Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Krzysztof Ignaczak: To już koniec, ale też i początek czegoś innego

Krzysztof Ignaczak: To już koniec, ale też i początek czegoś innego

fot. Katarzyna Antczak

Debiut nowego selekcjonera polskiej reprezentacji będzie miał miejsce w katowickim Spodku. Mecz z Iranem będzie jednocześnie pożegnaniem wielokrotnego reprezentanta Polski, Krzysztofa Ignaczaka. – Parę pomysłów na przyszłość tli mi się w głowie. Chciałbym pomagać młodym ludziom realizować ich pasję do siatkówki – mówił libero.

Rywalem Polaków w meczu organizowanym przez Fundację Aleja Gwiazd Siatkówki będzie Iran. Towarzyski mecz Polska – Iran w katowickim Spodku będzie okazją do pożegnania z reprezentacją jej długoletniego libero Krzysztofa Ignaczaka i debiutem nowego selekcjonera Polaków Ferdinando de Giorgiego. Otwarta zostanie także katowicka Aleja Gwiazd Siatkówki. Wydarzenie będzie miało podobny charakter do ubiegłorocznego pożegnania z barwami narodowymi Pawła Zagumnego. – Chcieliśmy, żeby rywalem był zespół z „górnej półki”. Takie życzenie miał też nowy trener. Mam nadzieję, że jego debiut będzie udany. Czeka nas bardzo ważna impreza, jaką są mistrzostwa Europy, liczę na dobry początek tego, co się wydarzy na przełomie sierpnia i września – powiedział wiceprezes PZPS-u Paweł Wachowiak.



38-letni Ignaczak występował w kadrze narodowej w latach 1998-2014 (321 meczów). Wywalczył m.in. mistrzostwo świata (2014), mistrzostwo Europy (2009) i triumfował w Lidze Światowej (2012). Reprezentował barwy m.in. AZS-u Częstochowa (2000-2003), Skry Bełchatów (2003-2007) oraz Asseco Resovii (2007-2016). – Dzięki wymyśleniu pozycji libero miałem szansę zaistnieć na arenie międzynarodowej. Wcześniej tendencja była taka, żeby grali w siatkówkę ludzie mający powyżej dwóch metrów wzrostu. Moje gabaryty nie były odpowiednie. Pozycja libero predysponowała zawodników o innych warunkach fizycznych, mających cechy motoryczne powodujące zwiększenie atrakcyjności gry, dłuższe utrzymanie piłki w powietrzu – ocenił Krzysztof Ignaczak. Dziękował za możliwość pożegnania się z kadrą i jej kibicami akurat w katowickiej hali, która jego zdaniem jest szczególnym miejscem dla polskich siatkarzy. To w Spodku w 2014 zdobyli – z Ignaczakiem w składzie – mistrzostwo świata. – Dla mnie to już koniec, ale też i początek czegoś innego. Parę pomysłów na przyszłość tli mi się w głowie. Chciałbym pomagać młodym ludziom realizować ich pasję do siatkówki – dodał libero.

 

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved