Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kovac: Oczekuję od moich zawodników reakcji, pokazania charakteru na boisku

Kovac: Oczekuję od moich zawodników reakcji, pokazania charakteru na boisku

fot. Klaudia Piwowarczyk

Nie tak wyobrażali sobie pojedynek z Cerrad Eneą Czarnymi Radom gracze Jastrzębskiego Węgla. Na swoim terenie przegrali oni 0:3. – Nie chcę szukać wymówek po tej porażce. Zagraliśmy źle, bez energii, Czarni byli od nas po prostu lepsi. Jestem naprawdę rozczarowany wynikiem tego spotkania. Można przegrać, ale po walce. O ile porażkę w Maaseik można było wytłumaczyć tym, że znaliśmy wynik innego spotkania i nasza motywacja nieco spadła, tak tej porażki nie potrafię zrozumieć – mówił po przegranym spotkaniu trener Slobodan Kovac.

Ani jednego seta nie ugrali jastrzębianie w starciu z zespołem z Radomia i z pewnością mogą być zawiedzeni swoją postawą. – Nie chcę szukać wymówek po tej porażce. Zagraliśmy źle, bez energii, Czarni byli od nas po prostu lepsi. Jestem naprawdę rozczarowany wynikiem tego spotkania. Można przegrać, ale po walce. O ile porażkę w Maaseik można było wytłumaczyć tym, że znaliśmy wynik innego spotkania i nasza motywacja nieco spadła, tak tej porażki nie potrafię zrozumieć. Jak można było nie być zmotywowanym przed meczem, w którym wiedzieliśmy, że wynik spotkania Vervy Warszawa z PGE Skrą Bełchatów był po naszej myśli, mogliśmy zmniejszyć różnicę w tabeli. W tym meczu wyszliśmy na boisko i nie byliśmy sobą – ocenił bolesną porażkę Slobodan Kovac.



Po meczu zespół szybko udał się do szatni i szybko z niej nie wyszedł. – Po meczu w szatni odbyła się długa, męska rozmowa. Ja jestem rozczarowany i muszę postarać się zrozumieć, gdzie leży problem. Z taką postawą daleko nie zajdziemy, a mamy wysokie cele zarówno w PlusLidze, jak i w Lidze Mistrzów. Grając w ten sposób, może być trudno je osiągnąć – nie ukrywał rozczarowany Serb i dodał: – Po tej porażce długo rozmawialiśmy w szatni, próbowałem zrozumieć argumenty zawodników dlaczego w naszej hali gramy praktycznie bez bloku i dlaczego rywale serwują tutaj lepiej niż my. Jest dużo znaków zapytania. Sporym problemem jest to, że gramy co trzy dni i nie mamy czasu na to, by rozwiązać nasze problemy przez mocny trening. Dlatego trzeba rozmawiać i w ten sposób starać się rozwiązać nasze kłopoty. Tylko w ten sposób, mam nadzieję, że będzie lepiej – zapowiedział szkoleniowiec.

Jego podopieczni potrafili świetnie zagrać z Zenitem Kazan, by kilka dni później przegrać 2:3 w Zawierciu, następnie w Maaseik, a na koniec z Czarnymi Radom. – Oczekuję od moich zawodników reakcji, pokazania charakteru na boisku. Można poprawić coś od trony taktycznej, wysłać na boisko zawodników w lepszej formie. Teraz jestem rozczarowany, bo nie walczymy na boisku. Gdybyśmy podjęli walkę, a rywal i tak by wygrał, to w porządku. Pogratulowałbym i uznał, że był lepszy. Ale jeśli tego nie ma, a ponosimy porażkę, to nie jest nic dobrego. To oznacza problem, który postaram się rozwiązać. Nie mówię tu o zmęczeniu, mówię o szacunku. Już w Maaseik powiedziałem zawodnikom, że musimy docenić to, że kibice przyjechali aż tutaj i że chociaż wynik nie ma znaczenia, to trzeba walczyć właśnie dla nich. W meczu z Czarnymi było to samo. Powiedziałem moim siatkarzom: „Walczcie, bo nie ma takiej możliwości, żeby w każdym spotkaniu  czuć się dobrze” Podróże są męczące, a zrywanie się z łóżka o 4 rano, żeby wrócić do domu to też nic przyjemnego – mówił trener Kovac, którego podopiecznych kalendarz nie rozpieszcza, PlusLigę muszą łączyć z walką w Lidze Mistrzów. – Wiemy, że nasi rywale mogli spokojnie trenować przez tydzień, przygotowując się do tego meczu, a po wygranej z Vervą Warszawa się podbudowali. Jastrzębski Węgiel to jednak drużyna, która chce wygrywać, ale bez woli walki nie ma sensu nie wychodzić na boisko.

Okazję do rehabilitacji jastrzębianie będą mieli już we wtorek, ale nie będzie o to łatwo, bowiem czeka ich pojedynek z PGE Skrą Bełchatów. –  We wtorek czeka nas kolejne ciężkie spotkanie, ale nie jesteśmy jedynym zespołem, która gra co trzy dni. Jesteśmy w klubie, który ma wielkie ambicje i dlatego gramy na wielu frontach – przyznał Slobodan Kovac i zaznaczył: – Oczekuję od drużyny głodu zwycięstw. Chciałbym, żeby po tym meczu była w nich sportowa złość, po tym jak zagraliśmy z Czarnymi i jak rozczarowaliśmy fanów. W następnych meczach powinniśmy pokazać, że to nie był ten prawdziwy Jastrzębski Węgiel, tylko Jastrzębski Węgiel, który potrafić grać o wiele lepiej.

źródło: Jastrzębski Węgiel - YouTube, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved