Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Krystyna Strasz: Zabrakło tej „kropki nad i”, bo zdecydowanie prowadziłyśmy

Krystyna Strasz: Zabrakło tej „kropki nad i”, bo zdecydowanie prowadziłyśmy

fot. Michał Szymański

– Zabrakło tej „kropki nad i”, bo zdecydowanie prowadziłyśmy w tym meczu, także w trzecim i w czwartym secie. Gdzieś nam uciekła koncentracja i to pozwoliło wrócić do gry Developresowi – przyznała po porażce 2:3 w Rzeszowie libero ŁKS-u Commercecon Łódź, Krystyna Strasz. – Z treningu na trening, z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi. Nie wystarczyło to na doświadczony i solidny zespół, który jest przed nami w tabeli, ale z optymizmem patrzę w przyszłość – przyznał trener Marek Solarewicz.

ŁKS Commercecon Łódź świetnie rozpoczął mecz w Rzeszowie i prowadził z Developresem już 2:0 i 10:3 w trzecim secie. Wówczas coś się zacięło w grze mistrzyń Polski i gospodynie odwróciły losy tego spotkania. – Dobrze zaczęłyśmy, naskoczyłyśmy na przeciwnika od samego początku, starałyśmy się trzymać naszą grę i w każdym elemencie prowadziłyśmy. Niestety, ten trzeci set był dla nas pechowy, dużo naszych błędów i dałyśmy się przeciwnikowi rozkręcić – przyznała po meczu Klaudia Alagierska.



– Szkoda, że nie było wygranej, ten mecz był w naszym zasięgu. Teraz czeka nas mecz z Chemikiem, to też nie będzie łatwe spotkanie. Nasza gra w Rzeszowie była już całkiem dobra, więc czekamy na kolejnego przeciwnika z niecierpliwością – dodała środkowa łódzkiej drużyny.

Zabrakło tej „kropki nad i”, bo zdecydowanie prowadziłyśmy w tym meczu, także w trzecim i w czwartym secie. Gdzieś nam uciekła koncentracja i to pozwoliło wrócić do gry Developresowi. Zamiast przycisnąć i to dokończyć, to wyciągnęłyśmy do nich rękę – przyznała Krystyna Strasz.Mimo wszystko był to wyrównany mecz, to są kolejne etapy naszej pracy, budujemy cały czas naszą coraz lepszą grę. Uważam, że jesteśmy dobrym zespołem, ale czasem brakuje nam trochę zgrania, doświadczenia, a przede wszystkim chłodnej głowy. Tego się z meczu na mecz uczymy, by nie „gotować się” w ważnych chwilach i pozostać jako zespół. Cały czas nad tym pracujemy i skupiamy się nad własną grę, bo jest w nas potencjał – zapewniła libero ŁKS-u.

Jaka była przyczyna, że łodzianki nie potrafił dobić w trzeciej partii rywala? – W dalszej części meczu też graliśmy solidnie, ale oni się obudzili, zagrali lepiej niż wcześniej, dlatego to spotkanie się tak wyrównało – uważa trener Marek Solarewicz.Mieliśmy swoje okazje, zwłaszcza w trzecim secie, w którym prowadziliśmy i mogliśmy to dowieźć do końca, wtedy jednak Developres zaczął lepiej grać, dogonił nas i było nam już trudniej rywalizować. Był to wbrew pozorom dobry mecz, było w nim dużo walki, mało błędów, a to świadczy o dobrym poziomie. Wygrał zespół lepszy i gratulacje dla Developresu, ale cieszę się bardzo z postawy mojego zespołu. Walczyliśmy solidnie, nie odpuszczaliśmy żadnych piłek i to napawa optymizmem na przyszłość – dodał szkoleniowiec łodzianek.

Wiemy, że skład z zeszłego sezonu został nieco zmieniony, ale takie było świadome założenie klubu. Dajemy grać wielu młodym zawodniczkom, do tego dołączamy doświadczone zawodniczki, takie Krysia Strasz, Izabela Kowalińska czy Ewa Kwiatkowska. Widzę, że z treningu na trening, z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi. Nie wystarczyło to na doświadczony i solidny zespół, który jest przed nami w tabeli, ale z optymizmem patrzę w przyszłość – przyznał Solarewicz.

źródło: Developres Rzeszów - Youtube, opr. własne, plusligatv.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved