Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krzysztof Frączek: Z niecierpliwością czekamy na ligowe emocje

Krzysztof Frączek: Z niecierpliwością czekamy na ligowe emocje

– Okres ośmiu tygodni dość monotonnej pracy spowodował, że wszyscy już z niecierpliwością czekają na pierwsze mecze i pierwsze ligowe emocje. Przecież po to się pracuje i trenuje, żeby później zaprezentować swoje umiejętności w trakcie walki o punkty przed jak najliczniejszą publicznością – powiedział szkoleniowiec TSV Sanok, Krzysztof Frączek.

Przygotowania TSV Sanok do sezonu dobiegają końca. W miniony weekend podopieczni Krzysztofa Frączka wzięli udział w Memoriale Zdzisława Kiczyńskiego. W meczu półfinałowym musieli jednak uznać wyższość gospodarzy, a w starciu o trzecią lokatę okazali się słabsi od Krispolu. – Rozegraliśmy mało gier kontrolnych. Ostatnie pojedynki pokazały, że nasza gra jeszcze trochę faluje. Mamy przestoje w grze. Oprócz fajnych zagrań przytrafiają nam się także bardzo proste, niewymuszone błędy. Zawodnicy też nie do końca realizują przedmeczowe założenia. Na pewno jest jeszcze dużo do poprawy w tym zakresie – powiedział Krzysztof Frączek.Wierzymy, że z czasem uda nam się ustabilizować grę i przede wszystkim ograniczymy liczbę własnych błędów. Głównie chodzi o to, żeby elementy, które ćwiczymy na treningach, przenieść później na mecze ligowe. Wiadomo jednak, że mecze sparingowe różnią się od pojedynków ligowych. Dopiero rywalizacja w lidze pokaże, na co nas stać. Jestem przekonany, że nasza gra będzie wyglądała dużo lepiej niż podczas ostatniego turnieju – dodał szkoleniowiec podkarpackiego zespołu.



Nie dość, że TSV w Nysie uplasował się na czwartym miejscu, to jeszcze urazu nabawił się libero sanockiej drużyny, Rafał Cabaj.Przytrafiły nam się drobne urazy. Na ostatnim turnieju w Nysie kontuzji barku doznał nasz libero, Rafał Cabaj. Jego start w pierwszym meczu ligowym stoi pod znakiem zapytania. Wcześniej problemy z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa miał Daniel Gąsior. Kilka urazów nam się przytrafiło, ale na szczęście nie są one na tyle groźne, żeby powodowały absencję zawodników przez dłuższy okres – zaznaczył Frączek, który jednocześnie podkreślił, że wszyscy nie mogą już doczekać się rywalizacji o ligowe punkty, która rozpocznie się w najbliższy weekend. – Okres ośmiu tygodni dość monotonnej pracy spowodował, że wszyscy już z niecierpliwością czekają na pierwsze mecze i pierwsze ligowe emocje. Przecież po to się pracuje i trenuje, żeby później zaprezentować swoje umiejętności w trakcie walki o punkty przed jak najliczniejszą publicznością – dodał trener zespołu z Podkarpacia.

O ile w poprzednich sezonach można było pokusić się o wytypowanie mocniejszych i słabszych drużyn, o tyle w nadchodzących rozgrywkach kandydata do spadku nie widać. Wszyscy chcą się utrzymać, sporo zespołów na papierze dysponuje porównywalnym potencjałem, ale i tak boisko wszystko zweryfikuje. – Wydaje mi się, że jest kilka zespołów, które będą nadawały ton rozgrywkom. Wszyscy wskazują, że personalnie najsilniejsza będzie Stal Nysa. W meczach kontrolnych dobrze pokazała się Lechia, która ma w składzie czterech zawodników z przeszłością w PlusLidze. Ostatnio fajne zawody rozegrała AGH, na pewno jak co roku mocny będzie zespół z Suwałk. Ciężej jest wskazać jakiś słabszy zespół niż wytypować faworyta – zakończył Frączek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved