Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krzysztof Antosik: Ciężko znaleźć motywację do walki o miejsca 5-8

Krzysztof Antosik: Ciężko znaleźć motywację do walki o miejsca 5-8

fot. Miłosz Kozakiewicz / MKS Ślepsk Suwałki

– Ósme miejsce to lepszy wynik niż ten osiągnięty w poprzednim sezonie. Patrząc na problemy, które dotykały zespół, to duży sukces – powiedział rozgrywający KPS-u Siedlce, Krzysztof Antosik.

Siatkarzom KPS-u Siedlce nie udało się sprawić niespodzianki w ćwierćfinałowej batalii z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni Bartłomieja Rebzdy pewnie wygrali trzy mecze i zameldowali się w półfinale. – Niestety, przegraliśmy ćwierćfinałową rywalizację z Lechią. Nasza wygrana nie byłaby niespodzianką, a wręcz sensacją – ocenił Krzysztof Antosik, rozgrywający KPS-u Siedlce, który tylko w jednym meczu zdołał urwać faworytom jednego seta. Ale i tak ze swojej postawy w starciach z wicemistrzem I ligi może być zadowolony. – Było kilka zaciętych końcówek. Głównie podczas spotkań w Tomaszowie Mazowieckim, ale w najważniejszych momentach rywale nas naciskali i dokładali kolejne wygrane sety na swoje konto. Jednak rywalizację zakończyliśmy z podniesionymi głowami. Mecze na wyjeździe na środku zagrał nominalny przyjmujący, a w Siedlcach trzecie spotkanie rozegraliśmy bez naszego podstawowego libero – dodał doświadczony zawodnik siedleckiej drużyny.



Przed sezonem KPS liczył na lepszy wynik, ale szybko musiał zweryfikować swoje plany, bo już na początku okresu przygotowawczego poważnej kontuzji nabawił się Damian Dobosz, który miał być jednym z filarów zespołu. – Ambicje były większe, ale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że kontuzja podstawowego zawodnika może pokrzyżować nam plany. Od początku odbiło się to na zespole. Patryk Łaba i Krzysztof Gibek w trakcie okresu przygotowawczego musieli grać praktycznie przez cały czas, bez możliwości zmiany, bo nasz najmłodszy przyjmujący został przesunięty na pozycję atakującego. Zaczęliśmy sezon w jedenastoosobowym składzie. Ciężko było podbić ligę, ale nikt z nas się nie poddawał. Pracowaliśmy sumiennie. Skończyło się na ósmej lokacie i trzeba ją uszanować – podkreślił Antosik.

W poprzednim sezonie podopieczni Witolda Chwastyniaka musieli walczyć w play-out o utrzymanie się w I lidze. tym razem zajęli miejsce w czołowej ósemce na koniec rundy zasadniczej, co dało im nie tylko spokojny byt w I lidze na następny sezon, ale też możliwość zagrania w play-off. Niespodzianki w starciach z Lechią nie udało im się sprawić, ale i tak są zadowoleni z tego, że znaleźli się w czołowej ósemce. – Ósme miejsce to lepszy wynik niż ten osiągnięty w poprzednim sezonie. Patrząc na problemy, które dotykały zespół, to duży sukces – zaznaczył rozgrywający siedleckiej ekipy, która może jeszcze poprawić lokatę na koniec sezonu, bo do rozegrania została jej batalia o miejsca 5-8, która jednak dla wielu zespołów jest sporym wyzwaniem. – Myślę, że ciężko jest znaleźć motywację do walki o miejsca 5-8 po przegranej w pierwszej rundzie play-off. Jeśli dojdzie do tych spotkań, to postaramy się poprawić miejsce, które zajęliśmy po rundzie zasadniczej – zakończył Krzysztof Antosik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved