Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Krzysztof Czapla: Kadrowo jesteśmy dużo silniejsi

Krzysztof Czapla: Kadrowo jesteśmy dużo silniejsi

fot. polsl.pl

Po tygodniach przygotowań i licznych sparingach na ligowe parkiety w sobotę powróci pierwszoligowy AZS Gliwice. Pierwszym przeciwnikiem gliwiczanek będzie Nike Węgrów. – Jedziemy oczywiście z nadzieją, że wygramy  – stwierdził przed spotkaniem prezes zespołu z Gliwic, Krzysztof Czapla.

W sobotę o godz. 18:00 wyjazdowym meczem z Nike Węgrów siatkarki AZS-u zainaugurują sezon 2016/17. Przygotowania rozpoczęły się już pod koniec lipca i były bardzo intensywne. – W mojej ocenie bardzo dobrze przepracowaliśmy ten okres. Zrealizowaliśmy wszystko, co sobie założyliśmy. Trenowaliśmy dwa razy dziennie przez ponad dwa miesiące. Rozegraliśmy rekordową liczbę sparingów. Mimo dużych obciążeń uniknęliśmy poważniejszych kontuzji. Zawodniczki wykonały bardzo ciężką pracę. W przeszłości tak różowo nie było. Teraz przyjemnie było patrzeć, jak dziewczyny podchodzą do treningów i pracy – ocenia doc. Krzysztof Czapla, prezes AZS-u Gliwice.



Jak wiadomo, zespół został zbudowany praktycznie od nowa. Przybyło aż 16 zawodniczek. W tych dwóch miesiącach trwał więc wyścig z czasem, aby zgrać tę drużynę. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie najtrudniejsze zadanie, dlatego też w harmonogramie przygotowań znalazło się tak dużo gier kontrolnych i turniejów. To było niezbędne, bo ten zespół był zbudowany od podstaw – wyjaśnia sternik klubu. – Nie wszystkie zawodniczki grały w jednakowym stopniu, to jest pewien minus. Brakuje więc jeszcze troszkę ogrania tym dziewczynom, które na ten moment są poza szóstką. Trochę udało nam się to nadgonić na turnieju w Puchowie. Tam te dziewczyny, co mniej występowały, rozegrały 9 setów. Była więc okazja przyjrzeć się im, a dla nich to też było bardzo korzystne. Dodam, że spisały się też bardzo dobrze, bo wygrały ten turniej – zauważa Krzysztof Czapla.

Problemy natury sportowej i zdrowotnej ominęły drużynę, ale nie udało się uniknąć wszystkich kłopotów. – W sobotę zaczyna się liga, a niestety nie wszystkie siatkarki będą mogły zagrać. Brak jest zatwierdzenia dla Gruzinki i Białorusinki. Na przeszkodzie stanął po prostu system informatyczny. Procedura zgłaszania zawodniczek, które nigdy nie grały w Polsce i są spoza Unii Europejskiej, jest niestety czasochłonna. Mam jednak nadzieję, że do pierwszego meczu w Gliwicach wszystko już będzie załatwione – mówi sternik klubu.

Niespodziewanie pojawił się też problem Patrycji Formy.Klub z Bielska, skąd do nas przyszła Patrycja, zażądał nagle za nią pieniędzy. Dla mnie to trochę niepoważne, bo po poprzednim sezonie skreślili ją z listy zawodniczek. Od początku przygotowywała się z nami ze świadomością, że jest naszą siatkarką, tymczasem z Bielska przyszło pismo, że mamy za nią zapłacić bardzo duże jak na nas pieniądze. Na pewno nie spełnimy tych żądań. Nie wiem, jak to się skończy, bo to świeża sprawa. Szkoda mi najbardziej Patrycji, bo na razie nie może być brana pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz i nie wiadomo gdzie i czy w ogóle będzie grać – mówi prezes akademiczek.

Poprzedni sezon nie był udany dla drużyny AZS-u. Zespół zakończył rozgrywki na ostatnim 12. miejscu i gdyby nie reforma rozgrywek i fakt wycofania się kilku drużyn, spadłyby do II ligi. Takiego scenariusza chcą w tym sezonie w Gliwicach uniknąć. – Dlatego dokonaliśmy tak dużych zmian. Myślę, że kadrowo jesteśmy dużo silniejsi. Świadczą o tym wyniki meczów z drużynami z Orlen Ligi czy zagranicznymi ekipami, także z najwyższych klas rozgrywkowych. O umiejętności się więc nie martwię. Bardziej obawiam się o psychikę, żeby dziewczyny wytrzymały ciśnienie. W takim składzie będą bowiem grały ze sobą po raz pierwszy.

Pierwszy mecz akademiczki rozegrają w Węgrowie. Drużyna wyruszyła tam już w piątek. Celem jest zwycięstwo, ale nikt w Gliwicach nie zakłada, że o punkty będzie łatwo. – Jedziemy oczywiście z nadzieją, że wygramy. Trudno mi jednak coś więcej powiedzieć o Nike. Widziałem tę drużynę na turnieju w Węgrowie, w którym my też braliśmy udział. Nie było jednak nam dane z nią zagrać. Siatkarki Nike zajęły V miejsce, a my III w grupie, nie trafiliśmy potem na siebie. Uważam jednak, że potencjał sportowy obu zespołów jest zbliżony, zadecydują detale, dyspozycja dnia. Fajnie zacząć od zwycięstwa. To byłby dobry prognostyk przed następnymi meczami, ale pamiętajmy, gramy na wyjeździe, gdzie zawsze o punkty jest trudniej – stwierdza na koniec prezes, ale też i szkoleniowiec. Doc. Krzysztof Czapla będzie bowiem wspierał pierwszego trenera, którym przypomnijmy jest Wojciech Czapla.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved