Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ł. Perłowski: Na pewno podejmiemy walkę

Ł. Perłowski: Na pewno podejmiemy walkę

Siatkarze Espadonu w kilku kolejnych meczach ligowych zaprezentowali się z dobrej strony i byli też o kilka piłek od wywalczenia przepustki do turnieju finałowego Pucharu Polski. W zeszłym tygodniu drużyna jechała do Warszawy na pojedynek z ONICO AZS-em Politechniką Warszawską i apetyty były naprawdę spore. Skończyło się na rozczarowaniu, bo Espadon zagrał kiepsko i ze stolicy nie wywiózł nie tylko punktów, ale nawet seta. – Nie ma co ukrywać, że zawiedliśmy na pełnej linii – skomentował Łukasz Perłowski. Szansę na poprawę sobie nastrojów beniaminek będzie miał w poniedziałek, na własnym boisku zagra z Lotosem Treflem Gdańsk.

Nie ma co ukrywać, że zawiedliśmy na pełnej linii – komentuje tamto spotkanie Łukasz Perłowski, środkowy szczecinian. – Ostatnio graliśmy z ZAKSĄ, Resovią oraz dwukrotnie ze Skrą, więc byli to rywale z najwyższej możliwej półki. Politechnika to na papierze nieco słabszy przeciwnik i dlatego bardzo nam zależało, żeby wywieźć z tamtego meczu punkty. Niestety, w mojej ocenie zanotowaliśmy jeden z najsłabszych występów w sezonie i musieliśmy wracać do Szczecina z niczym. Miały być długo wyczekiwane punkty, pozostała złość i niedosyt.

W poniedziałek zespół trenera Gogola stanie przed okazją na rehabilitację. Rywalem ekipy z województwa zachodniopomorskiego będzie Lotos Trefl Gdańsk, czyli aktualnie ósma drużyna tabeli. Obie ekipy spotkały się już w tym sezonie 26 października, a podopieczni Andrei Anastasiego triumfowali na własnym parkiecie 3:1. Spotkanie zostało rozegrane w ramach piątej kolejki PlusLigi, a zwycięski set był pierwszym, jaki zawodnicy ze Szczecina wygrali od czasu swojego awansu do ekstraklasy. – W Gdańsku nawiązaliśmy z Lotosem walkę i byliśmy bliscy tego, aby ugrać coś więcej niż tylko ta jedna partia. Niestety, okazało się, że tamtego dnia było nas stać tylko na tyle i ostatecznie przegraliśmy 1:3, czyli za zero punktów.



Poniedziałkowa konfrontacja będzie pierwszym z czterech meczów, jakie Espadon rozegra we własnej hali w tym miesiącu. Później do Szczecina przyjadą jeszcze drużyny Cuprum Lubin (12 lutego), Cerrad Czarnych Radom (17 lutego) i GKS-u Katowice (26 lutego). Jedynym spotkaniem, jakie zespół rozegra w najbliższych tygodniach poza Azoty Areną, będzie wyjazd na pojedynek z Jastrzębskim Węglem (22 lutego).

Przed nami kolejna seria spotkań z wymagającymi rywalami i będzie naprawdę ciekawie. Lotos to bardzo dobry zespół, ale my na pewno podejmiemy walkę, bo wszyscy chcemy zrehabilitować się za wpadkę w Warszawie i powrócić do dyspozycji, jaką prezentowaliśmy przed pojedynkiem z Politechniką.

Środkowy szczecinian namawia także kibiców, aby przyszli na trybuny i wspomogli zespół swoim dopingiem. – Obiecuję, że będziemy chcieli zagrać dużo lepiej niż w minionym tygodniu i zapewnić naszej publiczności sporo pozytywnych emocji oraz naprawdę dobrą siatkówkę. Damy z siebie wszystko, aby kibice mieli w poniedziałek powody do radości i nie wychodzili z hali zawiedzeni – kończy Perłowski. 

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: volleyespadon.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved