Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Stelmach: Moje serce jest w Bełchatowie

Krzysztof Stelmach: Moje serce jest w Bełchatowie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Spędziłem tutaj trzy piękne sezony. Wróciłem po ośmiu latach i nie ukrywam, że jestem szczęśliwy. W zespole są Mariusz i Michał – koledzy, z którymi grałem na boisku – mówi nowy drugi trener PGE Skry Krzysztof Stelmach. Stelmach związany był z drużyną żółto-czarnych w latach 2005-2008. W tym czasie doświadczony przyjmujący zdobył trzy mistrzostwa Polski, dwa Puchary Polski i brązowy medal Ligi Mistrzów. Teraz wraca do Bełchatowa w roli drugiego trenera. 

Będę prowadzić PGE Skrę, ale jestem asystentem Philippe’a. Dobrze się znamy. Kiedy wyjechałem do Włoch, to w moim pierwszym klubie, w którym grałem, trenerem był właśnie Philippe. Będzie to zatem spotkanie po latach, ale to on będzie tu dowodzącym. Najważniejsze rzeczy, jak taktyka i ustawianie zespołu, to elementy, o których wspólnie możemy dyskutować, ale Philippe jest tu szefem i on będzie o nich decydować. Ja będę robił wszystko, aby do jego powrotu drużyna była dobrze przygotowana do kolejnego etapu treningów – podkreśla drugi szkoleniowiec.



– Pracujemy stopniowo, to natężenie pracy jest stopniowane. Byłem kiedyś zawodnikiem i wiem, że jak ktoś miał trzymiesięczną przerwę, to kiedy się zacznie z wysokiego C, to można zrobić sobie krzywdę. Jest tutaj grupa, która jest na różnym poziomie, bo są reprezentanci Serbii, którzy wygrali Ligę Światową, są młodzi Kacper Piechocki i Artur Szalpuk, którzy także niedawno skończyli granie w reprezentacji. Są też siatkarze, którzy mieli długą przerwę. Trzeba to wypośrodkować, aby móc już wejść w rytm. Zaczęliśmy drugi tydzień i chłopcy już wykonują więcej skoków, więcej ataków. Dopiero w trzecim tygodniu rozpoczniemy już granie sześciu na sześciu – opowiada drugi trener bełchatowskiej Skry.

Krzysztof Stelmach jest zadowolony, że do jego dyspozycji jest większość zawodników. – Łatwiej jest, jak się ma większą grupę zawodników. Teraz na zajęciach jest piętnastu zawodników. Rozmawiałem ostatnio z Mariuszem Wlazłym i mówił mi, że w tamtym roku zaczynali z trzema zawodnikami, a po jakimś czasie było ich pięciu czy sześciu. Jest to trudność dla trenera i przygotowania zespołu. 

źródło: inf. własna, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved