Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kryspin Baran: Chcemy zagrać w play-off

Kryspin Baran: Chcemy zagrać w play-off

fot. Klaudia Piwowarczyk

W ekipie z Zawiercia doszło do zmian personalnych, drużyna CMC Aluron Virtu wygrała z Jastrzębskim Węglem i wciąż ma realne szanse na grę w fazie play-off. – Liczę na to, że roszady te przyniosą spodziewany efekt, będziemy grali do końca o zajęcie miejsce gwarantującego grę w fazie play-off.

Jak ocenia pan zmiany personalne w klubie, Michala Masnego zastąpił Piotr Lipiński, odszedł trener Mark Lebedew?



Kryspin Baran:Doszło do zmian, które były niezbędne i przyniosły efekt w postaci wygranego spotkania z Jastrzębskim Węglem. W naszym klubie współdziałanie wszystkich osób zarówno w biurze prasowym, sztabie trenerskim, zawodników jest niezbędne żeby osiągnąć sukces. Uważam, że te zmiany w tej kolejności przyniosą pozytywne efekty. Pierwsza z nich przyniosła poprawę gry, ale nie dała pełnego sukcesu, druga z tych zmian zakończyła ten proces. Te działania nie były w ogóle planowane i zakładane. Liczę na to, że te roszady przyniosą pozytywny efekt.

W mediach ogólnopolskich mówiło się o konflikcie pomiędzy Markiem Lebedewem ,a Michalem Masnym. Jak to wszystko wyglądało od kuchni, jak to wyglądało w kolejnych etapach wszak szukaliście rozwiązań i działań, które poprawią waszą grę?

– Nie znalazłem twardych problemów i dlatego tak długo trwało szukanie rozwiązania ponieważ w dużej grupie osób przy takich emocjach, takich charakterach, temperamentach i interakcjach najprościej byłoby zidentyfikować problem pomiędzy dwoma pojedynczymi osobami. Psujący się klimat i brak dialogu pomiędzy grupą a pojedynczą osobą to sprawia, że psuje się praca całej grupy i przez to doszło do problemów. Nie jestem w stanie powiedzieć, kto kogo nie lubił, w naszej drużynie zepsuł się klimat i interakcja. Przez to doszło do działań, elementy sportowe które są w rękach trenera sprawiły że on nie znalazł pomysłu na to jak dotrzeć do drużyny. Trener Lebedew zaproponował rozwiązanie w postaci znalezienia innego sternika. Moim zdaniem najprostszym sposobem było przekazanie sterów w ręce Dominika Kwapisiewicza, uznałem że skoro jest trenerem z aspiracjami to będzie to dobre posunięcie. Dominika trzeba wspierać i jak najbardziej może na to liczyć w całym klubie.

Początek sezonu był udany w wykonaniu zawiercian, ZAKSA pomimo zwycięstwa w meczu w Kędzierzynie-Koźlu musiała się sporo namęczyć. Co stało się z formą drużyny z początku sezonu, nagle ta forma zaczęła zniżkować? Jakie działania można przedsięwziąć, aby takiej sytuacji uniknąć?

– Jeżeli wejdę w posiadanie takiej wiedzy jak sprawić, żeby nie było kryzysu sportowego i aby klimat był dobry przez cały czas to obiecuję, że napiszę książkę i wydam ją. Jest to zagadnienie, które zarówno działacze jak i trenerzy przeżywają również na co dzień w wyższych jak i niższych klasach rozgrywkowych. Przez lata uczę się jak przezwyciężyć kryzysy zarówno w sporcie jak i w biznesie.

Emocje w Zawierciu falowały, kibice po tych niepowodzeniach byli bardzo w złych nastrojach. Jak pan do tego się odniesie?

– Chciałbym aby drużyna przynosiła tylko pozytywne emocje tak jak to miało miejsce w meczu z Jastrzębskim Węglem. Z drugiej strony jest wiele klubów, które na takim spokoju, na takiej byle jakości budują swoją grę, ja robiłem wszystko aby zażegnać kryzys w klubie. W tych miastach hale są puste, a kibice nie noszą w sobie emocji. Tam gdzie zdarzają się potknięcia oraz spektakularne powroty to uważam, że ten sposób działania jest lepszy, co pokazuje nasz przykład.

Co może pan powiedzieć o starym-nowym trenerze Dominiku Kwapisiewiczu, który wprowadził zawiercian do PlusLigi, a po meczu z jastrzębianami cieszył się ze zwycięstwa?

– Dominik Kwapisiewicz jest tą samą osobą, jednocześnie jest to inny trener niż ten który wprowadził klub do PlusLigi. Razem z Dominikiem współpracujemy pięć lat, wiem jakie mieliśmy problemy 3-4 lata temu. Mamy dobry kontakt i po awansie do PlusLigi poinformowałem go czego od niego oczekuje i czego jeszcze musi się nauczyć. On doskonale zdawał sobie z tego sprawę, teraz przyszedł na niego ten moment. Widzę w nim bardziej dojrzałego i otwartego trenera na zmiany na boisku. Jest to trener asertywny, nie obawia się reakcji zawodników, jasno wyraża swoje poglądy i ma pomysł na taktykę meczową. Chciałbym aby pomysł z nim się udał, abyśmy mogli powierzyć mu długofalowe prowadzenie zespołu. Najważniejsze dla nas to wygranie najbliższego meczu w Suwałkach. Jeżeli będziemy wygrywać i będziemy dobrze pracować to odpowiedź na pytanie, kto będzie trenerem w przyszłym sezonie nasuwa się same.

Do grona sponsorów klubu dołączyła firma CMC, poza tym klub otrzymał dotację z miasta w wysokości 500 tysięcy złotych. To chyba dobra informacja? Czy posiada pan wiedzę jak w innych miastach odbywa się finansowanie klubów?

– W porównaniu do ubiegłego roku to zdecydowanie lepsza wiadomość. Tak bardzo dobrze się w tym orientuję, wiem jak inne kluby mają budżety. Są kluby, które są typowo miejskie, mają wyższe budżety i otrzymują dofinansowanie w wysokości 3, 4 a niejednokrotnie 6 milionów złotych. My budujemy budżet na podstawie przychodów oraz w oparciu o sponsorów. Chcielibyśmy aby nasze miasto partycypowało z nami w kosztach. Warto zwrócić uwagę, że z klubami współpracują spółki miejskie, przykładem tego jest Radom, gdzie jest pięć lub sześć takich spółek. Jest to też forma wsparcia przez miasto, inną formą dotacji są stypendia dla sportowców.

Z Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, wpłynęło pismo mówiące o tym, że hala w Zawierciu powinna powstać do końca sezonu 2019/2020, jest to warunek dalszej gry zawiercian w PlusLidze. Jak wiadomo jest to rzeczą nierealną. Jak ta hala jest potrzebna Zawierciu?

– Takie pismo wpłynęło, ono było konsekwencją procesu licencyjnego, uzyskaliśmy licencję i spełniliśmy wszystkie warunki poza naszą halą. Co do hali były zastrzeżenia, co do układu stolików sędziowskich i oświetlenia nasza licencja miała charakter warunkowy. Ta licencja zobowiązuje nas do spełnienia działań i do rozgrywania meczów w hali spełniającej warunki, w hali mogącej pomieścić większą ilość kibiców. Jest to czysta, techniczna, formalna informacja ponieważ łamiemy zapisy licencyjne i w nieskończoność nie możemy łamać zapisów regulaminu. Nie oczekiwano od nas wybudowania hali do końca sezonu, a podjęcia działań, które mają do tego doprowadzić. Pierwsze działania koncepcyjne mające doprowadzić do wybudowania hali zostały podjęte.

Gdyby koncepcja budowy hali została podjęta do końca 2020 roku, to czy nie będzie problemu z licencją na kolejny sezon?

– Trudno powiedzieć, podczas finału Pucharu Polski odbędzie się spotkanie przedstawicieli klubów i wówczas będę więcej wiedział. Każde działanie, które prowadzi do sukcesu musi mieć pozytywny oddźwięk. Mam nadzieję, że zostaną podjęte pierwsze kroki w sprawie nowej hali.

Gdyby do końca sezonu nic nie wydarzyło się w sprawie budowy nowej hali w Zawierciu to czy kibice z Zawiercia będą musieli jeździć na mecze swojej drużyny do innego miasta? Czy zagrożony jest w związku z tym byt klubu?

– Nie wyobrażam sobie tego, kluby z Radomia i Będzina też nie mają dobrych hal. Z drugiej strony w tych dwóch miastach będą nowe hale, wówczas realne zagrożenia naszej gry w Zawierciu mogą się pojawić. Może nie będzie to sezon 2020/2021, ale po tym sezonie może się tak stać, będziemy jedynym klubem z przestarzałą infrastrukturą. Wówczas gdy nie otrzymamy licencji na grę w Zawierciu to będziemy musieli szukać rozwiązań. Musimy się skupić na tym, aby ten obiekt powstał.

Czy istnieje możliwość pozyskania środków zewnętrznych na budowę hali?

– Sprawdzałem ten wariant i jest to możliwe. Razem z władzami miasta dyskutowaliśmy o tym, sprawdzałem możliwość dofinansowania hali z Ministerstwa Sportu i dofinansowanie jest możliwe w wysokości od 30-50%. Wciąż barierą jest fakt, że nie możemy złożyć wniosku ponieważ nie ma projektu i to jest nasz problem. Jeżeli tego problemu nie rozwiążemy teraz to okaże się, że zostaniemy z niczym ponieważ te dotacje się powoli kończą. Im szybciej będziemy mieli koncepcję oraz projekt nowej hali, to tym szybciej uzyskamy dotację.

Co można osiągnąć w tym sezonie?

– Zmiany nastąpiły w takim momencie, że wierzyliśmy iż da się coś poprawić. Jesteśmy w stanie wygrać ze wszystkimi, chcieliśmy w PlusLidze znaleźć się w pierwszej szóstce drużyn, będzie to trudne zadanie. Chcemy zagrać w play-off. Cele zawodników są takie same, chcemy zagrać w tej fazie rozgrywek. Gra w play-off pozwoliłaby w dobrych nastrojach zakończyć sezon.

Źródło: radiozawiercie.pl
Autor wywiadu: Paweł Kmiecik

źródło: opr. własne, radiozawiercie.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved