Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kwal. do ME (M): Turcja z Estonią zamykają stawkę

Kwal. do ME (M): Turcja z Estonią zamykają stawkę

fot. CEV

Do uczestników przyszłorocznych mistrzostw Europy, które będą rozgrywane w Polsce, dołączyli Estończycy i Turcy. Podopieczni Gheorghe Cretu po raz pierwszy grali przed kompletem publiczności i doping ten pomógł Estończykom w odniesieniu pewnego zwycięstwa nad reprezentacją Łotwy. W drugim meczu lepsi okazali się Turcy, którzy pokonali Portugalczyków po tie-breaku.

Po tym, jak siatkarze prowadzeni przez Gheorghe Cretu wygrali w pierwszym meczu z Litwą 3:2, bilety na pojedynek w hali w Tallinie zostały wyprzedane. Początek spotkania nie przebiegał po myśli gospodarzy, bo przewagę wypracowali zawodnicy z Łotwy. Z każdą kolejną minutą Estończycy prezentowali się lepiej i konsekwentnie zmierzali po zwycięstwo. Nic w tym dziwnego, skoro kończyli znaczną część piłek (70 proc. skuteczności).



Po zmianie stron przeciwnicy nie byli w stanie realnie zagrozić graczom z Estonii, popełniali zbyt wiele błędów. Dodatkowo mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki, co od razu przełożyło się na dyspozycję na siatce. Ekipie prowadzonej przez Raimondsa Vilde brakowało argumentów, dlatego przegrała do 19.

Kolejna partia w zasadzie niewiele różniła się od poprzedniej, z tą różnicą, że Estończycy świetnie odczytywali zamiary przeciwników na siatce, notując aż 6 bloków. Jednym z wyróżniających się zawodników w tym elemencie był Keith Pupart (3 „oczka”). W całym meczu na najwięcej pochwał zasłużył Robert Taht, zdobywca 18 punktów.

Estonia – Łotwa 3:0
(25:20, 25:19, 25:16)

W pierwszym meczu 3:2 dla Estonii.

***

O wiele więcej emocji dostarczył pojedynek Portugalii z Turcją. Ekipa prowadzona przez Hugo Silvę nie potrafiła wykorzystać bardzo dobrego przyjęcia i nie kończyła kolejnych ataków, dlatego przegrała premierową odsłonę. W dwóch kolejnych siatkarze wyciągnęli jednak wnioski, a w ofensywie szaleli Alexandre i Marco Ferreira. Skuteczne bloki i mocna zagrywka pozwoliły Portugalczykom na wyjście na prowadzenie 2:1.

Emanuel Zanini potrafił zmotywować swoich podopiecznych. Ciężar gry przejęli na swoje barki Metin Toy oraz Burutay Subasi, a przeciwnicy nie stwarzali już takiego zagrożenia w polu serwisowym. Tym razem więcej argumentów mieli Turcy, którzy doprowadzili do tie-breaka i w konsekwencji wygrali cały mecz. Wspomniani wcześniej Toy i Subasi byli najlepiej punktującymi zawodnikami w zwycięskiej ekipie (odpowiednio 15 i 16 „oczek”). Najwięcej punktów zdobył z kolei Marco Ferreira (21 „oczek”).

Portugalia – Turcja 2:3
(21:25, 25:18, 25:19, 20:25, 12:15)

W pierwszym meczu 3:0 dla Turcji.

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved