Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Krzysztof Stelmach: Kolejne zwycięstwa budowały nas psychicznie

fot. 1liga.pls.pl

– Niepewność i brak decyzji co do dalszego przebiegu rozgrywek powoduje, że sportowo jesteśmy zawieszeni w powietrzu i nie mamy dalszych planów na przyszłość. Wszystko się dzieje tak dynamicznie, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji i dalszych rozwiązań – powiedział Krzysztof Stelmach, trener Stali Nysa, która chciała w tym sezonie wywalczyć awans do PlusLigi.

Stal Nysa jeszcze przed rozpoczęciem sezonu na zapleczu PlusLigi była wymieniana w roli głównego faworyta do wygrania rozgrywek. Jej celem było wywalczenie awansu do elity, a już pierwsze mecze w Krispol I lidze pokazały, że nyscy siatkarze będą nadawali ton tym rozgrywkom. – Do sezonu przystąpiliśmy z nowymi nadziejami, optymistycznymi nastrojami i wielką wolą na dokonanie ciężkiej pracy popartej sukcesem. Cała drużyna, sztab szkoleniowy oraz cały zarząd klubu zdawał sobie sprawę z nadziei i presji wyniku (awansu), co od początku motywowało nas wszystkich. Pomimo tego moi zawodnicy nie zwracali na to uwagi, lecz wykonywali tytaniczną pracę zarówno podczas okresu przygotowawczego, jak i potem, podczas rozgrywek. Nigdy nie pokazali ani chwili zwątpienia w sens i cel wykonywanych poleceń i zajęć techniczno-taktycznych – powiedział Krzysztof Stelmach.



Według niego kolejne wygrane powodowały, że Stal stawała się jeszcze mocniejsza. – Kolejne mecze i kolejne zwycięstwa budowały nas psychicznie, a umiejętności i zgranie drużyny wzrastały wraz z kolejnymi miesiącami. Dużą w tym rolę miała doskonała atmosfera panująca w trakcie zajęć sportowych, jak i po nich. Poza tym, muszę mocno podkreślić rolę jaką odegrali w tym kibice, którzy przez cały czas nas mocno wspierali, przychodząc na mecze i gorąco nam kibicując – dodał szkoleniowiec lidera Krispol I ligi.

Ekipa z Opolszczyzny jest jedną z nielicznych, której udało się rozegrać wszystkie mecze w rundzie zasadniczej. Na jej finiszu już bez udziału publiczności przegrała we Wrześni z miejscowym APP Krispolem w czterech setach. Jednak ta porażka nie miała dla niej większego znaczenia, bowiem już kilka tygodni wcześniej zapewniła sobie pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. – Od tego momentu drużyna wstrzymała treningi, stosując zalecenia kwarantanny, aby nie doprowadzać do rozpowszechniania się wirusa. Sytuacja, w której znalazła się Polska i cały świat, powoduje, że ludzie powinni zdawać sobie sprawę. Cele sportowe, osiąganie wyników w tym momencie schodzą na dalszy plan – zaznaczył trener Stali.

Czeka on na dalsze decyzje PLPS-u. Dla drużyny z Nysy będą one szczególnie istotne, bowiem nie ukrywała ona swoich aspiracji związanych z powrotem do PlusLigi w tym sezonie. – Niepewność i brak decyzji co do dalszego przebiegu rozgrywek powoduje, że sportowo jesteśmy zawieszeni w powietrzu. Nie mamy dalszych planów na przyszłość. Wszystko się dzieje tak dynamicznie, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć konsekwencji i dalszych rozwiązań. Jeśli cały świat poradzi sobie z niewidzialnym wrogiem, to jestem przekonany, że sport, jak i każda inna dziedzina życia poradzi sobie w przyszłości – zakończył Krzysztof Stelmach.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved