Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. do IO: Ciężka, ale wygrana przeprawa z Chinami

Kwal. do IO: Ciężka, ale wygrana przeprawa z Chinami

fot. Anna Gumowska

Ewidentnie biało-czerwoni polubili tie-breaki i wychodzenie z tarapatów. Od początku środowe spotkanie nie układało się po myśli siatkarzy Stephane’a Antigi, a reprezentacja Chin prowadziła już w meczu 2:0. Polacy powrócili jednak do gry i triumfowali w trzecim tie-breaku w tym turnieju.

Polacy rozpoczęli pojedynek bardzo źle i po serii swoich błędów przegrywali już 1:5, przy czym ciężko przychodziło im odrabianie strat. Powoli jednak, m.in. zagraniami Mateusza Miki i Michała Kubiaka, biało-czerwoni dopisywali kolejne punkty do swojego dorobku, a gdy pomylili się też rywale, był już remis 10:10. W kolejnych akcjach drużyny wymieniały się atakami, nadal skutecznie grali Azjaci, a zdobywanie punktów Polakom nie przychodziło łatwo. Kiedy jednak Weijun Zhong uderzył w aut – to reprezentacja Polski była na minimalnym prowadzeniu w czasie drugiej regulaminowej przerwy. Po niej chiński blok pokazał, że też potrafi zatrzymać wysoko atakujących Polaków i ekipa z Chin odzyskała prowadzenie (17:16). W kolejnych akcjach znowu miała miejsce dłuższa przerwa, spowodowana zawirowaniami w pracy sytemu sędziowskiego i challenge, a następnie obie ekipy szły łeb w łeb. Wynik oscylował cały czas wokół remisu, ale wkraczając w decydującą część seta, to Chińczycy byli maleńki kroczek z przodu. Zmienił to Kubiak – pojedynczym blokiem zatrzymując rywala (23:22). Azjatycka ekipa zrewanżowała się polskiemu kapitanowi i po bloku na nim miała piłkę setową. Kolejne wymiany to znowu zacięta walka, a błąd w przyjęciu Bartosza Kurka dał reprezentacji kolejną okazję do zakończenia partii, co stało się chwilę później, bowiem swój atak popsuł Karol Kłos i Chiny wygrały w niej 28:26.



Od początku azjatycka drużyna mocno dawała się we znaki swoją zagrywką. Polacy mieli duże problemy z przyjęciem i choć przez dłuższy czas obie ekipy wymieniały się atakami, to co jakiś czas Chińczycy mocniej przyciskali tym elementem. Gdy zablokowany został Bartosz Kurek, rywale prowadzili 5:3, a następnie również po bloku na polskim atakującym już 8:5. Gdy na boisku pojawił się Dawid Konarski, biało-czerwoni zaczęli odrabiać straty i po jego kolejnym ataku był remis 10:10. To był sygnał do walki i choć ekipa z Chin nadal grała skutecznie, to jednak z mniejszym przekonaniem, co wykorzystali Polacy. Akcja Konarskiego wyprowadziła polski zespół na prowadzenie 14:13, a sprytne zagranie Michała Kubiaka zwiększyło je do 16:14. Długo jednak polska drużyna nie cieszyła się z prowadzenia, bowiem miała problemy ze skończeniem swoich akcji. To wykorzystywali świetnie grający w obronie rywale i najpierw odzyskali prowadzenie, a kontra Zhonga zwiększyła je do dwóch punktów, w bardzo ważnym momencie (21:19). O czas poprosił wtedy trener Stephane Antiga, ale nadal trwała niemoc biało-czerwonych w ataku i chwilę później drugi raz Francuz poprosił swoich graczy do siebie. Polacy przegrywali już 20:23. Po powrocie do gry Dawid Konarski uderzył w aut, a następnie kontra Azjatów zakończyła seta.

W kolejnej części meczu błędy w ataku rywali wyprowadziły biało-czerwonych na prowadzenie 5:3, ale już niedługo później złe przyjęcie po polskiej stronie wyrównało stan seta. Następne minuty to głównie nieskuteczna gra przeciwników, którzy popełniali błędy. To była woda na młyn dla polskich graczy, którzy uruchomili wreszcie blok, kontrę skończył Marcin Możdżonek i od razu przewaga Polaków była bardzo wyraźna (11:6). O przerwę poprosił trener Chińczyków, po której trochę przestraszył wszystkich Michał Kubiak, który potrzebował krótkiej pomocy fizjoterapeuty. Następnie swoją cegiełkę do prowadzenia dołożył też Rafał Buszek, a Azjaci nadal grali źle – różnica na korzyść Polaków wynosiła wtedy siedem punktów (15:8). Taka nadwyżka utrzymywała się już długi czas i choć azjatycka drużyna próbowała jeszcze coś działać, to nie była już tak skuteczna jak wcześniej. Dobrze atakowali w dodatku Możdżonek i Kurek, a po dwóch zbiciach polskiego atakującego biało-czerwoni prowadzili 23:15. W dodatku błąd sędziów wychwycił Antiga i po skutecznym bloku, który został potwierdzony przez challenge, Polacy mieli piłkę setową (24:15). Partię wygrali niedługo później.

Wygrana podbudowała polską ekipę, która z nową energią przystąpiła do kolejnego seta. W nim po skutecznym bloku, a także asie serwisowym Możdżonka biało-czerwoni prowadzili 4:1. Chińczycy zupełnie nie potrafili odnaleźć się na boisku, a Polacy punktowali seriami i po kolejnym skutecznym bloku i plasie Bartosza Kurka prowadzili 11:5. Tym razem drużyna Stephane’a Antigi bawiła się siatkówką, kiedy można było, to uderzała mocno i przekonująco, a kiedy potrzebny był spryt – wykorzystywała go, nie pozwalając na wiele przeciwnikom. Azjatycka drużyna nie dość, że nie była już tak skuteczna jak wcześniej, to jeszcze popełniała błędy, utrzymując znaczne prowadzenie polskiej reprezentacji (16:10). Polska drużyna zdominowała boisko i do końca rozdawała karty w grze. As serwisowy Kurka dał biało-czerwonym pierwszą piłkę setową przy stanie 24:15 i choć przeciwnicy jeszcze starali się coś ugrać, to set nie trwał już długo.

Tie-breaka otworzyły dwie bardzo dobre akcje Polaków, a kolejna kontra w wykonaniu Bartosza Kurka zmusiła trenera Chińczyków do poproszenia o przerwę – biało-czerwoni odskoczyli wtedy na 4:1. Azjaci gonili wynik i nie odpuszczali, a skuteczne zbicie Kurka oraz świetny blok Grzegorza Łomacza sprawiły, że reprezentacja naszego kraju prowadziła 8:4. Po zmianie stron boiska kolejne oczko powędrowało na konto polskich siatkarzy, a skuteczny Kurek w końcówce utrzymywał prowadzenie. Piłkę setową Polsce dał Rafał Buszek, a set niedługo później został zakończony świetnym blokiem biało-czerwonych.

Chiny – Polska 2:3
(28:26, 25:20, 16:25, 17:25, 10:15)

Składy zespołów:
Chiny: Chen Zhang (17), Qingyao Dai (16), Xin Geng (9), Longhai Chen (7), Weijun Zhong (6), Runming Li, Hui Chu (libero) oraz Zhi Yuan (6), Shuhan Rao (3), Jianjun Cui, Shuai Jiao, Daoshuai Ji i Jiahua Tong (libero)
Polska: Kurek (22), Kubiak (15), Możdżonek (12), Mika (12), Kłos (9), Łomacz (3), Zatorski (libero) oraz Buszek (6), Konarski (5), Drzyzga i Bieniek

Zobacz również:
Wyniki interkontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego do IO – Tokio 2016

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved