Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Konrad Piechocki: Życie jest jak fortepian

Konrad Piechocki: Życie jest jak fortepian

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Życie jest jak fortepian, na którym gra się na białych i czarnych klawiszach. Białe to te dobre momenty, a gorsze są czarnymi. Żeby zagrać dobrą muzykę, trzeba użyć wszystkich – tak metaforycznie podsumował ostatnie 12 miesięcy w wykonaniu PGE Skry jej prezes, Konrad Piechocki.

W kończącym się 2019 roku PGE Skra Bełchatów przeżywała różne momenty. Dotarła do półfinału w Lidze Mistrzów, ale w PlusLidze nie zdołała obronić mistrzowskiej korony. Ba, znalazła się poza czwórką. W nowym sezonie jest już jednak ponownie zaliczana do grona zespołów, które mają walczyć o miejsca na podium. – Życie jest jak fortepian, na którym gra się na białych i czarnych klawiszach. Białe to te dobre momenty, a gorsze są czarnymi. Żeby zagrać dobrą muzykę, trzeba użyć wszystkich. Jasne, że nie byliśmy usatysfakcjonowani z tego, że po tylu latach nie gramy w tym sezonie w europejskich pucharach, ale to już za nami. Chwała siatkarzom i sztabowi za pracę w ubiegłym sezonie i mimo ogromnych problemów zdrowotnych, które spotkały zespół, również mnie, potrafiliśmy się zmobilizować i wyrzucić za burtę faworyzowany Zenit Sankt Petersburg w Lidze Mistrzów oraz stanąć na trzecim stopniu podium w tym prestiżowym turnieju wspólnie z wielką Perugią. W PlusLidze na dłuższym dystansie zabrakło nam tego szczęścia – ocenił Konrad Piechocki, który już jednak wybiega myślami w przyszłość, koncentrując się na wyzwaniach, które PGE Skrę czekają w trwającym już sezonie. – Życie jest jak jazda na rowerze: żeby się nie wywrócić, trzeba jechać do przodu. My się cieszymy każdym meczem, każdym zdobytym punktem i generalnie podsumowując rok kalendarzowy widzę więcej pozytywów, niż wspomnianych już czarnych klawiszy – dodał prezes bełchatowskiego klubu.



W międzysezonowej przerwie doszło do roszad na ławce trenerskiej Skry, na której Roberto Piazzę zastąpił Michał Gogol. Na razie jego praca przynosi dobre efekty, bowiem zespół z Bełchatowa plasuje się w czołowej czwórce. – Widać, że Michał Mieszko Gogol ma pomysł na ten zespół, ma zaufanie tej grupy i dobrze razem współpracują. Uważam, że pomimo młodego wieku, jest bardzo doświadczonym trenerem. Od kilkunastu lat pracuje przy boiskach PlusLigi i potrafił zaszczepić w chłopakach swoją filozofię siatkówki, a oni to realizują. Fajnie się to układa i zobaczymy, na jaki wynik ta praca się przełoży – zaznaczył prezes klubu z Bełchatowa, który nie obawial się postawić na polskiego szkoleniowca. – Nie miałem żadnych wątpliwości, bo Mieszko to jeden z najlepszych szkoleniowców młodego pokolenia, z którego możemy być bardzo zadowoleni – dodał.

Mimo że poprzedni sezon nie był najlepszy w wykonaniu Skry, to w drużynie nie doszło do rewolucji kadrowej. Dołączyli do niej za to między innymi Dusan Petković oraz Norbert Huber. – Transferów nie było wiele, tym bardziej, że po mistrzostwie Polski w sezonie 2017/2018 podpisaliśmy dłuższe umowy z niektórymi graczami, bo nigdy nie wątpiłem w ich umiejętności. Może nie jesteśmy tak wielcy, jak próbowano nam przypisać po złotym medalu PlusLigi, ale nie uważam też, że jesteśmy słabi, bo zajęliśmy szóste miejsce. Na transfery trzeba spojrzeć troszeczkę szerzej, bo zarówno Dusan, jak i Norbert to bardzo charyzmatyczni i nietuzinkowi zawodnicy, obok których nie można przejść obojętnie. To przekłada się na trening i ma wpływ na drużynę również w przekroju samych meczów, a tych jest naprawdę dużo – zakończył Konrad Piechocki.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved