Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > L. Micelli: Dobrze wykorzystaliśmy tę część sezonu

L. Micelli: Dobrze wykorzystaliśmy tę część sezonu

fot. Arkadiusz Buczyński

Ta runda zasadnicza nie była w wykonaniu drużyny Lorenzo Micellego tak udana, jak miało to miejsce w roku ubiegłym. Terminarz sopocianek był jednak mocniej napięty w porównaniu do ubiegłego roku, a zespół męczyły także urazy i kontuzje. – Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, by na koniec rundy zasadniczej przystępować do fazy play-off z tego drugiego miejsca – mówi Lorenzo Micelli, trener PGE Atomu Trefla Sopot.

Jest trener zadowolony z tej pierwszej części sezonu?



Lorenzo Micelli: – Na pewno zrealizowane zostały moje plany z początku tego sezonu – tu nie mam na co narzekać, bo nie oczekiwałem też w lidze polskiej na ten moment niczego więcej. Myślę, że dobrze wykorzystaliśmy tę część sezonu, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę dyspozycję siatkarek po powrotach z rozgrywek kadr narodowych: często nie były one w pełni zdrowe ani też w dobrej formie. Nie udało nam się wygrać Superpucharu Polski, więc to też jedna rzecz, która nam uciekła na samym początku. W pierwszej części sezonu i w styczniu zdarzyły nam się te momenty, o których wspomniałem – sytuacje, których nie mogliśmy „przeskoczyć”, które wpływały na poziom naszych treningów, na poziom samych siatkarek, ale to nie było od nas zależne. To była ta niepomyślność, bo jeżeli zawodnik czy zawodniczka wraca z rozgrywek międzynarodowych, potrzebuje chwili na regenerację, a zatem nie można wykorzystać jego czy jej potencjału na boisku, we własnej drużynie. Mój zespół funkcjonuje tak, że musimy być w komplecie, aby pokazać swoje maksimum, aby czuć ducha, który nas napędza, aby zbudować drużynę. Kiedy więc nie mamy pełnego zespołu, nie jest to niczyja wina – ani samych zawodniczek, ani sztabu. To po prostu się zdarza. Nam się to przydarzyło, więc momentami nie prezentowaliśmy się tak, jak byśmy sobie tego życzyli i staraliśmy się sobie z tym poradzić.

Które momenty były najbardziej przełomowymi w rundzie zasadniczej?

Było ich na pewno kilka. Zawsze staraliśmy się znaleźć rozwiązanie i nam się to udawało, choć czasem brakło nam nieco szczęścia. Mam tu na myśli wspomniane urazy w naprawdę bardzo istotnych momentach jak mecze z Nordmeccaniką Piacenza. Patrząc na to z tej strony, wiem, że mogliśmy zrobić w tej pierwszej części sezonu nieco więcej. Mój zespół byłby do tego zdolny, gdyby był w komplecie, ale w tym sezonie zdarzyło się nieco inaczej i ta nasza dobra forma czy styl gry falowały, a nie zawsze udało się temu zapobiec. W tej kwestii można by wyliczyć kilka rzeczy czy szukać wymówek, ale nie ma to obecnie większego sensu, dlatego nie chcę też tego robić. Te potknięcia w obrębie dotychczasowych rozgrywek według mnie wynikały z tego niefartu – często nie mogliśmy pokazać pełni swoich możliwości, a także naszej najlepszej siatkówki.

Drugie miejsce jest zatem dla trenera satysfakcjonujące?

To, co pokazaliśmy w rundzie zasadniczej, było realnym odzwierciedleniem naszych obecnych możliwości. Miało to związek także z kontuzjami, urazami, powrotem do zdrowia kilku siatkarek. Z tego względu sądzę, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty, by na koniec rundy zasadniczej przystępować do fazy play-off z tego drugiego miejsca. Od samego początku było to naszym założeniem i realnym scenariuszem. Miejsce Chemika wydawało się być niezagrożone – także od samego początku. Wiedziałem też, że dzięki ciężkiej, solidnej i uczciwej pracy będziemy mogli uplasować się zaraz za nimi w ligowej tabeli. Bardziej niż o drużynie z Polic myśleliśmy więc o rywalach z Dąbrowy Górniczej czy Wrocławia. To właśnie z nimi w drugiej części sezonu zwyciężaliśmy w decydujących spotkaniach, więc uczciwie możemy powiedzieć, że zapracowaliśmy sobie na to drugie miejsce.

Rozmawiała: Katarzyna Wirkowska

źródło: atomtrefl.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved