Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kwal. ME M: Mołdawianie sprawcami niespodzianki

Kwal. ME M: Mołdawianie sprawcami niespodzianki

fot. FIVB

W środę rozpoczęły się eliminacje do mistrzostw Europy siatkarzy, które odbędą się w 2019 roku. O pozostałe 12 miejsc w finałowym turnieju walczy aż 26 zespołów. Już w pierwszej kolejce doszło do niespodzianki, Mołdawianie pokonali bowiem u siebie faworyzowanych Czarnogórców. Zwycięstwo po wymagającym meczu odnieśli także Rumuni.

Grupa A:



W grupie A w odróżnieniu od większości grup grają tylko 3 zespoły. W pierwszej kolejce naprzeciwko siebie stanęli Rumuni i Duńczycy, z kolei Finowie musieli pauzować. Początek meczu rozgrywanego na Bałkanach był bardzo wyrównany, oba zespoły grały punkt za punkt przez bardzo długi czas. Dopiero w drugiej części pierwszego seta inicjatywę przejęli Duńczycy, którzy lepiej atakowali oraz przyjmowali. To wystarczyło do odniesienia zwycięstwa w pierwszej odsłonie spotkania (25:21).

Druga partia miała zgoła inny przebieg, Rumuni błyskawicznie uzyskali wysoką przewagę (8:5). Gospodarze prezentowali się rewelacyjnie zwłaszcza w ofensywie, co pozwoliło im utrzymać wysoką przewagę do końca tej odsłony spotkania, którą wygrali 25:20. Kolejny set miał bardzo wyrównany przebieg, raz jeden, raz drugi zespół wychodził na prowadzenie, lecz ostatecznie o wszystkim zdecydowała nerwowa końcówka. W niej lepsi okazali się Duńczycy, którzy zwyciężyli  26:24.

Już na samym początku czwartego seta Rumuni wypracowali pokaźną zaliczkę za sprawą skutecznej gry w ofensywie (8:5). Utrzymywali ją przez bardzo długi czas (21:17) i gdy wydawało się, że losy seta są już przesądzone, Duńczycy rzucili się do walki. Odrobili straty, lecz zacięta końcówka trzeciej partii zadecydowała o zwycięstwie gospodarzy (25:22). Pierwsza część tie-breaka należała do Rumunów, którzy dzięki skutecznej postawie w polu serwisowym oraz w ofensywie prowadzili już 8:5. Mimo zaangażowania przyjezdni nie zdołali odrobić strat, decydująca partia padła łupem gospodarzy (15:11).

Rumunia – Dania 3:2
(21:25, 25:20, 24:26, 25:22, 15:11)

Składy zespołów:
Rumunia: Aciobanitei (16), Bartha, Lica (19), Bala (9), Olteanu (13), Spinu (6), Cristudor (libero) oraz Ghionea (5), Gheorghita, Balean (8) i Kantor (libero)
Dania: Andersen (4), Sorensen (8), Jacobsen (2), Oezari (14), Bonnesen (18), Nielsen (23), Hjorth (libero) oraz Gade, Mollgaard (3) i Varming

Grupa B:

W grupie B również możemy oglądać tylko trzy zespoły, w pierwszej kolejce pauzowali Estończycy, a na boisko wybiegły reprezentacje Izraela i Łotwy. Spotkanie to lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy szybko zbudowali pokaźną zaliczkę. Gospodarze nie zamierzali się poddawać, poprawili swoją grę, świetnie prezentowali się zwłaszcza w przyjęciu, co znacznie ułatwiło im grę. Doprowadzili do remisu, zdołali także rozstrzygnąć końcówkę na swoją korzyść (25:23).

Drugą odsłonę spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęli Łotysze, głównie dzięki rewelacyjnej postawie w polu serwisowym (5:1). Siatkarze z Izraela zdołali znaleźć receptę na grę rywali, pewnie kończyli swoje akcje i błyskawicznie doprowadzili do remisu (9:9) Gospodarze poszli za ciosem i błyskawicznie odskoczyli rywalom na kilka oczek. Przyjezdni nie zamierzali się jednak poddawać, powrócili do skutecznej postawy w polu serwisowym i zdołali doprowadzić do remisu. Po grze na przewagi lepsi okazali się jednak Izraelczycy (29:27).

Trzeci set to już pewna dominacja gospodarzy, którzy lepiej prezentowali się od rywali w każdym elemencie. Błyskawicznie zbudowali wyraźną przewagę (6:3), którą później powiększali bez większych problemów (18:9). Podłamani Łotysze nie byli w stanie nawiązać walki, trzeci set zakończył się wysoką wygraną reprezentacji Izraela (25:13).

Izrael – Łotwa 3:0
(25:23, 29:27, 25:13)

Składy zespołów:
Izrael: Herszko (18), Milstein (2), Baczkala (14), Szafranowicz (11), Sokolow (4), Goldrin (5), Shwartz-Shmoel (libero) oraz Faiga
Łotwa: Svans (8), Sauss (9), Egleskalns (14), Petrovs (3), Zavorotnijs (3), Ozolins (7), Ivanovs (libero) oraz Vanags (1), Kudrajsovs, Buivids (1) i Skruders

Grupa C:

Początek spotkania należał do przyjezdnych, Czarnogórcy szybko zbudowali wysokie prowadzenie (6:3). Mołdawianie nie zamierzali się jednak poddawać, zdołali odrobić straty dzięki niezłej postawie w przyjęciu i wynik pozostał na styku aż do samego końca premierowej partii. W niej po grze na przewagi minimalnie lepsi okazali się Czarnogórcy (26:24). Drugi set to już pełna dominacja gości, którzy za sprawą świetnej postawy w ofensywie wyszli na prowadzenie, które bardzo szybko powiększyli (15:10). Skuteczna gra siatkarzy z Bałkanów pozwoliła im utrzymać wysoką zaliczkę do końca drugiej odsłony spotkania (25:19).

Kolejne dwie partie miały zgoła inny przebieg. Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany, a wynik przez bardzo długi czas pozostawał na styku. Dopiero w drugiej części partii uwidoczniła się przewaga gospodarzy, którzy świetnie przyjmowali i bardzo dobrze zagrywali. Sytuacji gości nie poprawiała także ogromna liczba błędów własnych i to Mołdawianie wygrali trzecią odsłonę spotkania 25:22. Gospodarze zdominowali czwartego seta, grali jak natchnieni i błyskawicznie zbudowali wysoką przewagę (15:9). Nie pozwolili oni wydrzeć sobie zwycięstwa w tej partii i doprowadzili do tie-breaka (25:19).

Decydująca odsłona spotkania przez bardzo długi czas miała bardzo wyrównany przebieg. Ku radości miejscowej publiczności Mołdawianie w końcówce uzyskali przewagę za sprawą skutecznej gry w polu serwisowym oraz ofensywie (14:12). Gospodarze wykorzystali swoją szansę i pokonali w piątej partii Czarnogórców 15:12.

Mołdawia – Czarnogóra 3:2
(24:26, 19:25, 25:22, 25:19, 15:12)

Składy zespołów:
Mołdawia: Voleanschii (18), Didorciuc (4), Lescov (2), Mocanu (5), Talpa (2), Bahov (18), Dudicov (libero) oraz Pantiri (1), Gherman (2) i Predius (12)
Czarnogóra: Dabović, Babić (5), Cacić (22), Bojić (19), Suljagić (2), Culafić (15), Lakcević (libero) oraz Minić (1), Strugar, Vukasinović i Jecmenica

Słowacy już od początku spotkania zdominowali rywali. Nasi południowi sąsiedzi prezentowali się lepiej w każdym elemencie, co pozwoliło im błyskawicznie zbudować wysoką zaliczkę (8:2). Gospodarze świetnie prezentowali się zwłaszcza w ataku, przyjezdni nie potrafili znaleźć recepty na ich skuteczną grę. Premierowa partia zakończyła się miażdżącym zwycięstwem Słowaków (25:7).

Na kolejnego seta nasi południowi sąsiedzi wyszli w kompletnie zmienionym składzie, na boisku z wyjściowego zestawienia pozostał tylko Marcel Lux. Słowacy nie stracili jednak animuszu, podobnie jak w poprzedniej odsłonie spotkania błyskawicznie wyszli na prowadzenie (9:5) i pewnie zmierzali po wygraną. Drugi set zakończył się dziesięciopunktowym zwycięstwem gospodarzy (25:15).

Trener Andrej Kravarik zdecydował się pozostać przy ustawieniu z poprzedniej partii. Okazało się to dobrym posunięciem, bowiem Islandczycy cały czas zmagali się z kłopotami, popełniali ogromną liczbę błędów, co tylko napędzało grę Słowaków. Gospodarze prezentowali się świetnie w każdym elemencie, odnieśli pewne zwycięstwo w trzeciej partii (25:17) i mogli cieszyć się ze zdobycia trzech punktów w tym spotkaniu.

Słowacja – Islandia 3:0
(25:7, 25:15, 25:17)

Składy zespołów:
Słowacja: Michalovic (4), Kohut (2), Lux (9), Patak (2), Krajcovic (3), Zatko (1), Kubs (libero) oraz Krisko, Jancura (4), Macuha (5), Gavenda (8), Ludha (6), Firkal (10) i Vitko (libero)
Islandia: L. Matthiason (2), K. Valdimarsson (4), H. Valdimarsson (4),Þorisson (2), Gislason (4), M. Matthiason (2), Axelsson (libero) oraz Halldorsson (3), Þorsteinsson i Bjornsson  (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved