Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Krosno: Zwycięstwo Asseco Resovii Rzeszów nad mistrzem Ukrainy

Krosno: Zwycięstwo Asseco Resovii Rzeszów nad mistrzem Ukrainy

fot. Aleksandra Tarkowska

W pierwszym dniu dziesiątego Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna w szranki między sobą stanęły zespoły Gi Group Monza i UPCN San Juan Volley Club oraz Asseco Resovii Rzeszów i Lokomotiwu Charków. Zwycięsko z tych starć wyszli Włosi oraz rzeszowianie.

Początek włosko-argentyńskiego starcia rozpoczął się od wyrównanych wymian. Już w pierwszych akcjach meczu krośnieńskim kibicom w udanym ataku zaprezentował się Zbigniew Bartman (4:4). W kolejnych fragmentach pierwszego seta lekka przewaga zaczęła zarysowywać się po stronie Monzy, skuteczny atak Rocco Barone ze środka pozwolił zejść Włochom na dwupunktowe prowadzenie podczas pierwszej przerwy technicznej (8:6). Bardzo skuteczny był Jake Langlois, dzięki atakom Amerykanina przewaga jego zespołu cały czas się powiększała (12:8). Po stronie UPCN skutecznymi akcjami ze środka próbował odgryźć się Brazylijczyk Pedrao, jednak na niewiele się to zdało, gdyż potężne ataki Fingera powiększały przewagę Włochów (19:11). Po zepsutej zagrywce Uczikowa pierwszy set padł łupem Włochów w stosunku 25:17.



W kolejnej partii gracze San Juan mocno zaczęli nacierać na przeciwników od pierwszych piłek, a atak Javiera Filardiego z lewego skrzydła pozwolił im się wysforować na trzypunktowe prowadzenie (5:2), Włosi jednak nie pozostawali dłużni i set miał bardzo wyrównany przebieg. W dalszej części spotkania skutecznością imponował Zbigniew Bartman, którego ataki raz po raz cieszyły krośnieńską publikę (19:19). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gracze Monzy, którzy po udanym bloku Thomasa Beretty i skutecznej kiwce Langloisa zwyciężyli również w drugiej partii (25:21).

Trzecią partię kolejny raz bardzo dobrze rozpoczęli Argentyńczycy, którzy po bloku punktowym Pedrao oraz asie serwisowym Filardiego na pierwszej przerwie technicznej prowadzili aż pięcioma punktami (8:3). W kolejnej części spotkania Włosi mieli sporo problemów z zatrzymaniem ataków pary Bartman – Uczikow, co pozwoliło graczom UPCN jeszcze bardziej odskoczyć od rywala (16:9). W końcówce trzeciego seta na boisku w miejsce Filardiego pojawił się Nicolas Lazo, który skutecznym zbiciem z lewej strony zakończył tę partię (25:16).

Czwarty set rozpoczął się od prawdziwej wymiany ciosów, gdzie zawodnicy jednej i drugiej drużyny nie szczędzili siły w ataku, zwłaszcza po stronie Monzy uaktywnił się Donovan Dzavoronok (15:11). Argentyńscy siatkarze nie zamierzali jednak odpuszczać i po dwóch skutecznych blokach Pedrao przewaga przeciwników znowu wynosiła tylko dwa punkty (15:13). Skutecznością imponował również Langlois, który kolejny raz mocnym atakiem zameldował się w boisku (23:21). W ostatniej akcji meczu po zagrywce brazylijskiego środkowego zespołu z Argentyny piłka wylądowała jednak w siatce (25:23), co pozwoliło odnieść Włochom pierwsze zwycięstwo w krośnieńskim turnieju.

Gi Group Monza – UPCN San Juan Volley Club 3:1
(25:17, 25:21, 16:25, 25:23)

MVP: Donovan Dzavoronok

Składy zespołów:
Monza: Finger, Blasi, Dzavoronok, Langlois, Barrone, Beretta, Rizzo (libero)
UPCN: Uczikow, Cavanna, Bartman, Filardi, Pedrao, Ramos, Garrocq (libero) oraz Lazo, Gomez, Bozikovich, Leskiw i Salvo (libero)

Początek drugiego starcia turnieju pomiędzy Resovią a Lokomotiwem Charków rozpoczął się bardzo spokojnie, w grze dominowały błędy po obydwu stronach. W kolejnych akcjach spotkania do głosu zaczęli dochodzić rzeszowianie i po udanym bloku Bartłomieja Lemańskiego prowadzili trzema punktami (12:9). As serwisowy Dominika Depowskiego oraz skuteczne zbicie Aleksandra Śliwki powiększyły przewagę Asseco Resovii (20:12). Zespół ukraiński wyraźnie wyglądał na stremowany i popełniał proste błędy, co doprowadziło Resovię do piłki setowej, którą w punkt zamienił Jakub Jarosz, kończąc atak z prawej flanki(25:16).

Druga partia niespodziewanie zaczęła się od prowadzenia Lokomotiwu (6:3). W ataku szalał Oleg Plotnysky, którego zagrania powiększały przewagę zespołu z Charkowa (11:5). Rzeszowianie zerwali się jednak do odrabiania strat po punktowych zagrywkach Aleksandra Śliwki (9:11). Ku zdziwieniu zebranych kibiców w krośnieńskiej hali kolejne akcje meczu, dzięki udanym atakom Ostapienki oraz blokom Drozda, padły łupem siatkarzy z Ukrainy (20:17). Po jednej z długich i efektownych akcji, gdy podbity został Jakub Jarosz, a mocnym atakiem popisał się Tomyn, Lokomotiw był bliski wygrania seta (23:20). W końcówce dzięki udanym zbiciom wprowadzonego chwilę wcześniej Elvissa Krastinsa Resovia doprowadziła jednak do gry na przewagi (24:24), gdzie zachowała więcej zimnej krwi. Ostatnią akcję drugiej partii dzięki skutecznej zagrywce na punkt zamienił wspomniany wcześniej Fin, co pozwoliło objąć rzeszowianom prowadzenie w stosunku 2:0.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli siatkarze Asseco, a dzięki udanemu blokowi Marcina Możdżonka na tablicy wyników było 7:5. Gracze Lokomotiwu i tym razem nie zamierzali odpuszczać. Kolejny raz popisali się serią udanych ataków, zmuszając do wzięcia czasu trenera Resovii, Roberto Serniottiego (15:16), który zdecydował się na podwójną zmianę Jochen Schoeps – Michał Kędzierski. Jak się  niedługo później okazało, był to trafiony ruch. Dobrze do gry wprowadził się Niemiec, którego atak wyprowadził Resovię na dwupunktowe prowadzenie (21:19). W ostatnich akcjach meczu na siatce królował Lemański (24:19), dokładając jeszcze asa serwisowego, zakończył tę partię,(25:19), jak i całe spotkanie.

Asseco Resovia Rzeszów – Lokomotiw Charków 3:0
(25:16, 27:25, 25:19)

MVP: Marcin Możdżonek

Składy zespołów:
Resovia: Jarosz, Tichacek, Śliwka, Depowski, Możdżonek, Lemański, Rusek (libero) oraz Krastins, Schoeps i Kędzierski
Lokomotiw: Kovalov, Plotnytsky, Drozd, Tomyn, Yevstratov, Ostapenko, Kuchev (libero) oraz Synutsia

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved