Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kryspin Baran: Gdy rynek transferowy zaczął się budzić, to my nie spaliśmy

Kryspin Baran: Gdy rynek transferowy zaczął się budzić, to my nie spaliśmy

fot. pls.pl

Rynek transferowy jest „zdemolowany”. Kluby wieszczą katastrofę. Kryspin Baran, prezes Aluronu Virtu CMC Warty Zawiercie, opowiada o zarządzaniu klubem siatkarskim w czasie epidemii. 

PlusLiga zakończyła sezon z powodu epidemii znacznie przed czasem. Medali nie przyznano, a miejsca na koniec rozgrywek są dla wielu klubów trudne do zaakceptowania. W tym gronie jest na pewno Aluron Virtu CMC Warta Zawiercie. „Jurajscy Rycerze” po znakomitym minionym sezonie, gdy byli o kilka wygranych piłek od awansu do wielkiego finału i wywalczenia przepustki do Ligi Mistrzów, tym razem zakończyli zmagania tylko na 10. pozycji.



Zdecydowanie nie tak to miało wyglądać. Wiele się w minionym sezonie wydarzyło. Myślę, że będzie mnie to kosztowało kilka lat życia – mówi prezes Kryspin Baran. – Na pewno jesteśmy mądrzejsi i postaramy się wyciągnąć wnioski. 10. miejsce jest dla nas olbrzymim rozczarowaniem. Przed sezonem wydawało nam się, że play off należy nam się naturalnie, a szóste miejsce to minimum przyzwoitości. Zrobiliśmy niestety krok w tył. Odpadliśmy też z europejskich pucharów. To miało być nasze wielkie wyzwanie i marzenie. Myślę, że mieliśmy nawet szansę na finał tych rozgrywek – dodaje prezes.

W Zawierciu myślą już o kolejnym sezonie, ale planowanie przypomina wędrówkę przez pole minowe. – Budżet? Bardzo trudny temat. Może być mniejszy. Tyle że takie założenia poczyniliśmy, zanim świat usłyszał jeszcze o koronawirusie. Biznesowo wygląda to tak, że wśród naszych sponsorów mamy jedną firmę, która notuje straty z powodu epidemii. Inni funkcjonują lepiej lub gorzej. Przesłanek do wizji katastroficznej nie ma. Tymczasem właśnie takie wieści docierają do nas z innych klubów. Za dwa miesiące będziemy mądrzejsi. Wtedy przekonamy się, jak epidemia przełoży się na cyfry w gospodarce. Na pewno dużo się zmieni – mówi.

Z powodu wielu niewiadomych rozmowy transferowe też przebiegają inaczej niż zwykle. – Można powiedzieć, że epidemia zdemolowała ten temat. Delikatne rozmowy z zawodnikami i menedżerami toczyły się już od stycznia. Może nie w kontekście nowych twarzy w zespole, ale tego, kto z nami zostaje. Były umowy, które zostały sfinalizowane w ciągu tygodnia. To, co na papierze, jest dla nas święte. Były i takie ustalenia, które nie zostały sformalizowane. Wiele z nich jest już nieaktualnych. Rynku tak naprawdę nie ma – mówi prezes. Z klubem z Zawiercia jest łączony reprezentant Argentyny – rozgrywający Maximiliano Cavanna. – To nie czas na potwierdzanie nazwisk. Mogę tylko stwierdzić, że gdy rynek transferowy zaczął się budzić, to my nie spaliśmy – dodaje.

*Autorem tekstu jest Wojciech Todur. Więcej przeczytasz w serwisie wyborcza.pl

 

źródło: katowice.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved