Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Krzysztof Stelmach: Mam swoje przemyślenia, ale…

Krzysztof Stelmach: Mam swoje przemyślenia, ale…

fot. archiwum

Krzysztofa Stelmacha oraz Piotra Gruszkę wymienia się jako najpoważniejszych kandydatów do objęcia reprezentacji Polski siatkarzy. – To raczej nie jest tak, że jesteśmy dwójką najpoważniejszych kandydatów. Doszło do jakiegoś przekłamania w artykule lub zostało to źle napisane, lub źle zrozumiane. My jesteśmy dwoma trenerami, którzy są zaproszeni z grona licznej grupy trenerów polskich na złożenie swojej aplikacji. Z pewnością zaskoczyło mnie to. Szkoda, że tak późno, chociaż muszę to przemyśleć. Mam swoje przemyślenia, ale sądzę, że to nie jest jeszcze czas, aby wyjawiać to na forum publicznym – mówi Krzysztof Stelmach.

Domyślam się, że jest to nobilitacja i coś co kusi, bo to może być życiowa szansa.



Krzysztof Stelmach: Ja już swoje życiowe szanse miałem w swojej karierze sportowej. Ja już pracuję w siatkówce 35 lat. Jest to nobilitacja. Każdy zawodnik, który gra w siatkówkę, chciałby grać w reprezentacji Polski, a każdy trener marzy, żeby prowadzić reprezentację. Jest jedna tylko wątpliwość. Czy w tej atmosferze, która trwa od paru lat, że trener z Polski jest gorszy od innego trenera – to nie wiem, czy to jest dobre siodło, gorące siodło dla polskiego szkoleniowca. Aczkolwiek nie mówię, że nie złożę aplikacji, dlatego powiedziałem, że się będę nad tym zastanawiał.

Nie ulega wątpliwości, że polski trener miałby wiele do udowodnienia i mógłby przełamać ten wspomniany przez pana stereotyp.

– Dokładnie. Jak się okazuje, to nie do końca tak funkcjonuje, że ten zagraniczny trener jest tak wyśmienitym trenerem, że przyjdzie, pstryknie paluszkami i wszystko będzie ok. Ostatni przykład pokazał, że to jednak nie funkcjonuje w ten sposób. To nie jest tak, że trenerzy zagraniczni są zdecydowanie od nas lepsi. Ja mogę powiedzieć, że czuję się gorszy od trenera Lozano, trenera Velasco, trenera Castellaniego, bo mają więcej doświadczenia w swojej karierze. Po prostu oni prowadzą już drużyny od trzydziestu lat, a ja tylko od dziesięciu. Czuję się jednak na siłach, mógłbym pracować dla reprezentacji. Są tylko takie małe „ale”, które ja muszę rozważyć i przemyśleć to wszystko.

To jest kwestia dni, tygodni, żeby podjąć taką decyzję? A może to nie zależy od pana, a bardziej od związku?

– To nie jest tak, że nas jest dwóch i my jesteśmy jedynymi kandydatami. Tych kandydatów jest naprawdę dużo. Mamy chyba jakąś datę do 20 listopada, żeby złożyć aplikację i to jest pierwsza część etapu. Następnie mogą być rozmowy. Nie wiadomo czy program, który poszczególny trener będzie prezentował, będzie akurat odpowiadał władzom Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Tu jest bardzo dużo znaków zapytania, bo np. trzeba się zapytać, co my chcemy osiągnąć? Co zarząd PZPS-u chciałby uzyskać od przyszłego trenera reprezentacji Polski? Tak jak my mamy złożyć aplikację, ja też chciałbym dowiedzieć się, jakie są wymagania i co ma zrobić trener reprezentacji Polski, żeby zadowolił Polski Związek Piłki Siatkowej.

Powiedzmy, że walka o medal na każdych imprezach.

– Jeżeli mamy zdobywać medale na mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy, to w tym stanie rzeczy może to być ciężkie. To nie jest uciekanie od odpowiedzialności. Często się słyszy, że chcemy odmładzać polską reprezentację i wprowadzać nowych zawodników. Nie wiem, czy wszyscy sobie zdają sprawę, żeby wprowadzić czterech, pięciu, sześciu nowych siatkarzy do reprezentacji Polski np. na pozycję rozgrywającego – to nie wystarczy jeden rok. Może braknąć nawet dwóch lat. Tu chciałbym się dowiedzieć, jaki jest kierunek, jaka jest droga i tok myślenia ludzi odpowiedzialnych za polską siatkówkę.

Rozmawiał Krystian Natoński – więcej w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved