Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > LE M: Estonia triumfuje, Austria z brązem

LE M: Estonia triumfuje, Austria z brązem

fot. CEV

Ostatni dzień zmagań Ligi Europejskiej nie przyniósł długich i emocjonujących spotkań, zarówno wielki finał, jak i walka o brąz rozstrzygnęły się w trzech setach. Jako pierwsi z historycznego triumfu mogli cieszyć się siatkarze z Austrii, pokonując Bułgarów. W walce o złoto szans rywalom z Macedonii nie dali Estończycy. Swój zespół do triumfu poprowadził wybrany MVP rozgrywek Robert Täht.

 

Zdecydowanym faworytem meczu finałowego byli podopieczni trenera Cretu. Estończycy, którzy przez fazę grupową rozgrywek przeszli jak burza, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele trafili jednak na rewelację grupy A – Macedonię. Początki spotkania to walka na styku. Początkowo o krok dalej byli Macedończycy, jednak asy serwisowe Tahta odmieniły sytuację i przewagą 5:3 mogli się pochwalić siatkarze z Estonii. Wypracowaną w tej części partii zaliczkę podopieczni trenera Cretu utrzymywali na dłuższej przestrzeni partii. Rywali próbował z rytmu wybić jeszcze Despotovski jednak na niewiele się to zdało, zawodnicy trenera Ristoskiego grali bardzo nierówno i przy kolejnych prostych błędach własnych oddawali rywalom cenne oczka. I tak przy stanie 9:13 szkoleniowiec reprezentacji Macedonii przywołał swoich podopiecznych do siebie. Wyraźnie będący na fali Estończycy nie zwalniali tempa, a czujność w bloku Aganitsa zwiększyła dystans podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze (10:16). Co prawda Ljaftov i Giorgiev zdołali jeszcze zniwelować dystans, jednak finalnie Macedończycy nie byli w stanie odwrócić losów seta (19:25).

Jeszcze lepiej dla podopiecznych trenera Cretu rozpoczął się kolejny set spotkania (0:4). Nawet przerwa na żądanie trenera Ristoskiego nie wybiła z rytmu pewnych swego Estończyków. Szczęśliwą passę w polu serwisowym utrzymywał Pupart i jego zespół prowadził już 7:0. W tej części spotkania Macedończycy sprawiali wrażenie bezradnych, dopiero Gjoriev zdołał przerwać serię rywali (1:8). Kolejne zagrania lidera reprezentacji Macedonii poprawiły nieco sytuację zespołu trenera Ristoskiego, jednak kiedy do gry włączył się Taht Macedończycy ponownie znaleźli się w trudnej pozycji (4:10, 5:12). Zarko Ristoski sięgnął po kolejną przerwę na żądanie jednak w tej części meczu jego zespół niewiele mógł już zdziałać. Do celnych ataków swoich kolegów Aganits dodał punktowe bloki i podczas drugiej przerwy technicznej było już 7:16. Macedończycy zdołali jeszcze przekroczyć próg 10 oczek zdobytych w secie, finalnie przegrywając 13:25.

Mocny start w wykonaniu Estonii w kolejnej partii (4:6) mógł zapowiadać, że rozstrzygnięcie tej partii na korzyść zespołu trenera Cretu będzie już tylko formalnością. Ambitnie walczący Macedończycy nie pozwolili na to, na siatce uaktywnił się, nieco mniej widoczny w poprzednim secie, Gjorgiev i od stanu 9:9 utrzymywała się gra na styku. Zryw Estonii i kolejne zagrania Tahta co prawda ponowie zostawiły podopiecznych Zarko Ristoskiego w tyle (9:11), jednak tylko krótkotrwale (11:11). Macedończycy grali zrywami, co bezbłędnie wykorzystywali ich rywale z Estonii. I tak podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze Taht i jego koledzy odzyskali kontrolę nad rywalizacją, prowadząc 16:14. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie (18:18), w tej części spotkania Macedonia nie przypominała zespołu, który kilkanaście minut wcześniej gładko przegrał drugą partię. W decydującej fazie seta przy wymianie ciosów w ataku szans nie zmarnowali jednak podopieczni trenera Cretu, triumfując 25:23 i w całym meczu 3:0.

Finał:
Macedonia – Estonia 0:3
(19:25, 13:25, 23:25)



Składy zespołów:
Macedonia: Josifov (4), Gjorgiev N.(17), Despotovski, Ljaftov (7), Klopcheski (4), Mihajlov (2), Angelovski (libero) oraz Gjorgiev G. (3), i Simovski
Estonia: Pupart (14), Kreek (4), Toobal (3), Teppan (10), Taht (14), Aganits (9), Rikberg (libero) oraz Losnikov (libero) i Venno

W „małym finale” po nerwowym początku meczu w wykonaniu Austriaków Thomas Zass uspokoił nieco poczynania swojego zespołu (2:2). Przy wymianie ciosów i grze na styku więcej sportowego szczęścia było po bułgarskiej stronie siatki, w rywalizacji na siatce Dimitrow wykazał się sprytem, pokonując Tusch’a. A kiedy Bułgar do zagrań w ataku dodał celny serwis jego zespół prowadził już 7:5. Dwupunktowa zaliczka utrzymała się do etapu pierwszej przerwy technicznej, jednak po wznowieniu gry podopieczni trenera Warma zdołali wrócić do gry na styku (9:9). Zdecydowanie najpewniejszym punktem Austriaków był Zass i to jemu siatkarze z Austrii w znacznym stopniu zawdzięczali utrzymującą się grę na styku (15:15). W decydującej części partii na siatce uaktywnił się jeszcze Berger i punktowy blok pozwolił Austriakom nieco uspokoić grę. Taki stan rzeczy nie trwał długo, bowiem zryw Bułgarów i prowadzenie 21:19 zmusiły trenera Warma do reakcji. Po przerwie na żądanie szkoleniowca zagrania duetu Wohlfahrstatter/Zass doprowadziły do remisu (22:22). W końcówce partii to Bułgarzy częściej popełniali błędy, a konsekwentni Austriacy wygrali 25:23.

Nie mniej wyrównane były początki kolejnego seta, już od pierwszych akcji utrzymywała się gra na styku. Tym razem to Bułgarzy mogli się pochwalić minimalną zaliczką (5:4). Austriacy mogli natomiast liczyć na Mennera i podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze o krok dalej byli podopieczni trenera Warma (8:6). Nie był to koniec zwrotów akcji, przy wymianie ciosów w ataku gospodarze mogli liczyć na Nikołaja Kartewa i Trifona Lapkowa, Austriaków nie zawodzili Zass i Wohlfahrtstatter (11:11). Dopiero czujność gości w bloku i kolejna kontra wykorzystana przez Zassa dała ekipie trenera Warma minimalną zaliczkę -14:12. Szybko się okazało, że to jedynie próbka możliwości Austriaków. Podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze dystans wzrósł do trzech oczek, a kolejne ataki Zassa w końcówce postawiły Bułgarów w trudnej sytuacji, przy przewadze gości 18:13.Tej przewagi przyjezdni nie pozwolili sobie odebrać, nerwowa atmosfera w obozie miejscowych przełożyła się na dyskusje z sędziami, za co żółtą kartkę otrzymał Goczew. W tej części meczu podopieczni trenera Żiwkowa niewiele mogli zdziałać, przegrywając 21:25.

Idąc za ciosem podopieczni Michaela Warma w kolejnej partii wystartowali z wysokiego „C”, prowadząc po asie serwisowym Bergera 6:3. Szkoleniowiec gości jeszcze przed pierwszą regulaminową przerwą w grze przywołał swoich podopiecznych do siebie. Pauza w grze nie pomogła Bułgarom, wciąż w roli ekipy dyktującej niezmiennie to Bułgarzy zostawali w tyle, a kolejna seria punktowa gości, zwieńczona zagraniem Thallera jeszcze zwiększyła dystans -16:12. Desperackie próby gonienia rywali niewiele przyniosły podopiecznym trenera Zhivkova, pojedyncze zagrania miejscowych wystarczyły tylko do zmniejszenia straty na 16:20. Przy stanie 18:24 wydawać się mogło, że spotkanie już się zakończyło, jednak zagrania Atanasowa i dekoncentracja w obozie Austriaków doprowadziła do nerwowej końcówki (23:24). W decydującej akcji błędów nie ustrzegli się Bułgarzy i wygrywając 25:23 reprezentacja Austrii zajęła miejsce na najniższym stopniu podium Ligi Europejskiej.

Austria – Bułgaria 3:0
(25:23, 25:21, 25;23)

Składy zespołów:
Austria: Wohlfahrtstatter (5), Menner (10), Tusch (2), Zass (14), Berger (13), Buchegger (5), Kroiss (libero) oraz Ringseis (libero), Grabmuller i Michel (2)
Bułgaria: Atanasow (6), Goczew (8), Dimitrow (6), Czernokożew (4), Jordanow (3), Kartew (5), Iwanow (libero) oraz Lapkow (8), Jeliazkow (7) i Kiosew

Nagrody indywidualne, „dream team” LE:

MVP: Robert Täht (Estonia)
Najlepszy rozgrywający: Kert Toobal (Estonia)
Najlepszy atakujący: Nikola Gjorgiew (Macedonia)
Najlepsi przyjmujący: Robert Täht (Estonia), Alexander Berger (Austria)
Najlepsi środkowi: Swetosław Goczew (Bułgaria), Peter Wohlfahrtstätter (Austria)
Najlepszy libero: Rait Rikberg (Estonia)

Końcowa klasyfikacja:

1. Estonia
2. Macedonia
3. Austria
4. Bułgaria

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved