (1), Xhelati (2), Shurdhi (3), Kula (3), Kola (libero) oraz Gorenxa (libero), Koci (3), Troka (1), Kajtazi, Pepaj (1), Quafarena (4) i Bardhi

Do wyłonienia zwycięzcy drugiego meczu rywalizacji grupy A wystarczyła niespełna godzina. Dotychczas niepokonani siatkarze z Macedonii poprawili swój dotychczasowy bilans, także tym razem nie tracąc choćby seta. Duńczycy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, nawet niezła gra Bonnesena okazała się niewystarczającą. Poszczególne partie meczu miały dość podobny przebieg, zawodnicy trenera Ristoskiego jeszcze przed etapem pierwszych przerw technicznych odskakiwali rywalom. I tak w odsłonie premierowej prowadzeni przez Nikolę Gjorgiewa Macedończycy prowadzili kolejno 8:6, 16:12. Spora w tym zasługa przewagi Macedonii w ataku, jednak również siatkarze z Danii pomogli rywalom. Tylko w tej części spotkania Duńczycy popełnili 11 niewymuszonych błędów własnych. Na tle mniej skutecznych rywali Gjorgiew i jego koledzy prezentowali się znakomicie, nawet zryw siatkarzy z Danii w końcówce na niewiele się zdał (19:25).

Równie dobrze Macedończycy prezentowali się w kolejnej partii meczu, tym razem zawodnicy Zarko Ristoskiego do zagrań w ataku dodali cztery bloki, gnębiąc rywali swoim serwisem. Najwięcej problemów przeciwnikom sprawił swoją zagrywką Klopczeski. Konsekwentna gra siatkarzy z Macedonii miała swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników. Podczas drugiej przerwy technicznej Macedończycy prowadzili już 16:11. Nawet pojawienie się na placu gry Mollgaarda nie zdołało uratować Duńczyków. W tej odsłonie ekipa Mikaela Trolle nieco bardziej zbliżyła się do rywali, końcówka to jednak ponownie przewaga Macedonii i wygrana 25:23.

W trzecim secie Duńczycy wyraźnie postawili wszystko na jedną kartę. Podjęte ryzyko tym razem się opłaciło. Efektywność swoich zagrań poprawił jeszcze Bonnesen. To właśnie as reprezentacji Danii wyprowadził swój zespół na prowadzenie, sprawiając przeciwnikom sporo problemów. Przy słabnącej sile Macedończyków na dłuższej przestrzeni seta utrzymywała się przewaga zespołu Mikaela Trolle. Finalnie jednak nawet prowadzenie 16:12 okazało się niewystarczające. Po raz kolejny w meczu sygnał do ataku dał swoim kolegom Nikola Gjorgiew, przy imponującym finiszu Macedończycy wrócili do gry, aby wygrać 25:23 i w całym spotkaniu 3:0.

Dania – Macedonia 0:3
(19:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Dania: Jensen (2), Gade (5), Sorensen (6), Jacobsen (1), Bonnesen (11), Nielsen (6), Bitsch (libero) oraz Mollgaard (1)
Macedonia: Josifow (6), Gjorgiew N. (11), Despotowski (3), Ljaftow (4), Klopczeski (5), Mihajlow (3), Angelowski (libero) oraz Simowski J. (1) i Simowski D.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved