Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Andrzejewski: Gramy szybką, miłą dla oka siatkówkę

Krzysztof Andrzejewski: Gramy szybką, miłą dla oka siatkówkę

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Gramy fajną, szybką, miłą dla oka siatkówkę. Myślę, że będziemy groźni dla każdego. Chcielibyśmy znaleźć się w szóstce, ale to nie jest cel sam w sobie. Naszym podstawowym zadaniem jest prezentowanie dobrej gry – powiedział libero Aluronu Virtu Warty Zawiercie, Krzysztof Andrzejewski.

Kolejny mecz i kolejna wygrana. Tym razem wykorzystaliście falującą formę Skry, ale sami zaprezentowaliście bardzo dobrą siatkówkę….



Krzysztof Andrzejewski: – Potrafiliśmy wykorzystać pewną słabość Skry, ale nie koncentrowałbym się na przeciwniku, tylko na nas. Gramy fajną, szybką, miłą dla oka siatkówkę. Myślę, że będziemy groźni dla każdego. Pod tym kątem rozpatrywałbym ostatni mecz. Być może Skra ma jakiś dołek albo jej forma faluje. Uważam jednak, że klasowe zespoły poznaje się po tym, jak kończą sezon, a nie jak go zaczynają.

A szkoda trochę tego przegranego seta?

– Nie skupiam się nad tym. Ten set był wyrównany. Długo w nim goniliśmy Skrę, aż w końcu dogoniliśmy. Końcówka była grana piłka za piłkę. Ważną piłkę Artur Szalpuk wyszarpał w obronie, powstała z tego kontra i bełchatowianie skończyli seta. Często zdarza się, że poszczególne partie rozstrzygają się w końcówkach. Nie ma więc co rozpaczać nad porażką w tym secie. Najważniejsze, że przez cały mecz utrzymaliśmy bardzo dobry poziom, co pozwoliło nam wygrać.

Pokonaliście już w tym sezonie Skrę, Resovię, Stocznię. Czujecie się pogromcami faworytów?

– Po tych wygranych mogą nasuwać się takie wnioski, ale ja nie używałbym wielkich słów. Nie podchodzę w ten sposób do tych zwycięstw. Dla mnie kluczowe jest to, że weszliśmy na fajny poziom na treningach oraz w meczach. Prezentujemy ciekawą siatkówkę i dalej robimy swoje. A to pozwala nam być na razie w czołówce PlusLigi.

A w zespole myślicie o tej czołowej szóstce, o tym, że jest ona coraz bardziej realna, czy jednak staracie się skupiać tylko na najbliższym meczu?

– Oczywiście, że myślimy. Wiadomo, że czołowe sześć zespołów po pierwszej rundzie zapewni sobie udział w Pucharze Polski, co według mnie jest nobilitacją i fajną możliwością do zagrania kilku dodatkowych meczów na wysokim poziomie. Natomiast bycie w szóstce na koniec sezonu zasadniczego oznacza grę w play-off. Można włączyć się nawet do walki o medale. Chcielibyśmy znaleźć się w szóstce, ale to nie jest cel sam w sobie. Naszym podstawowym zadaniem jest granie dobrej siatkówki. Nie odczuwamy żadnej presji ani ze strony klubu, ani ze strony trenera. Jeszcze raz powtórzę, że musimy robić jak najlepiej to, co do nas należy, a na koniec sezonu zobaczymy, co z tego będzie. Idziemy w dobrym kierunku, ale nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie drogi.

Krótka przerwa w rozgrywkach wam się przyda, czy wolelibyście pójść za ciosem i rozgrywać kolejne mecze?

– Jakoś szczególnie o tym nie myślimy. Gdyby był mecz w weekend, to byśmy go rozegrali. Nie było go, więc przygotowujemy się do kolejnego spotkania. Bierzemy to, co proponuje nam terminarz. Skupiamy się na każdym następnym meczu.

Przed wami starcie z wicemistrzem Polski. Będzie to dla was szansa, by zweryfikować, w którym miejscu jest grana przez was siatkówka?

– ZAKSA to bardzo silny rywal, który w tej chwili w Polsce gra najlepszą siatkówkę. Dlatego przed nami egzamin najcięższy z możliwych. Według mnie kędzierzynianie są kroczek przed wszystkimi w PlusLidze. Mecz z nimi będzie dla nas fajnym testem. Sam jestem ciekawy czy nawiążemy z nimi na tyle wyrównaną walkę, żeby pokusić się o wygranie seta, a może nawet urwanie im punktu albo wygranie meczu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved