Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Stajer: Mogliśmy wypracować sobie większą przewagę nad resztą stawki

Konrad Stajer: Mogliśmy wypracować sobie większą przewagę nad resztą stawki

fot. MKS Andrychów

– Cieszy nas to, że zakończyliśmy rundę na trzecim miejscu, ale mamy ogromny niedosyt, bo każdy z nas zdaje sobie sprawę, że grając mądrzejszą siatkówkę, mogliśmy mieć więcej punktów i wypracować sobie większą przewagę nad resztą stawki – powiedział środkowy MCKiS-u Jaworzno, Konrad Stajer.

Na koniec pierwszej rundy rozegraliście pięciosetowy spotkanie w Spale. Spodziewałeś się tak trudnej przeprawy? Co stało się, że początkowo mecz nie układał się po waszej myśli?



Konrad Stajer:Każdy z nas spodziewał się trudnego pojedynku. Mimo że zespół ze Spały zajmuje ostatnie miejsce, prezentuje bardzo fajną siatkówkę. To młodzi zawodnicy, w których drzemie bardzo duży potencjał. Przeglądając nasze mecze, szybko można wyciągnąć wnioski, że bardzo długo wchodzimy w mecz. Przeważnie pierwszy set jest dla nas przegrany. Nikt z nas chyba nie wie, czym to jest spowodowane. Jednak cieszy fakt, że potrafimy wrócić do naszej dobrej gry i rozstrzygnąć wynik na naszą korzyść. Tak też było w Spale, gdzie przegrywając pierwszego seta, gdy nasza gra nie wyglądała tak jakbyśmy tego chcieli, potrafiliśmy uporządkować i uspokoić nasze zachowanie na boisku, by w drugim secie wrócić do gry i przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.       

Przegrywaliście już 1:2, ale zachowaliście spokój. To był klucz do odwrócenia szali zwycięstwa na swoją stronę? Co jeszcze sprawiło, że wygraliście dwa kolejne sety?
– W tym meczu nasza gra mocno falowała. Świetnie wykorzystał to zespół ze Spały, wygrywając dwa sety. Był nawet blisko wygrania z nami za trzy punkty. Myślę, że przede wszystkim pomogło nam ustabilizowanie przyjęcia, co jednocześnie miało przełożenie na większą skuteczność w ataku. Popełnialiśmy też znacznie mniej błędów własnych. Chodzi mi głównie o błędy na zagrywce. Od początku czwartego seta wypracowaliśmy sobie przewagę punktową, która pozwoliła nam na granie swobodnej siatkówki. W piątym secie chcieliśmy postawić kropkę nad i. To nam się udało.

W pierwszej rundzie mieliście lepsze i gorsze momenty. Szczególnie chyba kilka porażek z rzędu było dla was ciężkim okresem? Czego nauczyła was tamta sytuacja?
– W każdym zespole zdarzają się wzloty i upadki. Po udanej inauguracji sezonu i wygraniu trzech meczów z rzędu przyszedł moment, w którym doznaliśmy czterech porażek z rzędu. Nasza gra stała się mniej skuteczna. Popełnialiśmy tak dużą liczbę błędów własnych, że niemożliwym było wygranie tych meczów. Przegrywając tyle spotkań, ważne było to, aby nie tracić atmosfery na boisku oraz w szatni. Wiadomo, że dobra atmosfera jest zawsze jak się wygrywa, ale dla mnie ważniejsze jest to, aby tę atmosferę utrzymać w trudnych momentach. Odnosiliśmy sukcesy i przegrywaliśmy jako drużyna. Dodatkowo jesteśmy młodym zespołem, w którym każda porażka powoduje narastanie sportowej złości. Udało nam się ją wykorzystać w meczu z zespołem z Wrześni i wrócić na zwycięską ścieżkę.

Na razie plasujecie się jednak w czołowej ósemce. Chyba więc ogólnie możecie być zadowoleni ze swojej postawy, tym bardziej, że wszystkie drużyny potraciły sporo punktów? A może jednak jest odczuwalny lekki niedosyt?
– Celem, o którym wszyscy mówili przed sezonem, był awans do play-off i lepsza lokata na koniec sezonu niż w poprzednim. Patrząc na to jak prezentuje się tabela po pierwszej rundzie, można zauważyć, że liga jest bardzo wyrównana. Trzecią i dziewiątą drużynę dzielą tylko dwa punkty. Cieszy nas to, że zakończyliśmy rundę na trzecim miejscu, ale mamy ogromny niedosyt, bo każdy z nas zdaje sobie sprawę, że grając mądrzejszą siatkówkę, mogliśmy mieć więcej punktów i wypracować sobie większą przewagę nad resztą stawki.

W kolejnym meczu zmierzycie się z Gwardią, która będzie chciała zrewanżować się wam za porażkę z pierwszej rundy. We Wrocławiu jest większa hala. Czy to może być dla was przeszkodą i jakiego meczu ogólnie się spodziewacie?
– Prezentujemy podobny poziom jak Gwardia, więc spodziewamy się bardzo ciężkiego pojedynku. Wrocławianie świetnie wykorzystują atut własnej hali, przegrywając w niej chyba tylko dwa mecze. My pokazaliśmy, że jesteśmy groźni na wyjazdach. Jedynie w meczu wyjazdowym w Nysie nie ugraliśmy punktów. Zapowiadają się więc bardzo ciekawe zawody, a o zwycięstwie zadecyduje dyspozycja dnia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved