Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Konrad Pacholski: Brązowego medalu na ME nie zdobywa się codziennie

Konrad Pacholski: Brązowego medalu na ME nie zdobywa się codziennie

fot. cev.eu

– Niedosyt zawsze jest, ale brązowego medalu na mistrzostwach Europy nie zdobywa się codziennie. Dlatego i tak jesteśmy dumni z tego rezultatu – powiedział Konrad Pacholski, środkowy reprezentacji Polski do lat 17, która w rozgrywanych w Bułgarii mistrzostwach Europy stanęła na najniższym stopniu podium.

Ostatni okres owocny był w sukcesy reprezentacyjne. Seniorzy w Lidze Narodów wywalczyli trzecie miejsce, kadra uniwersjadowa w Neapolu sięgnęła po srebrny medal, a w czempionacie Starego Kontynentu na trzecim stopniu podium uplasowała się reprezentacja Polski minikadetów. – Niedosyt zawsze jest, ale brązowego medalu na mistrzostwach Europy nie zdobywa się codziennie. Dlatego i tak jesteśmy dumni z tego rezultatu – powiedział Konrad Pacholski, środkowy reprezentacji do lat 17, która jednak źle zaczęła mistrzostwa Europy w Bułgarii. Na początek fazy grupowej podopieczni Ariela Fijoła przegrali po czterosetowej walce z Włochami, co trochę skomplikowało ich sytuację przed kolejnymi meczami. – Nie wydaje mi się, że byliśmy pod ścianą, ponieważ nadal wszystko było w naszych rękach i nogach. Trochę sparaliżował nas stres, przez co w meczu z Włochami nie pokazaliśmy tego jak potrafimy grać w siatkówkę – dodał zawodnik.



W kolejnych meczach biało-czerwoni jednak szybko się odbudowali. Zwycięstwa z Rosją, Rumunią, Portugalią i Czechami dały im awans do strefy półfinałowej z pierwszego miejsca w grupie. – Pewności siebie nie brakowało nam od początku turnieju, ale cztery zwycięstwa na pewno nas podbudowały. Najtrudniejszy był mecz z Portugalią, ponieważ o każdy punkt musieliśmy w nim bardzo mocno walczyć i szarpać piłkę z podłogi – ocenił młody środkowy polskiej kadry, która w półfinale zmierzyła się z gospodarzami turnieju. Okazało się, że musiała walczyć nie tylko z rywalami, ale także ze stronniczym sędziowaniem arbitrów. – Ciężko się gra, kiedy decyzje sędziów są tylko na korzyść jednej z drużyn. Sędziowie zabrali nam przynajmniej osiem punktów, a na taki obrót spraw żadna drużyna nie byłaby przygotowana – podkreślił Pacholski.

Podopieczni Ariela Fijoła jednak szybko pozbierali się po półfinałowej porażce, a w walce o brązowy medal po raz drugi w turnieju wykazali wyższość nad Czechami. Mimo że mecz zakończył się w trzech setach, to niektóre partie kończyły się walką na przewagi. – Z Czechami udało nam się jeszcze nie przegrać, a graliśmy z nimi już z dziesięć razy. I tym razem nie chcieliśmy przegrać. Udało nam się tego dokonać, ale po bardzo wyczerpującym meczu. Był on bardzo zacięty, ale daliśmy z siebie wszystko, tym bardziej, że był to ostatni pojedynek dla nas w tym turnieju – zaznaczył zawodnik, który wierzy, że medal w mistrzostwach Europy będzie dla całej drużyny dodatkowym bodźcem do jeszcze cięższej pracy w przyszłości. – Jest to dla nas bardzo wielka motywacja, będziemy ciężko trenować, aby w przyszłości grać w seniorskiej kadrze. Myślę, że jak będziemy dalej tak ciężko trenować, to możemy zajść bardzo wysoko – zakończył Konrad Pacholski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved