Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Konrad Mucha: Rundę zasadniczą trzeba będzie oddzielić grubą kreską

Konrad Mucha: Rundę zasadniczą trzeba będzie oddzielić grubą kreską

fot. Stal Nysa

– Mieliśmy w tym sezonie lepsze i gorsze momenty, natomiast najważniejsze jest to, żże udało nam się zrobić małą niespodziankę i znaleźć się w ósemce – powiedział środkowy Mickiewicza Kluczbork, Konrad Mucha.

Mickiewicz Kluczbork zrobił kolejny historyczny krok. Drużyna z jednym z niższych budżetów w lidze na kolejkę przed końcem fazy zasadniczej zapewniła sobie grę w play-off. Można zatem chyba mówić o sukcesie?



Konrad Mucha:Myślę, że jak najbardziej możemy mówić o zrealizowanym celu. Przed sezonem zarząd za cel postawił nam spokojne utrzymanie się w I lidze, natomiast my jako drużyna sami wyżej zawiesiliśmy sobie poprzeczkę, twierdząc, że stać nas na grę w najlepszej ósemce. Mieliśmy w tym sezonie lepsze i gorsze momenty, natomiast najważniejsze jest to, żże udało nam się zrobić małą niespodziankę i znaleźć się w tej ósemce.

Grę w play-off zapewniło wam zwycięstwo z Krispolem. Wygraliście dopiero w tie-breaku, czyli chyba nie był to łatwy mecz? Jakbyś go podsumował? Podnieśliście się po gładkiej przegranej w czwartej partii…

– Ten mecz przede wszystkim miał różne oblicza. Oba zespoły falowały, mocno rotowały składem. Wydaje mi się, że nauczyliśmy się oddzielić jeden set od drugiego seta, traktując każdy jak część bitwy, która już za nami i ta porażka w czwartym secie została po prostu wyrzucona z głowy. W tie-breaku trener wrócił do ustawienia, w którym rozpoczynaliśmy mecz i wyszarpaliśmy zwycięstwo.

Na zakończenie rundy zasadniczej zmierzycie się z Norwidem, który może już grać na luzie. Jakiego meczu się spodziewacie i czy dla was będzie miał on jeszcze jakieś znaczenie, czy jednak swoją uwagę kierujecie już w kierunku play-off?

– Podejdziemy do tego meczu jak do każdego innego, skupieni, skoncentrowani i z chęcią odniesienia zwycięstwa. Nie będziemy kalkulować. Wyjdziemy na boisko po to, żeby wygrać. Nastawiamy się na ciężkie granie, bo Norwid już nic nie musi, a my chcemy, więc może być fajny spektakl.

W play-off wszystko wskazuje na to, że zagracie albo z BBTS-em, albo z Politechniką. Któregoś z tych rywali chcielibyście uniknąć czy nie ma dla was znaczenia to, z kim będziecie się mierzyć.

– Z perspektywy sezonu zasadniczego chyba dużo lepsze mecze graliśmy z lublinianami, natomiast na tym etapie sezonu nie będzie miało to już żadnego znaczenia. Rundę zasadniczą trzeba będzie oddzielić grubą kreską i z czystą kartą bić się w play-off. Natomiast bez względu na to, na kogo byśmy nie trafili, podniesiemy rękawicę i będziemy bić się o zwycięstwo.

Myślisz, że stać was w play-off na sprawienie jakiejś niespodzianki? Wy już swoje zadanie zrealizowaliście, a to zespoły z górnej czwórki chyba będą grały pod większą presją? 

– To jest sport. Faza play-off rządzi się swoimi prawami. Ta liga już pokazała jak bardzo jest wyrównana i że każdy może wygrać z każdym. Czy stać nas na niespodziankę? Nasz zespół udowodnił, że nie można go lekceważyć. A czy drużyny z pierwszej czwórki będą miały większą presję? Ją może odczuwać człowiek stojący nad przepaścią, którego goni tygrys (śmiech). To jest nasza praca i trzeba się z nią zmierzyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved