Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Krystyna Strasz: Dwa punkty też są dla nas mega cenne

Krystyna Strasz: Dwa punkty też są dla nas mega cenne

fot. Michał Szymański

ŁKS Commercecon Łódź stoczył wyczerpujący pojedynek z BKS-em Stal Bielsko-Biała. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego wygrały swój drugi tie-break w sezonie i zrobiły to w bardzo cennej chwili. Dwa punkty z czwartkowego meczu i wygrana w niedzielę może zadecydować o tym, że ŁKS skończy rundę zasadniczną na trzecim miejscu.

Czwartkowe starcie mistrzyń z BKS-em było bardzo nierówne. Nie brakowało widowiskowych akcji i obron, ale oba zespoły miały w długich fragmentach spore kłopoty w elemencie przyjęcia.



Myślę, że to był bój z wieloma błędami, który fragmentami stał na wysokim poziomie. Z dwóch stron było dużo widowiskowych obron i ciężkie, długie akcje. Gdzieś tam jednak koncentracja i siły nam opadały. Wtedy zaczynałyśmy robić głupie błędy, które były jeszcze do nie dawna naszą zmorą. Teraz na chwilę to wróciło, ale mimo wszystko cieszę się, że udało się odwrócić wynik i wygrać. Dwa punkty też są dla nas mega cenne i teraz mamy ważny i ciężki bój, czyli siatkarskie święto – derby Łodzi. Zapraszamy wszystkich kibiców – zaapelowała libero, Krystyna Strasz. – Napakujemy się witaminami, pozytywną energią i wszystkim, co tylko się da (śmiech), żeby odzyskać siły po dwóch tie-breakach w tak krótkim czasie – dodała.

Sytuacja w tabeli, dzięki waleczności ŁKS-u i cennym punktom zdobytym z Policami i Bielskiem może ułożyć się pomyślnie. Wygrana nawet po pięciosetowym spotkaniu da Łódzkim Wiewiórom trzecie miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej. – Dobrze wiedzieć, że wystarczą dwa punkty. Ważny był dla nas także ten wyszarpany punkt w Poliach, który dał nam taką możliwość. Musimy jednak pokazać inną twarz w meczu z Budowlanymi i walczyć dużo dłużej. Teraz tak jak mówię, gdzieś nam uciekały siły i wtedy były takie momenty, że nie walczyłyśmy – wyjaśniła.

Czwartkowe spotkanie pokazało, że cenna dla sztabu ŁKS-u może być długa ławka rezerwowych. Sytuację na boisku bardzo dobrze uspokoiła Valeria Caracuta. – W tym meczu dobrze, że Val weszła i bardzo nam pomogła. Przez to Eva mogła odpocząć. Jest mocno eksploatowana, bo grała cały czas. Ma to wszystko w głowie, nogach – przyznała Strasz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved