Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Stajer: Pierwsze mecze zawsze są nerwowe

Konrad Stajer: Pierwsze mecze zawsze są nerwowe

fot. MKS Andrychów

– Siatkówka to nie są skoki narciarskie i za styl not się nie przyznaje. Mecz był dość szarpany, a pierwszy set w ogóle był dramatyczny w naszym wykonaniu. Ale później ustabilizowaliśmy naszą zagrywkę i przyjęcie, nie popełnialiśmy aż tylu błędów i jakoś to poszło – powiedział po wygranej z Gwardią Mariusz Magnuszewski, rozgrywający MCKiS-u Jaworzno.

Siatkarze MCKiS Jaworzno zmagania w sezonie 2019/2020 zaczęli od wygranej u siebie z KFC Gwardią Wrocław. Mimo, że styl ich gry jeszcze nie zachwycał, to cieszyli się z kompletu oczek. – Dobrze, że tak zainaugurowaliśmy ligę. Siatkówka to nie są skoki narciarskie i za styl not się nie przyznaje. Mecz był dość szarpany, a pierwszy set w ogóle był dramatyczny w naszym wykonaniu. Ale później ustabilizowaliśmy naszą zagrywkę i przyjęcie, nie popełnialiśmy aż tylu błędów i jakoś to poszło – ocenił Mariusz Magnuszewski, według którego gospodarzom przydała się wysoka porażka w partii inaugurującej zmagania ligowe w sezonie 2019/2020. – Wbrew pozorom dobrze, że wysoko przegraliśmy pierwszego seta, bo to mogło uśpić rywali. Zaczęli strzelać zagrywką, a nam przydał się taki zimny prysznic. Dzięki temu szybko później się przebudziliśmy i wygraliśmy ten mecz – dodał rozgrywający zespołu z Jaworzna.



Już w minionym sezonie jaworznianie wielokrotnie pokazali, że we własnej hali są bardzo mocni. W pierwszym meczu nowych rozgrywek również potwierdzili, że własny obiekt może być ich dużym atutem. – Byliśmy gospodarzem meczu, ale pierwsze spotkania zawsze są nerwowe. Żadna z drużyn w tym pojedynku nie była stawiana w roli faworyta. Na początku rywale kopali zagrywką, a my mieliśmy ogromny problem, żeby dobrze przyjąć. Robiliśmy masę błędów w polu serwisowym, co zaważyło na przegranej w pierwszym secie. Później przeciwnicy trochę spuścili z tonu, a my zaczęliśmy grać swoim rytmem gry, co było kluczem do sukcesu – zaznaczył Konrad Stajer, który w międzysezonowej przerwie dołączył do zespołu z Jaworzna. Liczy, że w MCKiS-ie będzie mógł dalej rozwijać się siatkarsko. – W Jaworznie chcę zrobić postęp, chcę grać i dalej się rozwijać. W pierwszym meczu zaprezentowałem się w miarę z dobrej strony, choć jeszcze jest kilka elementów, nad którymi muszę popracować. Wszystko jednak idzie w dobrym kierunku – dodał nowy środkowy MCKiS-u.

Gospodarze źle weszli w mecz z Gwardią, ale później okazało się, że były to dla nich tylko złe miłego początki. – Miałem wrażenie, że pierwszego seta graliśmy kwadratową piłką. Co nie zrobiliśmy, to było źle. Aczkolwiek doceńmy grę Gwardii, która w pierwszej partii popełniła tylko dwa błędy. Dopiero jak się przepociliśmy, to zaczęliśmy grać swoją siatkówkę. Chociaż nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu, to i tak cieszę się ze zdobycia trzech punktów – podkreślił Mariusz Syguła, według którego siłą drużyny w tym sezonie będzie zespołowość. – Nie mamy pierwszej szóstki. Mamy 14 równych zawodników. W tym meczu były doskonałe zmiany Tomka Pizuńskiego i Mateusza Błasiaka. Możemy wygrywać tylko drużynowo. Może się zdarzyć, że ktoś będzie miał słabszy mecz, ale w kwadracie jest taka grupa chłopaków, która w każdej chwili może wejść i pomóc zespołowi – zakończył szkoleniowiec zespołu z Jaworzna.

źródło: inf. własna, MCKiS Jaworzno - Facebook

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved