Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Konrad Piechocki: W dalszym ciągu faworytem jest Zenit

Konrad Piechocki: W dalszym ciągu faworytem jest Zenit

fot. archiwum

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zagrają w czwartkowy wieczór ze zwycięzcami zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, zespołem Zenitu Kazań. Bełchatowianie by zagrać w Final Four, muszą wygrać bądź doprowadzić do tie-breaka i rozstrzygnąć losy awansu w złotym secie. – Nie mamy w głowach już tego sukcesu z Kazania, skupiamy się na nadchodzącym spotkaniu. Mówiąc bez kurtuazji, w dalszym ciągu uważam, że nadal faworytem jest drużyna z Kazania – mówił na konferencji prasowej prezes PGE Skry Bełchatów, Konrad Piechocki.

Jako pierwszy na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem Ligi Mistrzów wypowiedział się Konrad Piechocki, nawiązując do historii starć PGE Skry Bełchatów z siatkarzami Zenitu Kazań. – Na 2008 rok można datować początki naszej rywalizacji z Zenitem, pojedynki czy to w Kazaniu, czy to w Łodzi. Na pewno w pamięci kibiców najbardziej utkwił nam finał z 2012 roku z kontrowersyjną piłką meczową, ale to już historia. Dzisiaj jesteśmy w przededniu kolejnego ważnego meczu, otwierającego drogę do Final Four. Wygrana w Kazaniu na pewno nic jeszcze nie znaczy, bo właściwie i tak musimy wygrać w rewanżu. Nie mamy w głowach już tego sukcesu z Kazania, skupiamy się na nadchodzącym spotkaniu. Mówiąc bez kurtuazji, w dalszym ciągu uważam, że nadal faworytem jest drużyna z Kazania – przyznał otwarcie Piechocki z uznaniem dla klasy rywala.



Trener zdobywców Pucharu Polski, Miguel Falasca, także studził nastroje przed pojedynkiem w Atlas Arenie. – Kilku zawodników ma swoje problemy przed tym meczem, ale nie jest to nic kluczowego. Nie każdy jest w optymalnej dyspozycji, ale najważniejsze, że wszyscy są zdolni do gry. Musimy wygrać ten mecz, ew. przesądzić losy awansu w złotym secie. Gramy przeciwko mistrzom z zeszłego roku i faworytowi do tegorocznego sukcesu. To zwycięstwo w Kazaniu niczego nie przesądza, szanse są mniej więcej wyrównane, 50/50. Musimy walczyć o każdą piłkę, wykorzystać każdą sytuację – dodał urodzony w Argentynie szkoleniowiec.

PGE Skra Bełchatów przystąpi do spotkania rewanżowego bogatsza o doświadczenia z przeszłości. – Graliśmy w Kazaniu już na tym etapie turnieju i tam odpadliśmy po złotym secie w tej samej rundzie rozgrywek. To jest dla nas przestroga. W sumie jednak te wyniki już nic nie znaczą. Rezultat przywieziony z Rosji daje nam przewagę psychologiczną, ale nadal musimy ten mecz wygrać, by awansować do Final Four. Jesteśmy zdeterminowani, bo pracowaliśmy na to, żeby ten mecz zagrać jak najlepiej – mówił o nastawieniu i atmosferze w drużynie Mariusz Wlazły.

Także Kacper Piechocki marginalizował nieco znaczenie zwycięstwa w Kazaniu. – Myślę, że nasze nastawienie przed tym meczem się nie zmienia. Zdajemy sobie sprawę z siły rywala. Wiemy, że także my potrafimy grać dobrą siatkówkę i wygrywać z najlepszymi. Pokazaliśmy to w Pucharze Polski i w Kazaniu – ocenił libero bełchatowian. Dla młodego zawodnika to ogromne wydarzenie móc zagrać w wydarzeniu tej rangi. – To jest dla mnie niesamowite przeżycie grać w tej hali z takimi zawodniczkami, przed taką publicznością. Wychodząc na boisko, staram się jednak tylko pomóc drużynie. Mam nadzieję, że jutro zagram dobre spotkanie i będziemy cieszyć się ze zwycięstwa i awansu – dodał z optymizmem Piechocki.

Facundo Conte nie szukał ewentualnych usprawiedliwień przed rewanżem i ocenił, że jego drużyna ma potencjał, by pokonać faworyzowany zespół z Rosji. – Myślę, że nie ma znaczenia, w którym momencie sezonu jesteśmy, ewentualne przegranie takiego meczu zawsze boli. Jutro będzie inny mecz niż w Kazaniu, Zenit zagra agresywnie, jego celem jest przecież wygranie całej Ligi Mistrzów. Dla Rosjan to będzie bardzo ważny mecz, mają wiele do stracenia. Mamy możliwości, by grać lepiej niż w Kazaniu, jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w Europie, powinniśmy wykorzystać swoją szansę i pokonać Zenit – zakończył przyjmujący zespołu z Bełchatowa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved