Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Konrad Piechocki: Mam program dla rozwoju siatkówki

Konrad Piechocki: Mam program dla rozwoju siatkówki

fot. archiwum

Wszystko wskazuje na to, że pięć osób będzie ubiegać się o funkcję prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Nie będzie wśród nich Pawła Papke. Paweł Papke przez ponad rok pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. W czerwcowych wyborach nie wystartuje. – Jeśli wygrałbym wybory, musiałbym zostawić mój klub, w którym, w różnych rolach, jestem od wielu lat – mówi Konrad Piechocki, jeden z kandydatów.

Obecny prezes związku kilka tygodni temu zadeklarował, że nie będzie startował w wyborach. Zamiast niego obecny zarząd związku wystawił rekomendację prezesowi Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej SA Jackowi Kasprzykowi. Na razie oficjalnie o kandydowaniu poinformowały trzy osoby: Kasprzyk, były wiceprezes PZPS-u Witold Roman oraz prezes Skry Bełchatów Konrad Piechocki. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że kandydatów może być więcej. Lubelski Związek Piłki Siatkowej wystawił bowiem rekomendację swojemu prezesowi Krzysztofowi Iwańczukowi, a Małopolski – szefowi sędziów Andrzejowi Lemkowi. Obaj szanse mają bardzo iluzoryczne, ale głosami delegatów, którymi dysponują, mogą pomóc innemu z kandydatów.



Argumentów za, jak i przeciw jest naprawdę sporo. Funkcja prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej – skoro zdecydowałem się kandydować, to wiadomo, że nie po to, by po prostu wystartować, a po to, że mam program dla rozwoju siatkówki i chcę go wdrażać – wymaga wielkiego zaangażowania. Wiadomo, że jest kilka spraw, które trzeba bardzo szybko uporządkować, bo z każdym tygodniem na nich tracimy – mówi w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego Konrad Piechocki. – Trzeba zrobić wszystko, by nazwa Polski Związek Piłki Siatkowej kojarzyła się znów tylko z uwielbianym przez miliony Polaków sportem. Oczywiście zadań jest znacznie więcej, związanych choćby z faktem, że są w Polsce rejony, gdzie wielka siatkówka właściwie nie zagląda. Tak być nie powinno. Podobnie jak to, że nie wszystkie głosy w polskiej siatkówce – czasem bardzo rozsądne – są słyszalne przez osoby, które podejmują decyzje. To są rzeczy, które łatwo można zmienić, jeśli się chce, ale jakoś w ostatnich latach niewielu chciało. Ja chcę – dodaje prezes PGE Skry.

Więcej w Dzienniku Łódzkim

źródło: Dziennik Łódzki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved