Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Andrzejewski: My nic nie musimy

Krzysztof Andrzejewski: My nic nie musimy

fot. archiwum

Aluron Virtu Warta nadal czeka na swoje pierwsze historyczne zwycięstwo w polskiej ekstraklasie siatkarskiej. – Bądźmy cierpliwi i wierzmy w zwycięstwa, bo cały sezon przed nami  – mówi Krzysztof Andrzejewski, libero drużyny. Terminarz na początku sezonu nie rozpieszcza beniaminka i stawia na jego drodze samych silnych rywali.

Jak na razie beniaminek PlusLigi z Zawiercia nie zaskoczył pozytywnym wynikiem. Choć w spotkaniu z mistrzami Polski Aluron Virtu Warta spisał się całkiem solidnie, to po dwóch spotkaniach nie ma na swoim koncie zwycięstwa. – Nie chcę tłumaczyć nas jako drużyny, ale terminarz ułożył się tak, że na początku gramy z najlepszymi zespołami w Polsce. Naszym celem jest utrzymanie się w lidze, dlatego też trochę się pocieszam, że te mecze, które są dla nas najważniejsze, dopiero nadejdą. Bądźmy cierpliwi i wierzmy w zwycięstwa, bo cały sezon przed nami – zachęca Krzysztof Andrzejewski, libero Aluronu Virtu Warty Zawiercie.



W ostatniej kolejce zawiercianie podejmowali w swojej hali Trefla Gdańsk i nie ugrali w tym meczu nawet seta. – Trudno na gorąco jednoznacznie stwierdzić, jakie były powody porażki. Na pewno trzeba zrobić wnikliwą analizę tego meczu, obejrzeć zapis wideo i wtedy poszukać przyczyn. Nie ma co się zagłębiać w siatkarskie szczegóły, po prostu zabrakło powera. Mieliśmy szansę na zwycięstwo w trzecim secie, ale jedna czy dwie piłki zadecydowały o wyniku spotkania – powiedział 34-latek po porażce z Treflem.

Częściej w wyjściowej szóstce na pozycji libero można zobaczyć Taichiro Kogę, ale dla popularnego „Osiołka” nie stanowi to problemu. – Traktuję to bardziej jako współpracę niż rywalizację. Uważam, że zarówno ja mogę się dużo nauczyć od Taichiro, jak i on ode mnie. Jest świetnym zawodnikiem i nie mam problemu z tym, że przebywa na boisku więcej niż ja. Mam tylko nadzieję, że będzie się to przekładać na dobrą postawę całej drużyny oraz na zwycięstwa – stwierdził.

O tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, przekonali się wszyscy kibice Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Czy w związku z tym zawodnicy odczuwają dużą presję? – My nic nie musimy. Oczywiście bardzo chcemy wygrywać i robimy wszystko, by zwyciężać, bo po to przede wszystkim trenujemy. Natomiast nie możemy sobie narzucać takiej myśli, że coś musimy. Jedyny nasz obowiązek to walczyć i dobrze grać. Na ile to wystarczy, to się okaże po ostatnim gwizdku. W sporcie zawodowym zawsze jest presja, ale musimy sobie z nią radzić – zakończył Andrzejewski.

źródło: aluronwarta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved