Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. do IO K: Polki nie zagrają w meczu finałowym po porażce 2:3 z Turcją

Kwal. do IO K: Polki nie zagrają w meczu finałowym po porażce 2:3 z Turcją

fot. cev.eu

W dwóch pierwszych partiach drugiego meczu półfinałowego pewnie wygrywał raz jeden, raz drugi zespół. W trzecim secie Polki prowadziły już 16:10, ale straciły przewagę, wygrały jednak w końcówce.  Czwarta partia dłuższy czas toczyła się się po myśli Turczynek, ale Polki odrobiły straty i doszło do gry na przewagi. Wojnę nerwów wygrała Turcja i o losach meczu zadecydował tie-break.  W nim to podopieczne  Giovaniego Guidettiego postawiły kropkę nad „i” i w niedzielę zagrają z Niemkami o olimpijski awans.

Seria błędów po obu stronach boiska otworzyła to spotkanie. Zawodniczki miały problemy z kończeniem posyłanych do nich piłek i wydawało się, że drużyna, która pierwsza uspokoi swoje nerwy wyjdzie na większe prowadzenie. W pewnym momencie Polki przegrywały nawet trzema punktami, ale dwa asy serwisowe Malwiny Smarzek-Godek doprowadziły do remisu po 6. Po pierwszym obejściu drużyny zaczęły prezentować się znacznie lepiej i nikt nie potrafił uciec swoim rywalkom. Dużo dobrego robiła zagrywka, gdyż każde niedokładne przyjęcie kończyło się blokiem drużyny przeciwnej. Ataki Magdaleny Stysiak oraz efektowna ,,czapa” Agnieszki Kąkolewskiej sprawiły, że na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wyszły biało-czerwone (13:11). Dodatkowo kiedy Eda Erdem Dündar zagrała nieczysto różnica ta wzrosła do trzech ,,oczek”. Dobrze po naszej stronie funkcjonował element bloku, który raz za razem powstrzymywał Turczynki. W kontrze nie zawahała się Stysiak i na tablicy wyników było już 19:15. Kiedy siatkarki znad Wisły zdobyły czwarty punkt w jednym ustawieniu ich sytuacja była wyśmienita (21:15). Do końca trwania tego seta nic się już nie zmieniło. W dalszym ciągu świetne zawody rozgrywała Stysiak, ale to atak z lewej flanki Natalii Mędrzyk dał zwycięstwo ekipie Jacka Nawrockiego w premierowej odsłonie spotkania.



Dwa pierwsze punkty w drugim secie zdobyły siatkarki Giovanniego Guidettiego. Polki miał szansę szybko doprowadzić do remisu, ale pomyliła się Magdalena Stysiak. Słabsze przyjęcie od razu przekładało się na skuteczność w ataku i po kolejnej pomyłce Stysiak było już 2:6. Czas wzięty przez trenera Nawrockiego przyniósł spodziewany efekt, gdyż trzykrotnie pod rząd zapunktowały jego zawodniczki. Po serii punktów zdobywanych naprzemiennie przez oba zespoły ręce blokujących obiła Stysiak, dzięki czemu Biało-Czerwone doprowadziły do remisu. Stan taki nie utrzymywał się długo, gdyż siatki dotknęła Klaudia Alagierska (9:11), ale Stysiak przypomniało o sobie zza linii dziewiątego metra. Po polskiej stronie zacięły się skrzydłowe, co od razu skutkowało stratą sześciu punktów i po raz kolejny trzeba było gonić swoje rywalki. Fatalna seria jaka przydarzyła się naszym siatkarkom mogła okazać się niemożliwa do odrobienia, gdyż wicemistrzynie Europy złapały swój rytm i znacznie poprawiły jakość swojej gry. Kiedy do tego asa serwisowego dołożyła jeszcze Eda Erdem Dündar stało się jasne, że z tej partii to jej drużyna wyjdzie zwycięsko (22:15). Zepsuty serwis Martyny Łukasik był ostatnią akcją tego seta, którego Polki przegrały do 18.

Wyrównany początek obu ekip spowodował, że żadna z drużyn nie mogła uciec swoim rywalkom. Biało-czerwone przeplatały dobre zagrania tymi z błędem, ale pozostawało to bez wpływu na wynik. Kiedy Edzie Erdem Dündar zostało odgwizdane nieczyste odbicie Polki prowadziły nawet dwoma punktami, ale chwilę później z blokiem nie poradziła sobie Natalia Mędrzyk i było po 7. Świetne zagrania Malwiny Smarzek-Godek i Magdaleny Stysiak pozwoliły im powrócić do prowadzenia, a kiedy dodatkowo w polu serwisowym pojawiła się Klaudia Alagierska było już 12:8. Ponownie po naszej stronie funkcjonował blok i wyblok, co pozwalało grać kontry. Turczynki coraz częściej popełniały też błędy własne i to po zagraniu Meryem Boz w siatkę trener Guidetti poprosił o przerwę (15:9). Jego zawodniczki po zatrzymaniu Natalii Mędrzyk zbliżyły się na cztery ,,oczka”, a po błędzie Joanny Wołosz nawet na trzy. Podobnie jak w poprzednim secie ,,czarna seria” jaka przydarzyła się Polkom w połowie seta mogła zadecydować o ostatecznym wyniku tej partii. Zawodniczki znad Bosforu zbliżyły się na punkt i wszystko miało rozstrzygnąć się w samej końcówce. Nasze reprezentantki miały w górze kilka piłek na powiększenie swojej przewagi, ale tego nie wykorzystały. Dopiero podwójny blok, który zatrzymał Zehre Güneş dawał im zwycięstwo w tej części meczu 25:23.

Turczynki nie zamierzały się jednak poddawać i po dwóch dobrych uderzeniach z prawego skrzydła Meryem Boz prowadziły 5:3. Polki plasowały zdecydowanie zbyt czytelnie i chcąc przejąć inicjatywę w tym secie musiały uderzać mocniej. Punktowymi zagrywkami Magdalena Stysiak doprowadziła do remisu, ale kiedy kontrę z obejścia wykorzystała Eda Erdem Dündar ponownie dwa ,,oczka” więcej miały wicemistrzynie Europy. Ich kapitan wzięła ciężar gry na siebie, co sprawiło, że zaczęły niebezpiecznie powiększać dystans dzielący oba zespoły (12:9). Różnica ta utrzymywała się przez dłuższy czas i dopiero trafienie Zehry Güneş zwiększyły ją do czterech ,,oczek”. Po przerwie wziętej przez Nawrockiego zagrywką trafiła Hande Baladın i sytuacja naszych reprezentantek była bardzo trudna. Po asie serwisowym Stysiak i pomyłce Boz nieco ona zmalała, jednak do końca seta zostawało coraz mniej czasu. Z pomocną ręką przyszły rywalki, które swoimi pomyłkami dały nam upragnione wyrównanie. Wynik remisowy utrzymywał się krótko, gdyż zablokowana została Stysiak (19:21). Dobry serwis Joanny Wołosz oraz autowy atak Boz dawał Polkom pierwszą piłkę meczową. Ostatecznie o zwycięzcy miała zadecydować gra na przewagi. W niej prowadzący zmieniał się kilkukrotnie, co dodawało dużo dramaturgi w tym pojedynku. Ostatecznie dwa ostatnie punkty zapisane zostały na konto siatkarek Guidettiego i to tie-break miał rozstrzygnąć kto zagra w finale.

Otworzyły go błędy własne po obu stronach siatki. Wyraźnie rozegrała się Meryem Boz, która w ostatnich akcjach była zdecydowanie wyróżniają się zawodniczką po stronie tureckiej. Gra cały czas toczyła się punkt za punkt i przy zmianie stron to Biało-czerwone prowadziły 8:7. Po niej zatrzymane zostały Magdalena Stysiak i Malwina Smarzek-Godek. Blok w wykonaniu obu ekip odgrywał kluczową rolę. Decydująca dla losów tego spotkania okazała się kontra w wykonaniu Boz oraz brak przyjęcia serwisu Zehry Güneş (12:9). Do końca nic się już nie zmieniło i po ataku Boz to Turczynki mogły unieść ręce w geście triumfu, gdyż po niesamowitym pojedynku awansowały do jutrzejszego finału, gdzie zmierzą się z Niemkami o prawo gry na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Polki pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie, ale w turnieju tym nie wystąpią.

Polska  – Turcja 2:3
(25:19, 18:25, 25:23, 31:33, 11:15 )

Składy zespołów:
Polska: Stysiak (25), Smarzek-Godek (22), Kąkolewska (11), Mędrzyk (10), Alagierska (8), Wołosz (5), Stenzel (libero) oraz Łukasik (2), Kowalewska i Górecka
Turcja: Özbay, Baladın (16), İsmailoğlu (3), Boz (36), Erdem Dündar (15), Güneş (12), Aköz (libero) oraz Ercan (2), Aydemir Akyol (3) i Karakurt (1)

Zobacz również:
Wyniki  turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved