Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Krzysztof Czapla ocenia sezon w wykonaniu zespołu

Krzysztof Czapla ocenia sezon w wykonaniu zespołu

fot. polsl.pl

Wcześnie, bo już na rundzie zasadniczej, zakończyły siatkarki KŚ Politechniki Śląskiej AZS Gliwice sezon 2015/16. Przypomnijmy, że akademiczki zajęły 11, ostatnie miejsce w tabeli, a dopiero ósma lokata dawała prawo gry w play-off o medale. Żadna z drużyn jednak nie spada, a więc i gliwiczanki utrzymały się w I lidze.  – Zawsze przed sezonem zakłada się cel maksymalny, ale wiadomo, że boisko to weryfikuje. Był taki czas, że wydawało się, że stać nas na pierwszą czwórkę, ale potem trzeba było zmieniać plany. Miejsce w pierwszej ósemce uznałbym jednak za dobry wynik – mówi doc. Krzysztof Czapla.

Miłe złego początki – tak można by najkrócej podsumować ten miniony sezon w wykonaniu drużyny z Kaszubskiej. – W pierwszej rundzie zdobyliśmy 11 punktów, a w drugiej tylko 2 – takie są fakty. Po tej pierwszej części można było być więc optymistą, bo gdybyśmy powtórzyli ten wynik, to bylibyśmy w ścisłej czołówce tabeli, a nie na ostatnim miejscu. W tej sytuacji trudno stwierdzić, że był to udany sezon, ale też nie można powiedzieć, że całkowicie stracony. Zdobyliśmy cenne doświadczenie – wiemy, czego nam brakuje, co trzeba zmienić i poprawić, aby było lepiej   – ocenia trener akademiczek.



AZS Gliwice nie jest absolutnym beniaminkiem w I lidze. Sporo zawodniczek z kadry też grało na tym poziomie, ale tylko momentami było to widać na parkiecie. – Jako klub mieliśmy dość długą przerwę w grze na tym poziomie. Budowaliśmy więc zespół praktycznie od nowa. Myślę, że drużynie zabrakło doświadczenia i też umiejętności. Nie brak też przyczyn obiektywnych. Nie omijały nas kontuzje i choroby. Zresztą z tego powodu, przynajmniej w pięciu spotkaniach, graliśmy w ogóle bez przyjmujących. W końcówce sezonu kluczowa zawodniczka, grająca na środku, zaszła w ciążę. To się skumulowało w tej drugiej części sezonu, bo jak był pełny skład, to zespół grał przyzwoicie – przekonuje Krzysztof Czapla. Jak w każdej drużynie i sezonie były momenty, o których chciałoby się zapomnieć, a też takie, które warto przypominać. – Ten najbardziej bolesny to przegrana u siebie z Silesią Mysłowice. To było nasze najsłabsze i zarazem przełomowe spotkanie w sezonie. Potem graliśmy już tylko źle. Najlepszy mecz paradoksalnie rozegraliśmy w rundzie rewanżowej, a był to pojedynek z Wisłą Warszawa. Zresztą tych przebłysków dobrej gry było więcej, co dowodzi, że potencjał w tej drużynie był, ale jednak czegoś zabrakło – ocenia trener AZS-u.

Od początku sezonu drużyna miała problem z przyjęciem, a od tego elementu zaczyna się rozgrywanie akcji. – To rzeczywiście był nasz duży problem. Jak nie ma przyjęcia, nie ma rozegrania, o tym każdy wie. Słaby też mieliśmy blok. Nad tym elementem zresztą pracowaliśmy na każdym treningu, aż do znudzenia. Był taki moment, kiedy wydawało mi się, że pod tym względem jest coraz lepiej, ale na ostatnie mecze wypadła z kadry Jurkojć i sytuacja wróciła do „normy”. Zagrywka też nie była naszą mocną stroną. W każdym zespole na tym poziomie są przynajmniej dwie zawodniczki, które potrafią zagrać niekonwencjonalnie, mocno. W ten sposób wypracowuje się przewagę. Mieliśmy zresztą okazję kilka razy przekonać się o tym na własnej skórze. Po takich seriach rywalki uciekały nam na 5-7 punktów, a na tym poziomie to już nie do odrobienia – przypomina Krzysztof Czapla.

Mówi się, że w sporcie nie tylko umiejętności i przygotowanie się liczy. Czasem decydują też inne czynniki. – Myślę, że w drugiej części sezonu, kiedy było już wiadomo, że nikt nie spadnie, zabrakło też motywacji. Przyznam, jako prezes klubu, że mam tu duży zgryz. Optymalnie by było, gdyby połowę wynagrodzenia zawodniczki dostawały co miesiąc, a drugą połowę stanowiłaby premia za osiągnięty wynik. Nie jest to jednak takie proste, jak się wydaje. Zawodniczki nie chcą bowiem podpisywać tego typu umów, ale to jest rzecz, która wymaga przemyślenia i  zmiany.

Przyczyn słabszej dyspozycji można też spróbować szukać w przygotowaniach zespołu do sezonu? – Moim zdaniem zespół był dobrze przygotowany do rozgrywek. Treningi zaczęliśmy pod koniec lipca. Byliśmy na zgrupowaniu w Szczyrku. Rozegraliśmy też sporo tych gier kontrolnych. W przerwie między rundami rozgrywaliśmy mecze na turniejach. Wprowadziliśmy element analizy video. Tu bym przyczyn słabej postawy więc nie szukał – stwierdza szkoleniowiec. Życie i liga pokazały, że z tym zespołem trudno będzie w przyszłym sezonie powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Czy i jakie zmiany zajdą więc w drużynie? – Przede wszystkich najpierw będę musiał odbyć trochę rozmów i ocenić, jakim będziemy dysponować budżetem. Ten sezon był dla nas trudny nie tylko pod względem sportowym, ale też finansowym. W pierwszej lidze wydatki wzrosły o 100%, a przychody nie. Dla przykładu sędziom trzeba zapłacić 3,5 tys. zł za mecz. Są dalekie wyjazdy, o wynagrodzeniach dla zawodniczek nie ma co wspominać. Jeśli nie będę miał pełnego zabezpieczenia, to w przyszłym sezonie nie będziemy wypruwać sobie żył i na siłę utrzymywać I ligi w Gliwicach – zaznacza doc. Krzysztof Czapla.

A personalnie? – Skoro jest ostatnie miejsce w tabeli, to nie ma innego wyjścia, jak dokonać zmian w kadrze zespołu. Jeśli mamy być solidnym pierwszoligowcem, to musimy mieć na każdą pozycję zawodniczkę już prezentującą odpowiednie umiejętności i wartościową zmienniczkę. Nie ma takiej możliwości, aby w ciągu kilku miesięcy nauczyć kogoś grać w siatkówkę. Czasem nawet jest tak, że siatkarki mają złe nawyki i więcej czasu się traci, aby je tego oduczyć niż czegoś nowego nauczyć, dlatego już teraz szukamy wzmocnień – zaznacza prezes i trener. Zawodniczki nie rozjechały się jednak jeszcze do domów. – Trenujemy do końca maja. Przed nami są jeszcze Akademickie Mistrzostwa Polski, mistrzostwa w siatkówce plażowej. Myślę, że do końca czerwca wszystko się wyjaśni, choć oczywiście już teraz trzeba myśleć o nowym sezonie – mówi na koniec doc. Krzysztof Czapla.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved