Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Konrad Piechocki: Nie ten moment ani nie ten sposób

– Przykro mi, że Mariusz w taki sposób upublicznia informację o końcu pięknej przygody z PGE Skrą – mówi prezes bełchatowskiego klubu Konrad Piechocki. – Takie upublicznianie informacji jest nie na miejscu. To nie ten moment, ani nie ten sposób. Wszyscy żyjemy teraz walką z epidemią koronawirusa, ludzie martwią się o zdrowie i życie, więc wszystkie inne sprawy powinny zejść na dalszy plan. Nie wiemy, co będzie za tydzień, a co dopiero w przyszłym sezonie – dodaje na łamach Przeglądu Sportowego.

W niedzielę z programie #7Strefa na antenie Polsatu Sport Mariusz Wlazły poinformował dziennikarzy i kibiców, że to jego ostatni sezon w PGE Skrze Bełchatów. Atakujący zamierza jednak kontynuować karierę sportową w innym klubie PlusLigi.  – Jestem zaskoczony, że ta informacja ujrzała światło dzienne teraz i w takich okolicznościach. Ale mogę ją potwierdzić. Tak, to prawda – Mariusz Wlały po 17 latach gry w naszym klubie odchodzi z PGE Skry. Przykro mi, że kibice dowiadują się o tym w takich okolicznościach – skomentował ten fakt prezes klubu, Konrad Piechocki.



Mariusz Wlazły przyznał, że działacze Skry zaproponowali mu zakończenie kariery i imprezę pożegnalną połączoną z obchodami 90-lecia istnienia klubu. To prawda? – Wszystko nie tak wyglądało. Kiedy w poprzednim sezonie uzgadnialiśmy warunki nowego kontraktu, umówiliśmy się wstępnie, że to może być ostatni sezon, po którym Mariusz zakończy karierę. Potem Wlazły nie zgłaszał nam chęci przedłużenia kariery. Uznaliśmy więc, że ten sezon rzeczywiście będzie jego ostatnim. Chcieliśmy godnie go pożegnać, zrobić mu wspaniałą imprezę na koniec znakomitej kariery. Wyszło, jak wyszło. Okoliczności, w jakich się rozstajemy nie zmienią jednak faktu, że Wlazły był ikoną klubu. Bez niego nie byłoby tych wszystkich sukcesów i medali. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni i nie zapominamy o tym, co zrobił dla klubu. Proszę to podkreślić, bo to bardzo ważne – mimo złości, którą dzisiaj czujemy, nie przekreślamy całego dorobku Mariusza. Pamiętajmy jednak o tym, że tyle samo ile Wlazły dał Skrze, tyle samo Skra dała Wlazłemu. Mogę tylko powiedzieć, że to nie ja będę kończył Mariuszowi karierę – przyznał Piechocki.

– Gdybyśmy mieli od Wlazłego jasny komunikat, że chce kontynuować karierę mimo 36 lat na karku, może inaczej byśmy to rozwiązali. W tym wszystkim najbardziej przykre jest to, że kibice dowiedzieli się o sprawie w takich okolicznościach – dodał prezes PGE Skry.

Cały wywiad Kamila Drąga w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved