Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kwal. MEJ: Polacy wciąż bez straty seta

Kwal. MEJ: Polacy wciąż bez straty seta

fot. CEV

Podopieczni Sebastiana Pawlika jak burza idą w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy juniorów. W sobotnim meczu z Węgrami jedynie w trzeciej partii zostali zmuszeni do większego wysiłku. Ostatecznie jednak nie oddali rywalom ani jednej partii i są liderem tabeli. Dwa zwycięstwa mają także Niemcy i niedzielne spotkanie Polska – Niemcy zadecyduje o bezpośrednim awansie do turnieju głównego.

Początek spotkania był dość wyrównany, na przerwie technicznej numer jeden było 8:7 dla naszej drużyny. Obie ekipy nie szczędziły sobie mocnych ciosów, bardzo dobrych akcji, ale i popełniały błędy. Drużyny grały praktycznie punkt za punkt, akcja za akcję i wynik cały czas oscylował wokół remisu (11:11, 13:13). Tak było jednak tylko do połowy seta. Tuż przed drugą przerwą techniczną podopieczni trenera Sebastiana Pawlika podkręcili tempo i zaczęli dominować na boisku, najpierw odskoczyli na 16:14, a po niej dzięki kolejnym udanym akcjom rozpędzeni Polacy jeszcze bardziej powiększyli prowadzenie (20:14). Wysoka przewaga pozwoliła biało-czerwonym już spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia (23:17) i pewnie wygrać tę część meczu. Biało-czerwoni dominowali zwłaszcza w ataku, notując 55% efektywności, rywale zaś zaledwie 27%. Węgrzy mieli też kłopoty z przyjęciem znakomitego serwisu Polaków, którzy w tym secie aż czterokrotnie punktowali z pola serwisowego.



Drugą partię polscy juniorzy rozpoczęli od prowadzenia 2:0, ale rywale szybko wyrównali na 2:2. Żadnej z drużyn nie udało się zbudować większej przewagi, dwupunktowa różnica była szybko niwelowana (4:2 dla Polski, 4:4). Dopiero później nasz zespół zdołał wypracować sobie nieco wyższą przewagę (7:4). Biało-czerwoni grali pewnie, skutecznie i sukcesywnie powiększali prowadzenie, dzieląc i rządząc na boisku w tej części seta (12:8, 15:8). Na przerwie technicznej nasz zespół przeważał 16:9. Polacy z piłki na piłkę zbliżali się do prowadzenia w meczu 2:0, dominowali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła (19:11, 21:11, 24:12). Pewnie wygrali także i tę partię. W tym secie mieli aż 67% skuteczności ataku, ale rywale wcale nie spisywali się w tym elemencie źle, atakowali na poziomie 58%, ale ponownie nasza ekipa rozstrzelała się w polu zagrywki, notując aż 6 asów i sprawiając olbrzymie kłopoty przyjmującym rywali.

Na samym początku trzeciej odsłony Węgrzy prowadzili nawet 4:3 i 6:4. Dobra gra rywali, a także i lekkie rozluźnienie w szeregach biało-czerwonych spowodowało, że ta różnica wzrosła do czterech oczek na przerwie technicznej. Po niej nasz zespół szybko odrobił straty (7:9, 9:9), podopieczni trenera Pawlika opanowali sytuację i wrócili do swojej gry, co poskutkowało tym, że prowadzili 11:9. Nie trwało to długo, węgierska drużyna się nie poddawała, zdołała wyrównać na 11:11, a nawet prowadziła 15:12. Na przerwie technicznej numer dwa reprezentacja Węgier przeważała różnicą dwóch oczek. Gra nie kleiła się reprezentantom Polski tak dobrze, jak w dwóch poprzednich partiach, ale warto też dodać, że i rywale poprawili także swoją grę (18:14, 19:15). Pomimo trudności w tym secie udało się polskiej drużynie wrzucić wyższy bieg i wyrównać na 19:19, a nawet wyjść na jednopunktowe prowadzenie. Do końca trwała walka punkt za punkt (23:23), dwie ostatnie akcje padły jednak łupem biało-czerwonych i to oni mogli cieszyć się z wygrania seta i tym samym meczu. Obie drużyny w tej odsłonie atakowały na poziomie 48%, ale ponownie różnicę zrobiła polska zagrywka (5 asów) i blok, który zadziałał aż sześciokrotnie (7 razy nasz zespół punktowo blokował w całym meczu). Zagrywkę poprawili jednak także i Węgrzy, którzy w trzeciej odsłonie zanotowali dwa asy serwisowe, utrudniali także pracę polskim przyjmującym. Ogólnie mecz biało-czerwoni zakończyli ze średnią 56% skuteczności ataku (rywale 46%) i 15 asami serwisowymi (psując 12 zagrywek) przy dwóch asach Węgrów. W bloku było 9:7 na korzyść ekipy z Węgier.

Polska – Węgry 3:0
(25:18, 25:13, 25:23)

Składy zespołów: 
Polska: Kwolek (9), Kochanowski (6), Kozub (5), Ziobrowski (5), Huber (10), Fornal (18), Masłowski (libero) oraz Gruszczyński, Domagała (5), Droszyński, Woch (5) i Busch (1)
Węgry: Keen (2), Szabo M. (1), Pesti (3), Bogoly (7), Horvath (3), Kholmann (8), Szabo P. (libero) oraz Kiss, Kalmar (9) i Kun (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved