Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Krzysztof Ignaczak: Byłem bardzo wzruszony tym meczem i pożegnaniem

Krzysztof Ignaczak: Byłem bardzo wzruszony tym meczem i pożegnaniem

Mecz towarzyski z Iranem był pożegnalnym występem Krzysztofa Ignaczaka w jego karierze. Zawodnik zagrał w pierwszym secie i zagrał do pierwszej przerwy technicznej, po czym jego miejsce zajął Paweł Zatorski. – Trzymając w rękach koszulkę z numerem 321, byłem bardzo wzruszony tym faktem, przed oczami miałem całą swoją siatkarską karierę – powiedział Krzysztof Ignaczak.

Mecz z Iranem był ostatnim w karierze Krzysztofa Ignaczak, kibice zgromadzeni w katowickim Spodku podziękowali siatkarzowi za lata gry w kadrze narodowej, nie obyło się też bez miłych akcentów, jakim było m.in. szukanie igły w stogu siana. – Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania tego meczu w katowickim Spodku. W szczególności dziękuję prezesowi Jackowi Kasprzykowi oraz prezesowi i wiceprezesowi Fundacji Alei Gwiazd. Myślę, że takie pożegnania reprezentantów naszego kraju powinny się wpisać w cykl imprez stałych i powinny się one odbywać regularnie. Będąc w szatni i przebierając się do tego meczu, poczułem wspomnienia i te wspaniałe chwile, których doświadczyłem, grając w reprezentacji, przez moment miałem łzy w oczach. Do końca seta na pewno wytrzymałbym, ale jeżeli odstawia się buty na pół roku, to widać różnicę w treningu, po rozgrzewce czułem, że jest mi ciężko, umowa była taka, że na początku zagram kilka piłek i tak też się stało. Szczególne chwile wzruszenia dotknęły mnie, gdy prezes Jacek Kasprzyk wręczył mi koszulkę z numerem 321 (to liczba meczów, które w reprezentacji rozegrał Krzysztof Ignaczak – przyp. red). Wówczas miałem przed oczami całą swoją reprezentacyjną karierę, zarówno  mecze dobre, jak i złe. Wiadomo, że nie przeskoczę Piotra Gruszki i Pawła Zagumnego, którzy rozegrali ode mnie więcej spotkań, ale pomimo tego miło wspominam grę w biało-czerwonej koszulce. Reprezentacja dała dużo mnie i ja również wiele zawdzięczam reprezentacji. Dziękuję wszystkim, których spotkałem w swojej siatkarskiej karierze, dziękuję tym wszystkim, którzy zaakceptowali mnie z moim wadami i z moimi pozytywnymi cechami. Na pewno dziennikarze nie mieli ze mną łatwo, słynąłem z ciętego i ostrego języka, czasami byłem opryskliwy, dziękuję wszystkim dziennikarzom, którzy tak ciepło i dobrze piszą o siatkówce – powiedział libero Krzysztof Ignaczak.



Zawodnik wspomniał też swoje pierwsze mecze, jakie rozegrał w reprezentacji. – Pierwszą nieudaną dla mnie imprezą sportową były mistrzostwa świata w Japonii w 1998, gdzie rozpoczynaliśmy kariery siatkarskie jako młodzi chłopcy. Przyszło nam mierzyć się z siatkarzami, których często oglądaliśmy na ekranach telewizorów, trochę nas te mistrzostwa zastopowały. Przeskok z juniorskiej do seniorskiej siatkówki jest ogromny. Natomiast uważam, że młodzi zawodnicy, którzy będą grali przy boku Bartosza Kurka, Fabiana Drzyzgi, będą nabierali wprawy i doświadczenia – stwierdził były już zawodnik. Zapytany o to, kto najbardziej go prowokował na boisku, bez wahania wskazał. – Najbardziej mnie irytował i prowokował, gdy grał przeciwko mnie, Paweł Zagumny. Był bardzo sprytny i często wyprowadzał mnie z równowagi, był bardzo inteligentny i wygrywał wiele pojedynków słownych. Często też iskrzyło pomiędzy nami a Iranem, ten mecz towarzyski ocieplił poniekąd nasze relacje. My jesteśmy taką nacją, która lubi wyzwania, na pewno nie było nam po drodze z Włochami, gdzie dochodziło do spięć – skomentował wielokrotny reprezentant Polski.

Wiele ciepłych i miłych słów padło z ust Krzysztofa Ignaczaka o nowym trenerze i rozpoczynających reprezentacyjną karierę młodych zawodnikach. – Wiadomo, że mamy nowego trenera reprezentacji i trzeba dołożyć wszelkich starań, aby jego misja się powiodła. Reprezentacja w tym kształcie tworzy nową historię i ci młodzi zawodnicy, którzy w niej grają, w niedługim czasie będą stanowili o jej sile. Ta reprezentacja będzie też przegrywała i będzie to rzeczą normalną, ma to być dla tych zawodników bagaż doświadczeń, który w przyszłości zaprocentuje. Nie jest łatwo przeskoczyć z polskiego podwórka do gry na arenie międzynarodowej. Rozegranie meczu przy takiej publiczności jak w Spodku dla Macieja Muzaja czy Aleksandra Śliwki to w chwili obecnej są duże wyzwania, im szybciej się oni do takiej gry przyzwyczają i pokonają tremę, która w nich jest, tym szybciej zyskamy pokolenie młodych i utalentowanych zawodników. Należy zaznaczyć, że po naszym pokoleniu nie została spalona ziemia i nie musimy budować kadry od nowa. Polska ma bardzo dobrego szkoleniowca, który przez dwa lata udowodnił, że ma założenia i plan, który potrafi zrealizować, poza tym Polska ma potencjał i młodych ludzi, którzy potrafią taki plan wcielić w życie. Należy patrzyć długofalowo pod kątem igrzysk olimpijskich. Dla mnie jako byłego zawodnika marzeniem było lepsze przygotowanie drużyny do igrzysk olimpijskich niż do mistrzostw świata. Taki system pracy wybrały Stany Zjednoczone, dla których mistrzostwa świata były próbą generalną przed igrzyskami. Zarówno trenerzy, jak i zawodnicy mieli się w tej imprezie sprawdzić, a igrzyska olimpijskie były weryfikacją ich możliwości i umiejętności. Cały proces budowy zespołu nie jest łatwy, trenerowi należy dać czas, aby wcielił w życie swój plan i swoje pomysły. To, co widziałem w szatni przed rozpoczęciem meczu, napawa mnie dużym optymizmem, widziałem w zawodnikach wolę walki, zaangażowanie. Jestem przekonany, że jeżeli będą tak ciężko pracowali, to na pewno będziemy świadkami narodzin dobrego zespołu. Wiadomo, że nikt Polakom nie zagwarantuje sukcesów, chcemy zobaczyć drużynę, która będzie stanowiła monolit i która będzie walczyła od początku do końca – zakończył pochodzący z Wałbrzycha siatkarz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved