Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. IO (K): Rosjanki jadą do Rio de Janeiro

Kwal. IO (K): Rosjanki jadą do Rio de Janeiro

fot. CEV

Reprezentacja Rosji wywalczyła w Ankarze awans do tegorocznych igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. W finale turnieju kwalifikacyjnego Sborna pokonała Holandię, a potrzebowała do tego czterech setów.

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Dopiero zagrywka Iriny Fetisowej dwukrotnie sprawiła problem holenderskim przyjmującym, z kolei Koszelewa pokazała, że jest bardzo wszechstronną zawodniczką i bardzo umiejętnie operowała tempem i techniką ataku. Pewny atak nad podwójnym blokiem zawodniczki Dynama Krasnodar sprowadził obie drużyny na przerwę techniczną (8:5). Na domiar złego nogę podkręciła Maret Balkestein-Grothues, ale na szczęście błyskawicznie powróciła do gry i skończyło się na strachu. Pomarańczowe bardzo nerwowo reagowały w obronie, miały również trudność z ominięciem czy nabiciem piłki na wysoki blok siatkarek Sbornej (12:6). Niemoc przełamała dopiero Anne Buijs, zablokowana została Jana Szczerban. Na właściwy tor pomogła wrócić rosyjskim siatkarkom młoda Natalia Małych, która dobrze wprowadziła się na boisko. Wysoka przewaga podopiecznych Jurija Mariczewa chyba nieco je „uśpiła”, te popełniały coraz więcej błędów własnych, a Holenderki stopniowo odzyskiwały swój rytm gry. Ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie niezwykle skuteczna Lonneke Sloetjes. Wicemistrzynie Europy miały swoją szansę na zdobycie kontaktowego punktu, ale najpierw Judith Pietersen zaatakowała w aut, a później Femke Stoltenborg nie zdołała uratować bardzo ostrego przyjęcia. Grając konsekwentnie, Rosjanki bardzo starannie rozgrywały akcje przy własnym przyjęciu, a gdy tylko blok zatrzymał Koszelewą, uruchomiona w ataku została Obmoczajewa. Pojedynczy blok Starcewej na Balkestein zakończył pierwszego seta (25:20).



Drugą odsłonę bardzo trudną zagrywką na Szczerban otworzyły Holenderki, ale w ofensywie brakowało Balkestein, która nie mogła sforsować dobrze zorganizowanego bloku Sbornej. Jakość gry utrzymywała natomiast Sloetjes, ale mogło być to zbyt mało na dobrze dysponowane Rosjanki. Dobra realizacja założeń taktycznych przez Holenderki sprawiła, że ich strata do mistrzyń Europy wynosiła jedynie jeden punkt (8:7). Przełomowa mogła okazać się długa akcja, którą po myśli siatkarek Guidettiego zakończyła Celeste Plak, która okazała się prawdziwym asem wyciągniętym z rękawa przez włoskiego trenera. Będące pod presją siatkarki Sbornej popełniły błąd przekroczenia linii środkowej, następnie Zariażko dotknęła piłkę już po stronie Holenderek i inicjatywę przejęły gospodynie ostatnich mistrzostw Europy. Na drugiej przerwie technicznej to one prowadziły 16:13. Obie drużyny nie szczędziły sił wkładanych w kolejne zbicia, co było często jedyną receptą na zdobywanie punktów. W końcówce kolejny raz udanie o challenge poprosił Mariczew, dając nadzieję Rosjankom na odrobienie strat. Piłki przechodzącej nie skończyła Belien i zrobiło się nerwowo (20:22). Holenderki potrafiły jednak postawić kropkę nad i, wyrównując stan meczu.

„Elektryczne” przyjęcie mistrzyń Europy umożliwiało Holenderkom grę wyblokiem. Rosjanki radziły sobie jednak nawet w ataku z wysokiej piłki (8:5). Cierpliwość Pomarańczowych została jednak nagrodzona, piłkę w aut po siatce wyrzuciła Obmoczajewa, a kiwki Holenderek dawały coraz lepsze rezultaty. Szybko jednak sytuację uspokoiły Rosjanki i pięciopunktowa przewaga siatkarek Sbornej stała się faktem (13:8). Mecz przedłużały mnożące się dyskusyjne sytuacje, a arbitrom dość długo zajmowała ocena kontrowersyjnych akcji. Holenderki nie składały jednak broni, a Kosjanienko musiała sporo się nabiegać, by dograć piłkę swoim koleżankom. W ważnym momencie piłkę z drugiej linii skończyła Koszelewa (18:15), w aut zaatakowała Buijs i ten set uciekał Holenderkom. Atakująca Rosjanek zza linii trzeciego metra była bezbłędna, niemal w pojedynkę rozstrzygając o losach trzeciej partii (25:19).

Set ostatniej szansy dla Holenderek rozpoczął się dla nich bardzo niekorzystnie. Błyskawicznie, po asie serwisowym Lubuszkiny o czas zmuszony był poprosić Guidetti (4:1). Na domiar złego w obronie coraz aktywniejsza była Małowa i wydawało się, że to Rosjanki zmierzają po zwycięstwo i swój bilet do Rio. Siatkarki Sbornej nic nie robiły sobie ze swoich małych „grzechów” w przyjęciu, choć sygnał do ataku dała jeszcze Sloetjes, stawiając wszystko na jedną kartę. Rosjanki kontrolowały jednak sytuację, a holenderskie siatkarki biły „głową w mur” rywalek. Błędy podwójnego odbicia, przejścia linii przy zagrywce i świetna dyspozycja mistrzyń Europy sprawiły, że losy spotkania były już praktycznie przesądzone. Awans na igrzyska olimpijskie dał siatkarkom Sbornej atak Obmoczajewej, Holenderki powalczą natomiast o bilet do Rio w turnieju światowym (25:20).

Rosja – Holandia 3:1
(25:21, 22:25, 25:19, 25:20)

Składy zespołów:
Rosja: Szczerban (10), Obmoczajewa (24), Starcewa (3), Fetisowa (2), Koszelewa (23), Zariażko (8), Małowa (libero) oraz Lubuszkina (3), Kosjanienko (1), Chodunowa i Małych (1)
Holandia: Belien (3), De Kruijf (7), Balkenstein-Grothues (6), Sloetjes (17), Buijs (11), Dijkema, Stam-Pilon (libero) oraz Knip (libero), Stoltenborg (3), Plak (14), Pietersen (7) i Koolhaas

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej turnieju kwalifikacyjnego w Ankarze

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved