Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kto z dołu tabeli zdobędzie wymagane 5. zwycięstwo?

Kto z dołu tabeli zdobędzie wymagane 5. zwycięstwo?

fot. Klaudia Piwowarczyk

PlusLiga zbliża się do końca rundy zasadniczej. Do końca bojów zostały cztery kolejki siatkarskiej ekstraklasy mężczyzn, a dwie z drużyn wciąż nie wywalczyły regulaminowych pięciu zwycięstw, które są jednym z gwarantów pozostania w rozgrywkach na tym szczeblu. Do starcia wspomnianych zespołów, czyli Effectora Kielce i AZS-u Częstochowa, dojdzie już w sobotę o godzinie 15.00. Kto już teraz zapewni sobie obronę honoru i spokojniejszy sen do końca sezonu?

Porażka w spotkaniu z MKS-em Będzin nie poprawiła sytuacji kieleckiej drużyny, która po przegranym 1:3 meczu spadła na 13. miejsce PlusLigi. Za nią są już tylko gracze spod Jasnej Góry mający na koncie, podobnie jak Effector, cztery wygrane. – To na pewno będzie nerwowe spotkanie, ale skupiamy się na swoich zadaniach. Nie rozmawiamy w szatni czy na treningach o naszej sytuacji, bo każdy sobie zdaje sprawę, co musimy zrobić i nie ma potrzeby, żeby jeszcze podgrzewać atmosferę – mówił Dariusz Daszkiewicz, trener Effectora.



Jednym z zespołów, które udało się pokonać częstochowianom w tym sezonie, był właśnie zespół z Kielc. Pod Jasną Górą Effector przegrał po tie-breaku, podobnie jak BBTS Bielsko Biała. Komplet punktów zawodnicy Michała Bąkiewicza zdobyli także z AZS-em Politechniką Warszawską oraz MKS-em Będzin. – Dla mnie to trudniejszy przeciwnik niż będzinianie, choć nie ukrywam, że liczy się dla nas tylko komplet punktów. Jeżeli nie popełnimy tylu błędów co w ostatnim meczu, to powinno być dobrze  – stwierdził kapitan Effectora, Sławomir Jungiewicz. Podobnego zdania był Daszkiewicz. – Pozycja w tabeli nie odzwierciedla ich potencjału, bo w składzie mają kilku bardzo doświadczonych graczy zagranicznych, jak chociażby Rafael Redwitz, który jeszcze kilka lat temu kierował grą Resovii Rzeszów. Bąkiewicz ma do dyspozycji także Łukasza Polańskiego, grającego 2 lata temu w Kielcach, czy utalentowanego Rafała Szymurę – dodał szkoleniowiec.

Na szczęście do składu Effectora wrócili już na dobre Mateusz Bieniek oraz wspomniany Jungiewicz. Obaj zagrali w ostatnim meczu z MKS-em Będzin, ale wcześniej nie mogli trenować na pełnych obrotach. Teraz solidnie przepracowali cały tydzień. – Jeszcze czuję pewne braki kondycyjne, ale mam nadzieję, że zagram dobry mecz, bo muszę gonić Bartka Kurka w rankingu najskuteczniejszych zawodników – zapowiedział Jungiewicz. – Do normalności na treningach jeszcze nam daleko, ale jest już lepiej. Nadal musimy wspierać się zawodnikami z Młodej Ligi, a wiadomo, że poziom pomiędzy seniorską siatkówką a juniorską jest potężny. W ostatnim spotkaniu zabrakło nam trochę dobrej dyspozycji Sławka Jungiewicza. Dopóki miał siłę, to grał na wysokim poziomie. Z jego strony płynie największe zagrożenie dla rywali. Mam nadzieję, że ten tydzień treningów dał trochę chłopakom i będzie już tylko lepiej – zakończył Daszkiewicz.

Spotkanie Effector Kielce – AZS Częstochowa rozpocznie się w sobotę o godzinie 15.00 w Hali Legionów.

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved