Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. IO K: Zwycięskie męczarnie Polek z Tajlandią

Kwal. IO K: Zwycięskie męczarnie Polek z Tajlandią

fot. Łukasz Krzywański

Długi i zacięty bój z reprezentacją Tajlandii stoczyły polskie siatkarki.  Podopieczne Jacka Nawrockiego pokonały swoje rywalki dopiero po tie-breaku. W końcówce nie zawiodła liderka, Malwina Smarzek-Godek. W niedzielę Polki zagrają z Serbią. Stawką tego meczu będzie awans do igrzysk olimpijskich. 

Mecz rozpoczął się od kiwki rozgrywającej reprezentacji Tajlandii, która pozostała bez odpowiedzi gospodyń. Również autowy atak Stysiak był świadectwem tego, jak nerwowo biało-czerwone otworzyły drugie starcie w turnieju kwalifikacyjnym we Wrocławiu (0:2). Na szczęście dla Polek szybko zafunkcjonował też blok, a gdy w aut zaatakowała skrzydłowa Tajek było już 3:2. Po piątkowym urazie Magdaleny Stysiak nie było już śladu, a młoda przyjmująca podejmowała pełne ryzyko w polu zagrywki, bo jak na razie nie przynosiło rezultatów (4:4). Podopieczne Jacka Nawrockiego w ofensywie zmagały się jednak przede wszystkim z własnymi demonami, najpierw zbijając piłkę bez bloku w „pomarańczowym” nie zmieściła się Smarzek-Godek, później atakując z drugiej linii w plac gry nie trafiła Stysiak i mieliśmy remis po 7. Na boisku nie działo się dobrze, dlatego też dość szybko za Stysiak trener Nawrocki wprowadził Natalię Mędrzyk. Na lewym skrzydle w tajskiej ekipie karty rozdawała Onuma Sittirak i to dzięki niej goście prowadzili 14:12. Flot w wykonaniu Joanny Wołosz pomógł w odrobieniu strat, ale gdy w siatkę zaatakowała Mędrzyk ponownie Polki były w opałach (20:20). Ostatnią piłkę w tym secie na punkt zamieniła Martyna Grajber, wykorzystując piłkę przechodzącą (25:23).



Druga partia również zapowiadała się bardzo ciekawie, bo wyrównany bój o każdą piłkę trwał w najlepsze. Bezcenną pomoc od Klaudii Alagierskiej otrzymywała Smarzek-Godek, środkowa ŁKS-u znakomicie odciążała w ofensywie liderkę biało-czerwonych. Tempo rozgrywania piłek przez Tajki sprawiało, że polski blok często nie nadążał z odpowiednią reakcją i skrzydłowe reprezentacji Tajlandii miały ułatwione zadanie. O czas trener Danai Sriwacharamaytakul poprosił przy stanie 12:9, a zaraz potem znów rozkojarzyły się Polki i po ataku w antenkę Smarzek-Godek było 12:11. Tajki objęły prowadzenie po tym jak zagrywki nie przyjęła Maria Stenzel i szybko interweniował trener Nawrocki (15:16). Azjatki wypracowały sobie trzy oczka zaliczki, natomiast receptą na powrót Polek do gry było wprowadzenie na parkiet Katarzyny Zaroślińskiej-Król. Na niewiele się to jednak zdało, bo będące wyraźnie na fali Tajki po tym jak polski blok dotknął siatki wyrównały stan meczu (22:25).

Od błędu przyjęcia zagrywki rozpoczęły trzeciego seta Polki, pomyliła się Mędrzyk (0:1). Blok Polek praktycznie nie istniał, przez dwa sety tylko raz udało się zatrzymać grające bardzo szybką siatkówkę Tajki. Dopiero kiwka tuż za blok Grajber oraz as serwisowy Alagierskiej przyniosły bezcenny oddech i minimalny komfort gry reprezentacji Polski (8:6). Mierzące nieco ponad 170 cm Tajki nic nie robiły sobie z rosłego bloku Kąkolewskiej i doprowadziły do remisu (17:17). Na precyzyjne ataki Sittirak nie było odpowiedzi, ale o dziwo to kiwki i skróty z pola zagrywki wprowadzały zamęt w szeregi Azjatek. W wyrównanej końcówce (21:21), piłki setowe miały Tajki, kolejną z nich wykorzystała Chatchu-On Moksri (26:28).

Mając nóż na gardle gospodynie w czwartym secie chciały za wszelką cenę skracać akcje, kończąc je w pierwszym podejściu. Nie zawsze było to skuteczne, ale w bloku coraz lepiej zamiary rywalek czytały Grajber i Alagierska. Autowy atak Sittarak sprowadził obie ekipy na przerwę techniczną (8:5). Ciężar w ataku wzięły na siebie Mędrzyk i Grajber i to one okazywały się najskuteczniejsze w akcjach Polek. Tajki „łapały” Smarzek na wybloku, a w kontrze biało-czerwone nie były w stanie zatrzymać Sittirak i przewaga Polek stopniała do dwóch punktów (16:14). Absolutnie nie było widać różnicy wzrostu dzielącej obie ekipy, ale dzięki skuteczności Alagierskiej w decydującą fazę seta Polki wchodziły w lepszych nastrojach (21:19). Po dramatycznej końcówce, w której dwukrotnie piłkę setową miała „jak na widelcu” Mędrzyk Polki dopięły swego i w „Orbicie” zobaczyliśmy tie-breaka (25:23).

Piąty set stał pod znakiem nerwów, a te lepiej początkowo znosiły Tajki (3:5). Piąty bieg włączyła jednak też Malwina Smarzek-Godek i biało-czerwone zdołały mimo kilku niewymuszonych błędów, wrócić do walki (6:5). Z obu stron brakowało już sił i co za tym idzie akcje przeciągały się niemiłosiernie (8:8). W bardzo ważnym momencie pomyliła się Sittarak i o czas poprosił trener Tajek (11:9). To właśnie zagrywka, a konkretnie świetne piłki posyłane na drugą stronę przez Mędrzyk okazały się kluczowe i sprawiły, że to mecz Polek z Serbkami będzie tym najważniejszym we wrocławskim turnieju, choć ostatnie słowo należało do Smarzek-Godek (15:11).

Tajlandia –  Polska 2:3
(23:25, 25:22, 28:26, 23:25, 11:15)

Składy zespołów:
Tajlandia: Sittirak (30), Moksri (22), Thinkaow (18), Kanthong (7), Nuekjang (5), Guedpard (1), Pannoy (libero) oraz Sanitklang (libero), Apinyapong, Luangtonglang i Tomkom (1)
Polska: Smarzek-Godek (30), Alagierska (12), Grajber (11), Stysiak (2), Efimienko-Młotkowska (2), Wołosz (2), Stnzel (libero) oraz Maj-Erwardt (libero), Kowalewska, Łukasik, Zaroślińska-Król, Kąkolewska (6) i Mędrzyk (22)

Zobacz również:
Wyniki i tabela turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich we Wrocławiu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved